-Jak kupić zdrową papugę-

Gdzie i jak kupować ptaki.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1353
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

-Jak kupić zdrową papugę-

#1

Post autor: WOJTEKZ » ndz wrz 17, 2006 10:42

JAK KUPIĆ ZDROWĄ PAPUGĘ 
Pozwolę sobie o napisanie kilku słów na temat zakupu zdrowego ptaka. Przede wszystkim kupowanego ptaka trzeba oglądać w klatce lub wolierze , wtedy najłatwiej zaobserwować jego zalety i wady. Przy zakupie nowej papugi powinniśmy zwracać szczególną uwagę na zachowanie ptaka, ptak nie powinien siedzieć osowiały i markotny. Pióra powinny być gładkie i lśniące, u młodych osobników pióra będą jeszcze matowe. Skrzydła powinny być równe i ładnie ułożone nie mogą być opuszczone. Należy też zwrócić szczególną uwagę na okolice kloaki , nie powinna być zabrudzona odchodami. Ważnym elementem jest też sprawdzenie umięśnienia ptaka , chodzi mi o mięśnie klatki piersiowej ,ptak nie powinien być chudy i zabiedzony, kształt klatki piersiowej powinien być zbliżony do litery U natomiast jeżeli przypomina literę V to radzę takiej papugi nie kupować. Musimy też zwrócić uwagę na samo oko , nie powinno być zapuchnięte bądź ''lekko zamglone'', z oka nie powinna się wydzielać żadna wydzielina, ale jak każde oko musi być zawsze ''wilgotne''. Proszę też zwrócić uwagę na kształt dzioba, czy nie jest nadmiernie przerośnięty i zagrzybiony, okolicę nosa czy nie występuje świerzb oraz wycieki z otworów nosowych. Powinniśmy też zwrócić uwagę na sam kształt i ustawienie nóg,nie powinny być powykręcane i powinny mieć całe palce oraz paznokcie, jednak brak paznokci czy jednego palca nie powinien papudze przeszkadzać, taki ptak z powodzeniem może żyć ,nie nadaje się tylko na wystawy. Nogi i stawy nie powinny być zapuchnięte. Zdaję sobie z tego sprawę że dla laika jest to czarna magia, bo nigdy nie mógł i nie widział ani zdrowego lub chorego ptaka. Po zakupie ptak powinien być poddany kwarantannie, dotyczy to przypadków gdy mamy już inne ptaki. Takim najskuteczniejszym sposobem na rozpoznanie stanu zdrowia ptaka jest też pozwolenie mu na dość dłuższe loty po mieszkaniu lub wolierze, jeżeli ptak będzie chory to na drugi dzień będą już widoczne oznaki , już zacznie siedzieć markotny i napuszony. Bardziej doświadczeni hodowcy potrafią też odróżnić chorą papugę po dźwięku jaki wydaje przy oddychaniu, oddech nie powinien być ''chrapliwy' a taki ''bezszelestny''. Wszystkim , którzy dokonali zakupu ptaka a mają jakieś wątpliwości co do jego zdrowia polecam wizytę u dobrego lekarza weterynarii. Może w tym wszystkim coś przeoczyłem ,więc śmiało możecie coś dodać, ja to pisałem tak ''od ręki'' więc mogłem coś przeoczyć. Myślę że to są podstawowe wskazówki przy zakupie ptaków. Życzę Wam udanych zakupów zdrowych ptaków. 
Ps. Dodam jeszcze że należy zwrócić szczególną uwagę na pasożyty zewnętrzne[piórojady] , objawy ich obecności są łatwe do zaobserwowania. Wystarczy rozłożyć skrzydło papugi i popatrzeć na nie pod światło. Jeżeli są piórojady to na lotkach widać skutki ich działania , są to małe dziurki, takie jak po nakłuciu szpilką. 
Do zwalczania piórojadów oraz innych pasożytów zewnętrznych polecam preparat o nazwie NATURAL ANTWERP , zdjęcie poniżej przedstawia opakowanie tego preparatu. Zastosowanie polega na spryskaniu ptaka ,można nawet całego , trzeba jedynie zasłonić papudze oczy. Preparat ten jest bardzo skuteczny, absolutnie bezpieczny dla ptaków, polecają go również niemieccy, belgijscy oraz holenderscy hodowcy.
Załączniki
NATURAL.jpg
Ostatnio zmieniony pn maja 27, 2013 18:19 przez WOJTEKZ, łącznie zmieniany 8 razy.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1353
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#2

Post autor: WOJTEKZ » ndz wrz 17, 2006 10:50

Postanowiłem zamieścić tylko małą [w roku jest co najmniej kilkadziesiąt] część listów jakie otrzymuję od ludzi, którzy w taki sposób kupują swoje ptaki a następnie mają bardzo duże problemy i czują się oszukani i pokrzywdzeni. Celowo pozmieniałem dane tych osób , zarówno sprzedających jak i kupujących. Może osoby chcące kupić w przyszłości papugę lub inne zwierzę zastanowią się nad tym.

"Witam.

Wlasciwie to nie wiem do czego zaczac...
Wiec moze do poczatku,tak bedzie najprosciej.
Rok temu kupilam aleksandrette obrozna, no w lipcu bedzie rok.
Zdecydowalam sie nakiepski sposob nabycia papugi, teraz to wiem, ale wtedy jakos nie pomyslalam.
Mianowicie znalazlam ogloszenie na allegro do jakiegos hodowcy,niestety mieszkal daleko ode mnie.Zapewnial mnie jednak, ze juz wysylal ptaki, ze maja specjalna zabudowana klatke z pojemnikiem na wode I specjalnym kurierem trwa to bardzo szybko.No I naiwna uwierzylam...Jak sie okazalo, to super zabudowana skrzynka to bylo zwykle tekturowe pudelko w wyszarpanymi dziurami I zero sladu po wodzie, a sama przesylka trwala okolo doby, Bo wyslal ptaka poczta.Ptak byl caly we wlasnych odchodach, obraz nedzy I rozpaczy.Jak sie okazalo nie mial obraczki ani papierow, ktore podobno mialy byc wyslane razem z ptakiem.Na papiery machnelam reka, Bo przeciez hodowli nie zamierzalam otwierac I nie byly MI potrzebne,zajelam sie przerazonym zwierzakiem.
Ten czlowiek, do ktorego kupilam ptaka(nie smiem go nawet nazwac hodowca, Bo dla mnie nie zasluguje na takie miano traktujac w taki sposob swoje zwierzeta) zapewnial mnie, ze ptak jest mlody I prawie oswojony, ze nie bedzie z tym najmniejszego problemy, ze to kwestia kilku dni.Jedyne co sie zgadzalo to to, ze ptak jest mlody,choc mnie raczej wygladal na troche wiecej niz 3 miesiace,licze ze mogl miec ok pol roku.
Mialam kiedys kilka nimf I faktycznie daly sie one swietnie oswoic, myslalam, ze tym razem bedzie podobnie.Oczywiscie nie dziwilam sie, ze ptak jest zdezorientowany I przeraznony Po takim potraktowaniu,wsadzilam go do przygotowanej juz dla niego klatki I zostawilam w spokoju.
Byl niesamowcie dziki,klatke trzeba bylo omijac ze sporej odlaglosci.Przez kilka dni zostawilam go w spokoju.Jednak zaczelam powoli podchodzic coraz blizej klatki...I tak to trwalo, nigdy nie pozwolil podejsc spokojnie nawet do samej klatki, wpadal w panike, wrzeszczal, rozbijal sie Po niej.Koszmarem bylo I jest nadal karmienie go I sprzatanie, teraz obie to jak jest juz ciemno I nie widzi co sie dieje, inaczej sie poprostu nie DA.
Jedyne czego sie nauczyl, to samodzielnie wracac do klatki przed zmrokiem, ale I nawet wtedy bacznie obserwowal czy aby ktos do niej nie podchodzi I w razie czego uciekal.Przestalam go wiec wypuszczac, Bo stwierdzilam, ze tym sposobem nigdy sie nie oswoi.Teraz nic sie nie zmienilo, ostatnio wystraszyl sie czegos w nocy I chyba zawiesil sie na szczebelkach klatki, Bo mial polamane wszyatkie lotki w jednym skrzydle, teraz juz w ogole nie moge go wypuscic, Bo nie moze latac.Po tym wypadkuj jest jeszcze bardziej przerazony,krazy w kolko Po szczebelkach klatki, ma poszarpane piora I ogon.
Jedynie moge sie domyslac, ze zanim trafil do mnie niewiele mial doczynienia z czlowiekiem, pewnie byl trzymany w zewnetrznej wolierze I choc jestem laikiem jesli chodzi O aleksandretty, to nie sadze aby udalo sie go oswoic, on panicznie boi sie ludzi.Za dwa miesiace sie przeprowadzamy, nawet nie umiem sobie wyobrazic jak bedzie at przeprowadzka wygladala razem z nim.Jak na razie jego zycie U nas jest koszmarem a nasze z nim tez powoli sie w takowe zamienia.
Probuje go odsprzedac I szukam kogos, kto mialby odpowiednie warunki, czyli najlepiej woliere zewnetrzna, niestety nie ma papierow wiec nie nadaje sie do hodowli.
Szkoda MI tego ptaka strasznie, jego byly wlasciciel niezle nas urzadzil...Ja juz stracilam zapal I nadzieje na to, ze DA sie choc troche oswoic a on jest coraz bardziej zestresowany.Ja juz chyba wyleczylam sie z checi posiadania ptaka, choc w przeszlosci byly pataki w moim domu I zaden nie byl tak dziki, wrecz przeciwnie, nawet jedna nimfa traktowala psa jak taksowke jak nie chcialo jej sie leciec do pokoju a najszczesliwsza byla jak w ogle nie musiala wracac do klatki tylko mogla spac and moja glowa na oparciu do lozka.
Wlasciwie to nawet nie wiem czego oczekuje piszac to do Pana,poprostu pojecia nie mam co zrobic...
Ostatnio nie moge sie na niczym innym skupic, tylko zastanawiam sie and tym co moge zrobic z ta papuga, czy jest jakas szansa, ze kiedykolwiek cos sie zmieni w jej zachowaniu?Rok czasu to jednak sporo a ja nadal nawet nie moge zblizyc sie do klatki,moze on poprostu nie DA sie oswoic?

Dziekuje, ze an chociaz to przeczytal.Moze MI Pan cos poradzi?Ja juz nie wiem co moge zrobic...

Pozdrawiam, ZZZZZZZ..........

Witam.

Papuga na pewno miala ok pol roku, mam tego swiadomosc, Bo wiem jak wygladaja piora mlodej papugi, at juz byla dosc dobrze wypierzona.
Kupilam go przez allegro wiec nie widzialam osobiscie hodowcy,niestety choc obiecywal nie przyslal papierow ptaka I nie jest on zaobraczkowany, choc mial byc.
W tym momencie jest juz U nas prawie rok I dlatego zaczynam sie poddawac, to wieczna walka chocby O to aby pozwolil podejsc do klatki, niestety nawet tego nie mozna zrobic, wszystkie czynnosci najlepiej wykonywac przy klatce jak jest juz ciemno, inaczej rozbija sie O prety, wrzeszczy, polamal sobie juz lotki.Wlasciwie wydaje MI sie, ze on nie DA sie oswoic, jak tylko zobaczy czlowieka bacznie go obserwuje a do klatki mozna podejsc najwyzej na odleglosc metra, wtey juz zaczyna skakac Po klatce I lepiej sie wycofac.
Hodowca jest z XXXXX, nazywa sie YYYYYY O ile dobrze pamietam.Ptak trafil do mnie w pudelku tekturowym z wyszarpanymi dziurami choc obawialam sie wysylki, dalam sie zapewnic O humanitarnych warunkach, odpowiednim srodku transportu, to jak I cala reszta okazala sie falszem.Ptak zostal U mnie, poniewaz zrobilo MI sie go szkoda I przeciez nie bede go spowrotem odsylala jak eklamowanego przedmiotu, nie zalezalo MI na papierach ale na zwierzaku,niestety jest strasznie dziki.Domyslam sie,ze pochodzi z woliery zewnetrznej I nie mial kontaktu z czlowiekiem zbyt bliskiego.Moze DA sie go oswoic, nie wiem, ja nie potrafie.Mialam wcesniej nimfy I z nimi takiego problemu nie bylo, byly nabywane w roznym wieku I w roznym stopniu sie oswoily, ale nigdy nie mialam tak dzikiego ptaka.
Zaczynam tracic nadzieje I cierpliwosc, dlatego wolalabym sprzedac go komus, komu nie specjalnie zalezy na specjalnie oswojonym ptaku, Bo nie wiem czy jest on sie w stanie jeszcze oswoic.Teraz ma ok poltora roku.
Pozdrawiam serdecznie I dziekuje za odzew
ZZZZZZZZZ..........."

»Wnioski z takiego zakupu papug wyciągnijcie sami. Jednak nie wszyscy hodowcy są tacy , więc proszę nie traktować ich wszystkich jednakowo, jednak gorąco polecam kupowanie i odbiór ptaków osobiście u hodowców.

Awatar użytkownika
Grzegorz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 899
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:07
Ptaki które hoduję: aleksandretta obrożna, większa, chińska, himalajska, różowopierśna, seledynowa, żako, rudosterka, księżniczka walii, konura słoneczna, ara ararauna
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

#3

Post autor: Grzegorz » wt wrz 19, 2006 21:17

Dołączam się do słów Wojtka, tymbrdziej że wydaje mi się że znam dobrze tego hodowcę, ale to tylko podejżenia, więc pozostawię to dla siebie. Jak kupować to osobiście i bez żadnych niedomówień. Ważną sprawą są też papiery! Nie można wierzyć na słowo! Jeśli decydujemy się na zakup, to sprzedawca musi nam je dać od razu. Pozdrawiam
www.papugi.pl - papugi ogłoszenia
Każdy dzień przynosi nowe doświadczenia...

bubs
Posty: 14
Rejestracja: pt wrz 22, 2006 20:34
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: podkarpackie
Kontakt:

#4

Post autor: bubs » wt wrz 26, 2006 23:18

Zakup papugi to jeden problem ale drugim jest tez czasem brak cierpliwości nowych włascicieli w stosunku do kupionego ptaka. Swoją aleksandrette kupiłam na giełdzie co nie zmienia faktu, że był totalnym dzikusem i prawdopodobnie też pochodził z woliery zewnętrznej. Nie uniknełam szamotania w klatce,przerażonego wrzasku, wyłamanych lotek i też częściowego zniechęcenia. Udało się nam znaleźć i wypracować pewien kompromis przy wymianie pokarmu i sprzątaniu klatki i przede wszystkim ogromne ilości cierpliwości. Dziś ptaszysko jest już u nas ponad 3 lata i jest bezczelne do granic możliwości :lol: a sądząc po jego ostatnich wyczynach proces oswajania cały czas w toku.

Małgosia
Posty: 82
Rejestracja: śr sty 27, 2010 15:11
Ptaki które hoduję: Faliste
Lokalizacja: ...

#5

Post autor: Małgosia » śr kwie 07, 2010 19:50

"Hodowcy" którzy nie dają obejrzeć ptaka we wolierze wykręcając się wnoszeniem bakterii :shock: na teren hodowli :shock: to cwaniaczki :!: którzy w ten sposób wyzbywają się chorych ptaków bo ptak zamkniety w budce transportowej nie wygląda naturalnie :!:
Nigdy nie kupujcie ptaka którego nie macie szansy chwili poobserwować... :!:
Małgosia

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#6

Post autor: Krysia- » pn lut 20, 2012 18:52

Od 8.04.08 r Aleksandretty obrożne już nie podlegają rejestracji.
Podstawa prawna to Rozporządzenie Komisji (WE) nr 318/2008 z dnia 31 marca 2008 r.
Posty merytorycznie nie związane z tematem zostały usunięte do kosza.

renoma
Posty: 2
Rejestracja: pt cze 21, 2013 15:17
Ptaki które hoduję: Papugi faliste
Lokalizacja: warninsko-mazurskie

#7

Post autor: renoma » pt cze 21, 2013 15:50

witam was moze mi ktos pomuc z moja papuga falista samczykiem ma przymkniete do połowy jedno oczko od kiedy go kupiłem co mam robic czy on jest chory?

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1353
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#8

Post autor: WOJTEKZ » pt cze 21, 2013 15:55

Istnieje możliwość że oko zostało czymś zapruszone lub papużka niefortunnie się w nie o coś uderzyła. Jeżeli nie jest zapuchnięte to powinno to przejść na dniach. Natomiast jeżeli oko jest opuchnięte to trzeba się udać z tym do weta.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

renoma
Posty: 2
Rejestracja: pt cze 21, 2013 15:17
Ptaki które hoduję: Papugi faliste
Lokalizacja: warninsko-mazurskie

#9

Post autor: renoma » pt cze 21, 2013 16:03

nie wyglada na zapuchniete i trwa to juz jakis czas niestety

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Zakup ptaków-”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości