Coca

(-Takie właśnie Forum jest duzo lepsze niż niejedna fachowa literatura z którą powinie każdy zapoznac sie przed zakupem papugi oraz systematycznie po zakupie -co umozliwi dużo lepsze warunki życia naszej żako-)

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

mag
Posty: 36
Rejestracja: czw lut 10, 2011 13:19
Ptaki które hoduję: żako kongijskie
Lokalizacja: warszawa

#21

Post autor: mag » sob kwie 14, 2012 13:33

Spróbuj nie uciekać z ręką , papugi to inteligentne stworzenia . Ty cofasz rękę a dla niej to dobra zabawa, widzi że może Tobą kierować . Co do wieku to doświadczeni właściciele papug dobrze określili. Ja nie jestem znawcą ,ale mój żaczek ma 1 rok i 3 miesiące i jak zmieniał pióra z ogona to te które odrastają są już bez takiej ciemnej obwódki. Mój żaczek upodobał sobie mnie od początku, natomiast męża nie bardzo, darł dzioba przy próbie podejścia do niego. W tej chwili toleruje, ale bez miłości , natomiast po dość długim czasie zaufał dzieciom. Daje im się głaskać i rozdaje buziaki, oczywiście wtedy gdy ma na to ochotę, pochyla łebek i nadstawia się do głaskania. Nawet mnie potrafi dziabnąć jak ma zły dzień . Trzeba pamiętać,że to nie pies czy kot i jego zachowania są inne niż u innych zwierząt. Życzę wytrwałości i postępów .
mag

konczu84
Posty: 7
Rejestracja: ndz kwie 15, 2012 00:32
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: bristol

#22

Post autor: konczu84 » ndz kwie 15, 2012 19:31

witam ja nigdy nie uciekam dawalem sie grysc zaciskalem piesc przez co było mu trudniej zlapac po czym przytrzymywalem go i krzyczalem nie wolno uspokajal sie natychmiatowo nie raz chce rzadzic ale ja mu nie pozwalam czasem nawet go karam dzis jak mnie dziobnol odrazu dostal po łbie musze przyznac ze i tak mimo wszystko do mnie przychodzi jakos sobie mnie upodobal dziewczyny nie toleruje wogole jak sa sam na sam jest ok jak pojawie sie ja nie pozwala jej sie dotknac i leci odrazu do mnie a co do karania powinienem to robic czy on ytego nie rozumie i odbiera to jako zło wrogie traktowanie ale z drugiej strony skoro to takie modre bydle trzeba go wychowac na ludzi powinien wiedziec co wolno a co nie ?teraz wogole nie gryzie ,mnie czasem zlapie ale bardzo delikatnie tak dla postrachu chyba nauka nie poszla w las

Fortuna4
Posty: 17
Rejestracja: śr mar 07, 2012 10:54
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: Łódź-Julianów

#23

Post autor: Fortuna4 » ndz maja 06, 2012 16:06

Witajcie,mineło trochę czasu i są już duże postępy. Coca dziobie mnie nadal ,ale robi to już delikatniej (nie ma krwii:)) Rozbestwiła się na dobre. Siada już na wszystkich stanowiskach w domu,biega po podłodze, Jest szczęśliwa. Pochłania całe drzewa jabłoni. Cztery dni temu uciekła z klatki z ogrodu, cały dzień i świt spędziliśmy na szukaniu jej w okolicy. Okazało się że sąsiedzi parę domów dalej spotkali ją na swoim ogrodzeniu,trafiła do nich na noc i rano do nas. Nie życzę nikomu tych kilkunastu godzin bez latającego członka rodziny. Od powrotu zmieniła się na plus. Mam nadzieję że z czasem przestanie wszystkich po za żoną traktować instrumentalnie i będzie nam okazywała odrobinę uczuć. Jej dziobanie mnie dotkliwe nadal gaszę lekkim pstryknęciem w dziobek, widzę że to faktycznie przynosi efekt wychowawczy.

mag
Posty: 36
Rejestracja: czw lut 10, 2011 13:19
Ptaki które hoduję: żako kongijskie
Lokalizacja: warszawa

#24

Post autor: mag » pn maja 07, 2012 08:21

Powodzenia w dalszym oswajaniu stwora :-)
mag

Fortuna4
Posty: 17
Rejestracja: śr mar 07, 2012 10:54
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: Łódź-Julianów

#25

Post autor: Fortuna4 » śr gru 12, 2012 11:17

Witajcie, zbliża się rok jak Coca jest z nami ,mam wrażenie że czuję się już u nas jak u siebie w domu. Chodzi po domu po podłodze bez żadnych obaw,dużo mówi i prawie non stop się bawi. Niestety dla mnie miłość do żony od pierwszego spojrzenia została i się umocniła. Coca jest cała jej. Mnie już nie dziobie daje się czasem pogłaskać (zwłaszcza jak gdzieś poleci uderzy o ścianę i jest w szoku-w tedy ja i córki biegniemy na wyścigi podnieść ja i wykorzystać chwilę:))
Od jakiegoś czasu w czasie pieszczot –głaskania przez moją żonę Coca rozkłada skrzydła i przyciska brzuszek do ziemi , jednocześnie wydając dziwne dźwięki i ruszając rytmicznie ogonkiem….czy ona dojrzewa?? CZy jest szansa żer jako samiczka zmieni teraz obiekt swojego zainteresowania i miłości na mnie????Czy nie mam co liczyć??? Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam

Awatar użytkownika
sqrczybyk
Posty: 425
Rejestracja: wt mar 08, 2011 10:30
Ptaki które hoduję: Żako Kongijskie, Kakadu żółtolica
Lokalizacja: Koziegłowy/Poznań
Kontakt:

#26

Post autor: sqrczybyk » śr gru 12, 2012 11:25

Fortuna4 pisze:Coca rozkłada skrzydła i przyciska brzuszek do ziemi , jednocześnie wydając dziwne dźwięki i ruszając rytmicznie ogonkiem….

kopuluje :-P u mnie senegalka zachowuje się w ten sam sposób.
po zachowaniu wygląda,że samiczka... ale nie jestem ekspertem. Aleksa Większa Buźka ma takie samo zachowanie (jest także samicą).
Ostatnio zmieniony śr gru 12, 2012 11:31 przez sqrczybyk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#27

Post autor: Krysia- » śr gru 12, 2012 12:41

Fortuna4 pisze:.czy ona dojrzewa?? CZy jest szansa żer jako samiczka zmieni teraz obiekt swojego zainteresowania i miłości na mnie????Czy nie mam co liczyć???

Tak, dojrzała do rozrodu, a Ty TOTALNIE nie masz na co liczyć bo papużka za swoją drugą połówkę obrała sobie Twoją małżonkę.
Albo Twoja małżonka ugniatając palcami grzbiet kupra zastąpi samca żako, albo w ,,podskokach"dokupicie samca. Jednak nie gwarantuję, że pierwszy lepszy się Coce spodoba bo w Twojej małżonce widzi swą ,,miłość"
Tak to bywa jak człowiek jest jedynym towarzyszem ptasiego życia ..... :-(

Fortuna4
Posty: 17
Rejestracja: śr mar 07, 2012 10:54
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: Łódź-Julianów

#28

Post autor: Fortuna4 » śr gru 12, 2012 13:16

Dzięki Krysiu, odebrałaś mi resztki nadziei....wiec totalnie nie mam szans???????nigdy???? jak ma jej ugniatać palcem kuper???? Są jakieś filmy instruktażowe?????

PS. Ale Coca to raczej samiczka wiec ta miłość do żony mojej to trochę dziwna jest.......

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#29

Post autor: Krysia- » śr gru 12, 2012 17:42

Fortuna4 pisze:Dzięki Krysiu, odebrałaś mi resztki nadziei

Nie to było moim zamiarem :-( Chciałam jedynie uzmysłowić, że nie masz na co czekać i o czym marzyć. Żako wybrało sobie Twoją małżonkę i tego nie zmienisz, no, chyba że popełniłaby jakiś kolosalny w mniemaniu papugi błąd i popadłaby w niełaskę - coś na zasadzie zdrady w gatunku ludzkim. Wtedy masz jakieś szanse by się przypodobać. :mrgreen:
Fortuna4 pisze: ....jak ma jej ugniatać palcem kuper???? .....

Wcale NIE musi ugniatać :-D Wystarczy że w chwili chcicy żaczkowej pogłaszcze ptaka.
Fortuna4 pisze:Coca to raczej samiczka wiec ta miłość do żony mojej to trochę dziwna jest.

To my ludzie tak postrzegamy. Tak do końca nie wiadomo czy ptaki odróżniają płeć ludzi ? Czy liczy się tylko tembr głosu, podejście do ptaka, delikatność, swego rodzaju zapach ...... itd ?

Fortuna4
Posty: 17
Rejestracja: śr mar 07, 2012 10:54
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: Łódź-Julianów

#30

Post autor: Fortuna4 » śr gru 12, 2012 18:11

dziekuję Ci bardzo,bee sobie czakał spokojnie najblizsze kilkadziesiąt lat może się ten bład zdarzy i obdarzy mnie miłościa.....:( tak strasznie chciał bym ja ukochać i wytargać jak moja żona....a tak muszę się zadowolić sprzataniem klatki,podawaniem posiłków i byciem żerdką
Jeszcze raz dziękuję za pomoc

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#31

Post autor: Krysia- » czw gru 13, 2012 04:37

Bądź cierpliwy i nie zniechęcaj się. Nadal miej takie podejście jak teraz, podtykaj pod dziób smakołyki ....... bądź ,,żerdką" ..... daj Coce czas na nabranie zaufania do Ciebie ...... i nic na siłę z Twojej strony.
W życiu ptaka jesteście trzecimi właścicielami a tak do końca nie wiadomo jakie interakcje międzygatunkowe - http://pl.wikipedia.org/wiki/Zale%C5%BC ... ygatunkowe (być może i antagonistyczne) zachodziły u poprzednich właścicieli .........
Może za jakiś czas zdarzy się mały cud i żaczek zmieni swoje poglądy, może i dla Ciebie będzie ,,łaskawy" ? ;-) czego Ci serdecznie życzę :-D

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Zakup transport- oswajanie i socjalizacja żako-”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość