Objawy stresu

Pamiętajmy, że leczyć powinien lekarz. Porady udzielane na forum to tylko dodatkowa pomoc.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

pysia34

#21

Post autor: pysia34 » ndz kwie 04, 2010 17:12

gronkowiec jest bakterią :)
leczy się go stosunkowo łatwo najczęściej ampycyliną , jednak wymaz z tylnego gardła czyli tak aby zachaczył o tchawicę powinien dać też obraz układu oddechowego gdzie może bytować zarówno gronkowiec jak i grzyby
na płytce w hodowli warto to sprawdzić bo może się okazać że dodatkowo układ oddchowy jest zainfekowany a to wyjdzie tylko w wymazie z dzioba a nie z odchodów czy wymazie z kloaki
przy standartowej morfologii w vetlabie robią rozmazy krwinki a jak wiadomo duża ilość białych krwinek świadczy o infekcji może warto pomyśleć o morfologi z biochemią
co do gronkowca koagulo ujemne -to grupa gronkowców, a nie ujemny wynik koagulo :(
wiec są bakterie z tej grupy, mniej zjadliwe niż koagulo dodatnie jednak bakterie infekcyjne których nie należy lekceważyć

Awatar użytkownika
wacek667
Posty: 95
Rejestracja: czw gru 25, 2008 10:34
Ptaki które hoduję: Aleksandretty obrożne, nimfy
Lokalizacja: Puławy, Lublin
Kontakt:

#22

Post autor: wacek667 » ndz kwie 04, 2010 17:25

z tego co słyszałem gronkowca nie da się wyleczyć (przynajmniej u ludzi)
Mawiano mi albo rybki albo akwarium. No cóż wybrałem papugi.

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#23

Post autor: DINA » ndz kwie 04, 2010 17:36

Dzięki za wyjaśnienie. Wacek667 ja też tak słyszałam a wyleczyłam ptaka ze złocistego gronkowca i to nie tylko ja. W tegorocznych dokładnych badaniach po złocistym ani śladu a ponad rok minął więc wybić się tę bakterię dało.

Dokładne wyniki są takie:
Mikrobiologia kału - wychodowano Laseczki gram-dodatnie: Bacillus Subtilis (+++)
dostałam do tego antybiogram
W badaniu mykologicznym z kału nic nie wychodowano

Mikrobiologia wymaz z nosa- wyhodowano Gronkowca Staph SPP/ Koagulazo UJEMNE
Badania mykologicznego nie robiono

MIkrobiologia wymaz z gardła -wyhodowano Gronkowca Staph SPP. Koagulazo UJEMNE
W badaniu mykologicznym nic nie wyhodowano

Do nosa i gardła nie dostałam antybiogramu
Pozdrawiamy z Dinusią :)

pysia34

#24

Post autor: pysia34 » ndz kwie 04, 2010 17:55

osobiście miałam złocistego :( zamknięty był cały oddział szpitalny jak pozarażali pacjentki i niemowlęta
można gronkowca wyleczyć i nie jest to nawet zbytnio kłopotliwe, natomiast normalnie bytują w organiźmie, dopuki nie ma infekcji i namnażania nie ma problemu bo nie stanowią zagrożenia natomiast przy osłabieniu organizmu potrafią atakować i uprzykrzać życie
spp to nie gronkowiec złocisty więc nie ma się czego obawiać prosta kuracja 5 dniowa antybiotykiem załatwi go z pewnością
natomiast spp często pojawia się przy zapaleniach skóry mii śródpalczastymi co może powodować nadmierne zajęcie stopami u diny
sorki Arleto wiem że jesteś przewrażliwiona ale rozważ tą wizytę u Tomka jest dobrym wetem niedaleko i może jednak warto no i vetlab na miejscu jeśli chodzi o morfologie, wymazy robią sami na uczelnie, niestety nie robią wrażliwości grzybów na leki natomiast robią to z pewnością przy bakteriach czyli minn. gronkowcach
kuracja georga na gronkowca to 5 dni synergalem - bo miałam go w apteczce
(ja go o nic nie pytam co dotyczy pacjentów! :( ) a biorąc pod uwagę Parotkę chyba nie kazałby papudze czekać z infekcją :(

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#25

Post autor: DINA » ndz kwie 04, 2010 18:11

A o co chodzi z tymi zapaleniami skóry?? Dina zbytnio nie skubie łapek, nie gryzie ich ale ja lekarzem nie jestem więc nie wiem.

Lekarka z Parotki nie dała mi dojść do słowa co do wyników i powiedziała że chce robić swoje badania ale nie udało mi się jej powiedzieć jakie bakterie wyhodowano więc pewnie nawet nie pokojarzyła że papuga moze miec infekcję. Co do Wrocławia mogę jechać tylko co trzeci weekend i akurat nie w ten w który przyjmują (do dr Piaseckiego tez juz dzwoniłam by termin ustalić) bo nie mam auta do dyspozycji i dlatego jeszcze tam nie dojechałam. Jak mi lekarz w Katowicach nie pomoże- bo tam taksówką dojadę! To pojadę pociągiem jest już na tyle ciepło że jakoś Dina to przeżyje :(.

Żałuję szczerze że od razu nie pojechałam na to badanie gdy się zebrałam i miałam transport na miejscu :-/ . Ale wtedy objawów nie było więc z tym gronkowcem to sprawa świerza tak myślę odkąd pojawiło się uderzanie skrzydłami i drapanie czyli od dnia gdy zamieściłam posta.
Pozdrawiamy z Dinusią :)

pysia34

#26

Post autor: pysia34 » ndz kwie 04, 2010 19:01

czytałam kiedyś u psów o takim zapaleniu skóry wywołanym przez gronkowca jak mi się suczka lizała po apach ale okazało się że miała wbity niewidoczny kolec z kaktusa -opuncji który był tak cienki że nie było go widać i dopiero infekcja spowodowała że udało sie go zlokalizować :(
nie panikuj ale powinno się reagować na infekcje może zwykły wet da coś na gronkowca a posiewy sama możesz do vetlabu wysłać :) to samo z krwią na badania

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#27

Post autor: DINA » ndz kwie 04, 2010 19:51

NIe panikuje :-)

Dziękuję wszystkim za wskazówki. Patrzyłam po klatce ale nie widziałam robaczków ale to raczej duża wolierka więc może gdzieś się chowają. Dziś było zbyt duże święto ale jutro z siostrą rozbieramy klatkę na kawałki i będziemy wyparzać w wannie i szorować ile się da.

Co do środków na pasożyty wstrzymam się do wtorku (jak już ustalę wizytę w Katowicach i pojadę lekarz będzie miał lepszy pogląd). Oddam od razu próbki u niego do badania bo już telefonicznie wczesniej ustaliłam że je wykonuje. I zaczniemy leczyć gronkowca.
Zostanie już wtedy tylko krew i morfologia ale teraz to jest na 2 planie no i tak muszę czekać. Chyba że w najbliższych dniach się coś jeszcze dowiem .
Pozdrawiamy z Dinusią :)

pysia34

#28

Post autor: pysia34 » ndz kwie 04, 2010 19:57

powodzonka

Awatar użytkownika
Robi
Posty: 76
Rejestracja: pt kwie 17, 2009 06:03
Ptaki które hoduję: zako ary lorysa gorska
Lokalizacja: Houston
Kontakt:

#29

Post autor: Robi » pn kwie 05, 2010 06:40

Dina przeczytalam dopiero wszystkie posty, ktore podczas mojej nieobecnosci sie pojawily w tym temacie.
Pysia wytlumaczyla Ci wiele na temat gronkowca wiec napewno poszerzylo sie bardziej zrozumienie tego problemu.

Po pierwsze wyleczylas Dine z gronkowca "zlocistego" co bylo bardzo niebezpieczne i trudne.
Teraz napewno lekarz jeszcze raz pobierze wymaz z wola ( tak okresla sie czesto wymaz z gardla). Kazdy lekarz nowy chce miec swoje badania i nie za bardzo chetnie korzysta z tych ktore byly robione tydzien temu i nie zalecane przez niego.

Arus tez do nas trafil tak samo jak i Dina z "hodowli" - Janusza z obraczka Czeska... nie musze wiecej dodawac.
Wyleczyl go Dr. Piasecki. Wszystkie ostatnie badania na gronkowce wlasciwie u Diny sa sladowe, wiec nie powinnas byc tym az tak bardzo przerazona,ale nie mozesz zwlekac z wyjazdem do weterynarza i nie wiem czy dwokrotne wozenie Diny teraz do Katowic potem do Wroclawia nie bedzie bardziej stresujace.
Jezeli data wizyty we Wroclawiu nie jest mozliwa dla Ciebie polaczona z jazda samochodem pomyslalabym raczej nad trasportem pociagiem i moze jazda do Warszawy do kliniki i wizyta z Dr. Ledwon.
Tak tez bardzo czesto jezdzilam z Bella - czesto korzystajac z pierwszej klasy i mialam caly przedzial dla nas.
Jak porozmawiasz milo z konduktorem to moze pozwoli i na przedzial dla Matki z dzieckiem:( i tak juz jechalam z Bella ;)
Wiem,ze transportowka Belli a Diny to duza roznica...ale bedziesz miala badania krwi i antybiogramy razem moze i przeswietlenie pluc i zolodka.
Przy antybiotykach czesto oslonowo moze byc wystarczajacy yogurt,ale o tym takze powinien zadecydowac lekarz .

Czy w Twojej mieszance ziaren nie ma przypadkiem orzeszkow ziemnych ? sadze, ze jest i kukurydza , ktora jak i orzeszki jest uczulajaca . poobserwuj czy nie wyjada za duzo wlasnie kukurydzy.
W poprzednich postach nic nie pisalas o nocnych problemach z trzepaniem skrzydlami czyli to nowy objaw w jej zachowaniu.
Pomysl co sie zmienilo przez te ostatnie dni...nic tak naprawde nie jest bez przyczyny ( jezeli nie jest to zwiazane z choroba)

Klatka umyta i wyparzona to uspokojenie dla Ciebie, ( nie ma robactwa ),ale moze Dina wie jak to dobrze spac w dzien na klatce czy zerdce i domaga sie aby jej nie zamykac na noc ?
Jak zwykle to "gdybanie" i szukanie po omacko a Tobie i tak nie da odpowiedzi dlaczego tak sie dzieje.

Po leczonym gronkowcu "zlocistym" u Arusia robilismy kilkakrotnie badania kalu i wymazy i sadze, ze to tak na przyszlosc od czasu do czasu powinno sie robic naszym papugom mimo ,ze wygladaja na zdrowe.
Bakterie sa w naszym otoczeniu i przy oslabionym systemie imunologicznym latwo dostaja sie do naszego organizmu tak samo i do organizmu ptakow.
Mam nadzieje,ze wkrotce uslyszymy :mam juz za soba te problemy Dina jest zdrowa.:) czego Tobie serdecznie i Dinie zycze.
Sprobuj umawiajac sie na wizyte u lekarza poprosic o email i przeslij wszystko co laczy sie z Dina i jej choroba .
Czesto bedac same zestresowane badaniami zapominamy o moze istotnych dla lekarza informacjach.
Znam to z autopsji....potem telefon i przeprosiny...wlasnie zapomnialam powiedziec ...zapomnialam zapytac...to tylko bylo tak ze mna....
Telefonicznie ? nie wierze aby lekarz pamietal co do niego mowilas.
Pozdrawiam
Lidia
Lidia

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1619
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#30

Post autor: Krysia- » pn kwie 05, 2010 06:43

DINA, przeczytaj te tematy o pasozytach, może choć odrobinkę Ci pomogą :
http://www.aleksandretta.pl/artykuly.html - artykuł WojtkaZ
http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic ... t=wszo%B3y - łysiejąca główka
http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic ... ght=robaki - robaki na ptaku
Weź dobrą lupę i przejrzyj te zakamarki klatki, ,,gołym" okiem możesz robali (o ile są ) nie zauważyć.

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#31

Post autor: DINA » pn kwie 05, 2010 08:48

Krysiu poczytałam. ALe ja nie widze robali , miziam dinę codziennie wszędzie bawimy się drapiemy a ja nie widzę tych robaczków na niej. Pewnie na mnie też już by przeszły bo papuga ciągle siedzi mi na ramieniu.
Napisz mi proszę o tym smarowaniu łapek. Na co to było??? Dina łapek bardzo nie gryzie raczaj pazórki czasem obgryza.

WojtekZ mam pytanie też do Ciebie ten lekarz którego polecałeś z Katowic to dobry lekarz?? Można mu zaufać?? Dzwoniłam i mówił że przyjmuje jeszcze w Sosnowcu ale pod koniec roku będzie w Katowicach i sprowadza maszyny do badań krwi, więc raczej wie o co chodzi w temacie. Rozmawiałam z nim zanim pojawiło się trzepanie skrzydłami jeszcze.

Lidio zastanawiam się nad Twoją sugestią by paputka zabrać do Wrocławia pociagiem już nawet sprawdzałam koszty wynajmu samochodu, ale przy kosztach tych badań o które pytałam Piaseckiego to bardoz dużo by wyszło za 1 wizytę. Sprawdzę sobie połączenie może lepiej będzie wsiąść w Pociąg i taksówką do kliniki podjechać. W Krakowie pomoże mi ANdrzej bo romaiwałam z nim o wizycie 17 w Parotce zaoferował pomoc więc byłoby mi łatwiej i miałabym wsparcie z ty usypianiem i pobieraniem krwi a boję się tego trochę Andrzej ma doświadczenie z tymi sprawami.

(Dodałam Cię do skype Lidio :) zakceptuj mnie)
Pozdrawiamy z Dinusią :)

Awatar użytkownika
coco39
Posty: 816
Rejestracja: sob lis 25, 2006 12:29
Ptaki które hoduję: papugi
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

#32

Post autor: coco39 » pn kwie 05, 2010 09:35

DINA pisze:ALe ja nie widze robali , miziam dinę codziennie wszędzie bawimy się drapiemy a ja nie widzę tych robaczków na niej. Pewnie na mnie też już by przeszły bo papuga ciągle siedzi mi na ramieniu.


Najprostszy sposób aby sprawdzić czy są pasożyty zewnętrzne to nakryć białym np prześcieradłem klatkę w której przebywa ptak na noc. Jeśli są jakiekolwiek pasożyty zewnętrzne to rano na pewno znajdziesz je na prześcieradle.
Pozdrawiam
ArekP
http://arek-papugi.eu/

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#33

Post autor: DINA » pn kwie 05, 2010 12:04

WOJTEKZ pisze:Tamtejsi hodowcy mają do niego zaufanie. Jest specjalistą od ptaków.


:-) Dziękuje przynajmniej da mi pogląd na robaczki i będzie wiedział co robić z gronkowcem.

Pysiu to jest 500 zł + Paliwo w dwie strony koło 300/ za jedną wizytę tylko, bez kosztów leczenia. Ja już 500 za badania i psychologa zapłaciłam. Nie oszczędzam na Dinie absolutnie, bardziej na mnie samej, ale muszisz wziąć pod uwagę że ja i również mój narzeczony dalej studiujemy, a jedzenie Dinie muszę kupować cały czas. 800 zł koszt jednej wizyty a badania kontrolne, też trzeba zrobić i wypadałoby u tego samego lekarza :-/ . Niestety sytuacja rodiznna tak się poukłądała że teraz jestem z Diną sama więc muszę jednak liczyć się w jakimś stopniu z kosztami.

Dlatego myśle o ekonomicznym wyjściu z sytuacji tak by jakoś powiązac koniec z końcem. Napisałam to tutaj tak by użytkownicy wiedzieli jak to jest z tą duża papugą w domu jak już zaczną się problemy. Bo na samo jedzenie to zawsze jakoś wystarczy ale odpowiednia opieka dla ptaka w Polsce jeszcze nie jest tak dostępna jakby się tego chciało . Przynajmniej w pewnych rejonach.
Pozdrawiamy z Dinusią :)

pysia34

#34

Post autor: pysia34 » pn kwie 05, 2010 16:09

wiem coś o tym niestety...georga przywiozłam z wawy 13 lutego a już na diagnostykę i leczenie poszło ponad 1100zł nie licząc czasu i paliwa czyli ponad połowa jego wartości :( licząc w ten sposób każda z moich papug podwoiła już swoją wartość :) wliczając szkody niektóre są nieomal bezcenne :) hihihi
ale na serio mając papugi ma się wieczną skarbonkę niestety :-(
życzę zdrowia Dinie :)

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#35

Post autor: DINA » pn kwie 12, 2010 21:59

No to jestem po rozmowie z lekarzem i dalej nic nie wiem.

Wyniki są podobno bardzo dobre, własnie je dostane na maila. Nic nie wskazuje na problemy z wątrobą i nerkami na co mogą wskazywać powiekszone nerki na zdjeciu oraz brzydkie kupki. Leczenia nie będzie a papuga uderza skrzydłami co noc...

Nie wiem czy cieszyć się czy smucić. Ciągle bałam się że zrobie badania krwi i wyjdą paskudne przy takim żywieniu a tutaj wszystko ładnie. Już nawet ją dziś papą nakarmiłam na noc bo sugerowano że moze jest głodna bez papy i nie może spać lekarz też to podpowiedział ale mimo wszystko ptak nie śpi tylko uderza. A zwykła spać od 8-9 w nocy do rana całą noc :-/ .

Zastanawiam się nad kupieniem proszku na te pasożyty zewnętrzne, ale nie wiem czy tak można jak one nie są stwierdzone, tak profilaktycznie używać???
Pozdrawiamy z Dinusią :)

Awatar użytkownika
ansag
Posty: 109
Rejestracja: czw kwie 24, 2008 20:36
Ptaki które hoduję: żako kongijskie
Lokalizacja: Legionowo
Kontakt:

#36

Post autor: ansag » pn kwie 12, 2010 22:27

Może to faktycznie stres i ona tak odreagowuje? Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić w sumie, ale może to zwykłe drgawki podczas wchodzenia w stan snu... :roll:

essex1
Posty: 412
Rejestracja: wt mar 10, 2009 22:20
Ptaki które hoduję: mnicha
Lokalizacja: Anglia

#37

Post autor: essex1 » pn kwie 12, 2010 22:48

DINA, ja mysle ze troche chyba za duzo panikujesz ,tak samo jak ja kiedys :-D :-D pare lat temu jak nabylem zako.Moj Olek caly czas sie drapal za uchem,robilem badania ,jezdzilem ,placilem-wyniki bardzo dobre,doskonale itd.a ptak jak sie drapal tak sie drapie.Kilka piorek po prostu w tamtym miejscu nie ma i tyle ,wyrastaja nowe,ptak czuje tam,weszlo to w nawyk i tyle.Pojedyncze ptaki bardzo latwo wpadaja w roznego rodzaju nawyki,a juz na pewno mozna wymienic tu kakadu,zako ,ary i lory.
Odrobaczalem go kilkakrotnie in-out.Zrob jak uwazasz,ale tez trzeba podchodzic na spokojnie "bez nerwowych zachowan".Z calym szacunkiem... ;-)
Pozdrawiam. Artur

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#38

Post autor: DINA » wt kwie 13, 2010 07:20

Ale ja się nie obrażam, wiem ze trochę panikuje.
Ale wiesz jak mówiłam że z moją papugą jest ok to mnie zwyzywano publicznie od nieodpowiedzialnych i ze ptaka nie kocham i w ogóle szkoda gadać bo nie pojechałam na prześwietlenie, ale wszystko było ok. Panie snuły domysły że ma patologiczny żołądek, że ma chore nerki wątrobę w strzępach to człowiek potem bierze sobie to do serca i zaczyna panikować.

Teraz jak się objawy pojawiły: żółty mocz i uderzanie skrzydłami, łuszcząca skórka i drapanie, nawet psikanie w nocy. To ja przesadzam i wyniki są dobre i każdy uspokaja. Ale teraz to ja wiem że coś jest nie tak bo zachowanie ptaka się zmieniło a zmiana zachowania nie bierze się od tak z niczego.
:-/ Już nie chce snuć domysłów chce tylko by była zdrowa i ok. :-/

no nic wyniki są to jest o co pytać i konsultować
Pozdrawiamy z Dinusią :)

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1619
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#39

Post autor: Krysia- » śr kwie 14, 2010 08:44

Przepraszam bo trochę z mojej winy merytoryka postów poszła w innym kierunku niż tytuł TEGO tematu :-(
Posty zostały wyrzucone do kosza.
Dino - czy uderzanie skrzydłami nadal jest tylko w nocy ?
Może ja gdybam, ale czy nie jest to związane ze stresem pozostania ary samej w zamknięciu na noc ? Może ona boi się ciemności bo coś koszmarnego ją spotkało zanim trafiła do Ciebie i stąd takie zachowanie ?
Czy próbowałaś zostawiać na noc w pobliżu klatki choćby nikłe światełko tak, by po przebudzeniu się ara widziała otoczenie ?
A może jakimś rozwiązaniem byłoby pozostawienie jej na stojaku poza klatką ?
Ponieważ tonący i brzytwy się chwyta ........ spróbuj takich rozwiązań jeśli dotąd nie praktykowałaś........

Awatar użytkownika
DINA
Posty: 138
Rejestracja: pn mar 08, 2010 07:03
Ptaki które hoduję: ara ararauna
Lokalizacja: woj. śląskie

#40

Post autor: DINA » śr kwie 14, 2010 08:52

Krysiu ona sypia tak od 1,5 roku i nigdy nie było problemów, wręcz przeciwnie jak jej nie zamknęłam a się zciemniało to sie szamotała i uderzała skrzydłami przysypiając. Ciemno bardzo nie ma bo lampy z ulicy trochę rozjaśniają, a ja nakrywam kocykiem kawałeczek klatki tak by mnie nie widziała bo jak widzi to do mnie "gada". To ona zwsze przesuwa się na patyku blisko tego kocyka w ten cień a reszta patyka jest w świetle z ulicy.

Tak jak napisałam uderzanie w nocy jest ale znacznie mniej dzisiaj było, wybudziła się i uderzała ale zaraz usnęła. Lekarz mówi bym karmiła narazie na noc bo moze się nie najada, ale mówił że to może być tik nerwowy. A jak pamiętacie pojawiło się gdy był tu chrzesniak i papuga krzyczała latała a potem w nocy nie spała.

Jesli opcja z papką na wieczór nie pomoże to spróbuję jej nie zamykać i zostawię na klatce na kuli. DO tej pory nie było wieczornych koszmarów, spała jak aniołek do rana. Ja boję sie ze jednak coś moze ją boleć bo zaczeło się gdy już bardoz mocno ograniczyłam papkę i zaczeły się te zółte kupki. Dlatego ciagle rozważam różne opcje.
Pozdrawiamy z Dinusią :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Choroby papug-”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość