żeby Romek wiedział od urodzenia, że reka człowieka to dobro


-papugi żako mają bardzo nerwowe usposobienie do życia w świecie ludzi-są bardzo spokojne a zarazem są nerwowe,są nainteligentniejszymi ptakami z pośród wielu swoich bliskich- swego gatunku,hodowla i przetrzymywanie ich w naszy domach i w swoim życiu jest wielkim wyzwaniem dla właścicieli-praca nad nimi trwa niezmiennie całe życie-

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
zuzel
Posty: 38
Rejestracja: czw maja 29, 2008 20:59
Ptaki które hoduję: papużki faliste
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

żeby Romek wiedział od urodzenia, że reka człowieka to dobro

#1

Post autor: zuzel » pn sty 24, 2011 11:57

Poniższa dyskusja została wyodrębniona z tematu http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic.php?t=3531Jeśli jesteś zootechnikiem i zwierzęcym behawiorystą, to powinieneś wiedzieć, że zwierzęta karmione przez człowieka (nie tylko papugi) mają później bardzo często zabużenia natury psychicznej i spore problemy.
Czemu więc nie wziąć normalnej papugi - wykarmionej przez rodziców. Jeśli jesteś behawiorystą, to nie powinieneś mieć większego proglemu z oswojeniem takiego żaczka :)
Ostatnio zmieniony śr lut 23, 2011 04:53 przez zuzel, łącznie zmieniany 2 razy.
Wszystko o papużkach falistych - www.faliste.pl

cardisoma
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 24, 2011 11:06
Ptaki które hoduję: .
Lokalizacja: Wrocław/Lublin

#2

Post autor: cardisoma » pn sty 24, 2011 12:26

zuzel- przede wszytskim, to sam chciałbym osobiscie go wykarmić i od samych podstaw nawiązać z nim więź, ale chetnie przygarne tez wykarmionego, ale własnie recznie.
Dlaczego? chodzi o to, żeby wiedział od urodzenia, że reka człowieka to samo dobro, żeby nie musiał sie uczyc nowego przyjaciela, zeby go nie odciągać od innych papug, zeby od urodzenia był sam z człowiekiem i nie wiedział czym jest druga papuga.
Wiem, może to okrutnie brzmi, ale taka jest prawda. I prawda tez jest to, że z wykarmionym przez papugi nie osiągne tego co z wykarmionym recznie, a pracować z nim chce non stop, także mysle, ze wspólnie osiągniemy sporo.
nie zakladam hodowli, nie bedzie miał ptasiego towarzysza, będzie tylko on i ja

ps.Wojtek. kusząca propozycja, ale jednek nie ;) w tej roli widze żako jedynie ;)

Awatar użytkownika
zuzel
Posty: 38
Rejestracja: czw maja 29, 2008 20:59
Ptaki które hoduję: papużki faliste
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#3

Post autor: zuzel » pn sty 24, 2011 12:33

to świetnie, że będziesz miał możliwość poświęcić mu 24 godziny na dobę :) Oby było więcej takich posiadaczy papug :)
Wszystko o papużkach falistych - www.faliste.pl

glizda177
Posty: 629
Rejestracja: pt gru 26, 2008 20:15
Ptaki które hoduję: lora wielka aleksandretty patagonki senegalki żako kakadu
Lokalizacja: dolnośląskie

#4

Post autor: glizda177 » pn sty 24, 2011 15:59

Nie wiem jakie masz doświadczenie bo niestety w książkach nie wszystko wyczytasz ..jestem żywym przykładem 11 lat czekałam na żako :) teraz mam dwójkę .Karmienie malucha to na prawdę dużo roboty jeśli nie masz o tym pojęcia lepiej kup wykarmionego już będzie tak samo do ciebie przywiązane a przy tym młody ptak nie ma jeszcze złych zachowań i masz pole do popisu . Wykarmienie przez siebie nie uratuje cię od błędu ..możesz sam sprawdzić że ptak będzie myślał że człowiek to samo zło nawet nie świadomie .Widzę że jesteś behawiorystom więc wiesz jak mało trzeba by ptak nabrał dystansu ja osobiście radziłabym kupić już wykarmionego .A dobre pochodzenie hm.. poproś o badania ,widze że ten acer podchodzi do sprawy bardzo profesjonalnie .

ps. jak masz jakieś złote rady odnośnie problemów z ptakami to chętnie poczytam .:)

essex1
Posty: 422
Rejestracja: wt mar 10, 2009 22:20
Ptaki które hoduję: mnicha
Lokalizacja: Anglia

#5

Post autor: essex1 » pn sty 24, 2011 18:35

Chcesz doradzać o problemach bahawioralnych-to ok.Przedstaw tutaj problemy ręcznie karmionych żako i jak im zaradzić,tylko nie teoretycznie,a praktycznie.Wielu tu ma żaczki z problemami zachowania. ;-)
Pozdrawiam. Artur

glizda177
Posty: 629
Rejestracja: pt gru 26, 2008 20:15
Ptaki które hoduję: lora wielka aleksandretty patagonki senegalki żako kakadu
Lokalizacja: dolnośląskie

#6

Post autor: glizda177 » pn sty 24, 2011 18:43

no ja chętnie poczytam ja tutaj mam pole do popisu dla bechawiorysty

szkot
Posty: 318
Rejestracja: wt wrz 26, 2006 13:24
Ptaki które hoduję: amadyny wspaniałe
Lokalizacja: radom
Kontakt:

#7

Post autor: szkot » pn sty 24, 2011 19:40

Behawiorysta zwierzecy?Gdzie skonczyles studia z tej dziedziny?Czy moze po prostu miałes taki przedmiot jak behawior zwierzecy,a to jest roznica.Wacek i ja tez studiujemy zootechnike na tej samej uczelni.
Nawet z resztek świni powstaje pyszny hod dog!

cardisoma
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 24, 2011 11:06
Ptaki które hoduję: .
Lokalizacja: Wrocław/Lublin

#8

Post autor: cardisoma » pn sty 24, 2011 23:24

witam ponownie.
widze, że wywołałem jakieś swoiste poruszenie swoją osobą, po napisaniu zaledwie dwóch postów ;)

dziekuje za pomoc wszystkim, ale juz chyba znalazlem odpowiednią osobę, od której mam nadzieje, ze w tym tygodniu zakupię malucha ;)

nie chce nieśc spamu w tym temacie, ale odpisze na troche spamujące zapytania ;) ale proponuje przeniesc rozmowy do innego dzilu, aby nie złoscic moderatorów ;)

na żako czekam już, a może dopiero 6 rok. nie z powodu braku środków pieniężnych, a własnie niepewności i obowiązku za tym stojących, ale już dorosłem do tej decyzji i rozwialem wszelkie wątpliwości.

essex nie napisałem, ze chce doradzać, pewnie wszystko co wiadomo na ten temat jest juz tu napisane :) prześledzę wszytskie tematy i jak bede miał coś do dodania, to dopisze, a moze załoze oddzielny temat, jezeli bede w stanie o czym napisać sensowny artykuł.

szkot- studiujesz na Uniwersyecie Przyrodniczym we Wrocławiu? jezeli tak, to chętnie się spotkam.

co do behawioru- nie słyszałem o takim kierunku studiów... ukończylem kurs w Irlandii

a co do przedmiotów- gdybym miał sobie przedmiot zaliczyc do tego kim jestem, to byłbym już niewiadomo kim :lol: bym sobie zaliczył do tego fizjologie, żywienie zwierząt, anatomie zwierząt, hodowle, itd itp.... ale to tylko garstka z wielu przedmiotów składających się na studia o kierunku zootechnika ;)

co do samych studiów- ze swojej strony polecam, jeżeli ktoś lubi się dużo uczyc... zwłaszcza chemii, ale lekko nie jest, przynajmniej tu we Wrocławiu i jak dla mnie ;)

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#9

Post autor: Krysia- » wt sty 25, 2011 05:31

cardisoma, doskonale rozumiem, że Twój wybór padł na żako, że jestes tym gatunkiem papug zafascynowany i koniecznie chcesz je mieć, że ..... wszystko rozumiem ...... nawet i to, że marzenia są po to by je spełniać. ALE czy za wszelką cenę ? Czy nawet za cenę tzw szczęścia" ptaka ?
Jesteś jeszcze młodym człowiekiem, który tak właściwie jest na starcie życiowym. Po zakończemiu studiów za jakiś czas będzie założenie rodziny, praca, dzieci, wyjazdy ....
Narazie myślisz ,,w dniu dzisiejszym" Pomyśl ,,w dniu jutrzejszym " - w perspektywie mijającego czasu i wyzwań przyszłości. Zastanów się czy w tej dżungli życia będzie czas i miejsce dla samotnej papugi ....... Czy tak naprawdę dasz sobie radę wtedy, gdy żako zacznie rwać sobie pióra ? Bo to, że tak się stanie gdy ptak dojrzeje do rozrodu i zaczną buzować hormony, jest pewne jak amen w pacierzu.
W temacie ogłoszeniowym napisałeś :
.... ,, ale najpierw może napisze coś o sosbie, żeby nie było, że znowu ktoś nieświadomy chce sobie kupić żako i tylko je skrzywdzi, zaraz sprzeda czy cos...
Nienawidze osobiście takich ludzi i sam im mówie, żeby sobie kupili jakąś myszke czy cos, zamiast jakiegoś tam zwierzaka ..... "
No właśnie. A co Ty zrobisz z tym nieszczęsnym zako gdy w ferrworze obowiązków dnia codziennego za jakieś 5-10 lat gdy samotna papuga zacznie stwarzać same problemy ?? Co zrobisz gdy przyszła żona każe Ci wybierać : ona lub papuga ? Co zrobisz gdy przyjdzie na świat dziecko i będzie strach o jego bezpieczeństwo ?
Może naprawdę zamiast wymagającego żako lepiej kupić myszkę ......
Doradzasz innym a sam sobie nie potrafisz ......................
tu http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic ... 1199#31199
min Pysia napisała :

,,...... nie da się zadowolić w 100% psychiki papugi nawet przebywając z nią 24 godziny na dobę
to jest ptak a ty jesteś czowiekiem, nie dasz się podeptać, nawet jeśli twoja ręka służy temu że ptak może symulować kopulację, to tylko jeden bardzo wyrazisty powód... dlatego nie polecam żako, że one z zasady są trudne, a samotne zawsze kończą ze spaczoną psychiką nawet jeśli się tego przez lata nie dostrzega"

I niech te słowa będą puentą bo nawet najlepszy behawiorysta (Ty doświadczenia praktycznego w zakresie nie masz i tylko Ci się wydaje że bedziesz umiał zaradzić ) nie jest w stanie pomóc gdy żako zacznie rwać sobie pióra lub w inny sposób się okaleczać.
Ludzka ręka jest samym ,,dobrem" ale dla drugiego człowieka.. Dla samotnego ptaka samym dobrem jest skrzydełko i dziobek, i wzajemne zrozumienie drugiego osobnika tego samego gatunku.

Awatar użytkownika
wojtek
EKSPERT-HODOWCA
Posty: 1646
Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 17:59
Ptaki które hoduję: Senegalki
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

#10

Post autor: wojtek » wt sty 25, 2011 06:29

Dozbieraj kasy i kup parkę młodą. Zasiedlisz w jednej klatce i będzie wilk syty i owca cała. :lol:
Jeśli nie pomagasz to nie przeszkadzaj.

Pietrek
lekarz weterynarii
Posty: 49
Rejestracja: sob lis 06, 2010 11:54
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: łódzkie

#11

Post autor: Pietrek » wt sty 25, 2011 10:31

Krysia-, Napisałaś to, co chciałem napisać. Co będzie za dziesięć lat??? Tego nikt nie wie. Behawioryzm stał się ostatnimi czasy modny, czasem do przesady. Należy brać pod uwagę jedna rzecz. Żako to zwierze stadne. Świetnie wygląda na filmikach wyrwanych z kontekstu, budzi emocje. Samotna papuga tak wyuczona to tylko marionetka, która powtarza sekwencje za ruchem palca. Ale- czy człowiek jest w stanie zapewnić ten ruch przez kilkadziesiąt lat non stop? To pytanie retoryczne.
Podobnie jest z "miłośnikami" kotów. Kochają koty, wiec na trzydziestu metrach kwadratowych maja ich piętnaście, i tłumaczą sobie, jak to one cudownie się bawią w ganianego. To smutne. Z kolei kot, zwierzę samodzielne sika po całym domu- w końcu nie jest do końca udomowiony, ale w trosce o jego " bezpieczeństwo" zamykamy drzwi i okna. Z miłości- tylko do kogo?
Mamy kasę, chcemy być na czasie, mamy ziemię. Kupujemy konia. Lubimy przecież konie. Zapominamy o tym, że powinniśmy kupić konie dwa, przynajmniej. To zwierzę stadne.
To takie drobne przykłady. Dobry behawiorysta winien znać podstawy, dobry behawiorysta, to nie treser z Hollywood.
Zapewniam, że Picasso umiał namalować konia.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem.
P.

cardisoma
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 24, 2011 11:06
Ptaki które hoduję: .
Lokalizacja: Wrocław/Lublin

#12

Post autor: cardisoma » ndz sty 30, 2011 13:30

widze sie naprodukowaliście nie biorąc pod uwage tego co pisałem, ale cóż... ;)
tak czy siak, chcialem podziekować, żaczek jest u mnie od piątku, ma ok 8 tygodni, dokładnie takiego wieku szukałem

zizi
Posty: 8
Rejestracja: czw gru 02, 2010 19:27
Ptaki które hoduję: _
Lokalizacja: wkp

#13

Post autor: zizi » czw lut 03, 2011 19:51

Bałabym się kupić i tak młodziutkie żako do ręcznego karmienia z tego co czytałam wystarczy jeden błąd i tragedia gotowa, no chyba żebym miała naprawdę duże doświadczenie.

Maluch jest uroczy :)

zizi
Posty: 8
Rejestracja: czw gru 02, 2010 19:27
Ptaki które hoduję: _
Lokalizacja: wkp

#14

Post autor: zizi » wt lut 08, 2011 17:08

i jak tam Romek się chowa? niezła z niego klucha i ten czerwony ogonek ma świetny :)

cardisoma
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 24, 2011 11:06
Ptaki które hoduję: .
Lokalizacja: Wrocław/Lublin

#15

Post autor: cardisoma » wt lut 08, 2011 22:10

a nie chce zapeszać isząc, że dobrze, sam też mi nie mówi jak mu jest :P
ale mały umie juz siedzieć na żerdce, nawet na jednej nodze i sie przeciągać, co pare dni temu bylo niemozliwe nawet na podłożu :P
nie lubi siedziec sam w pudełku, jak widzi, ze jestem obok wtedy koniecznie musi byc ze mną na łóżku, wtulić sie w brzuch lub ręke i tak sobie spać godzinami.
Na szczęscie mały juz rozumie, ze nie wolno robić kupy na koc na łóżku, tylko na swój ręcznik... widze jak sie stara i biegnie z koca na ręcznik, ale nie zawsze trafia.... ale sie stara i to doceniam :P

piórka mu rosnął bardzo szybko.... z dnia na dzien sie zmienia, mysle, ze za tydzien będzie już w pełni upieżony.
wcina dalej ze strzykawki, ale juz obraca w dziobie suchą karmą, więc kupiłem u JustynyB mieszanke do skiełkowania 2kg no i 15kg mieszanki dla żako, żeby juz miał jak zacznie suche jeść, dzisiaj doszło, wiec wstawiłem do wody na skiełkowanie i zobaczymy, czy będzie jadł...
kluseczków z karmy wg przepisów Wojtka nie lubi :P woli orzechy ziemne kruszyc w dziobie :P i nie wiem czy cos polyka, czy wszystko wypada bokami dzioba :P

klatke mu starannie przygotowuje, żeby było troche zabawek, ale zeby była też bezpieczna dla niego.... kupiłem najwiekszą jaka była... i dobrze, ze akurat wiekszej nie bylo, bo bym ją kupił i bym nie miał gdzie w pokoju postawić.... ta akurat jest rozmiarów mojej szafy dwudrzwiowej i akurat tyle miejsca mialem.

dzisiaj doszedł też pewien długooczekiwany i szukany gadżet, ktorego niestety nie ma w całej europie i ściągałem to z Ameryki, ale tym sie pochwale, jak już Romek będzie w pełni z tego korzystać ;)

A Romek też nie budzi mnie rano....zaczyna sie odzywać dopiero, jak ja coś powiem i zobaczy, ze juz nie śpię, a tak, to cierpliwie czeka, aż sie obudze :P (oczywiscie wstaje tak, zeby go na czas nakarmić i popieścic.... po karmieniu od razu wraca juz ze mną do łóżka)
staram sie go uczyc, ze nie zawsze ktoś przy nim będzie i w tym celu zostawiam go samego na 2-3 godziny, z tego co sprawdzilem, nie krzyczy, nie hałasuje, a najczęsciej poprostu śpi, lub ćwiczy otwieranie słonecznika... czesto też bawi sie swoimi sznureczkami, zobaczymy jak to uda mi się go wychować

cardisoma
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 24, 2011 11:06
Ptaki które hoduję: .
Lokalizacja: Wrocław/Lublin

#16

Post autor: cardisoma » wt lut 08, 2011 22:23

a jedyny problem, to jego pazurki.... nie da sie go na rękę wziąć, tak są ostre... jak szpilki... i to jak zaciska łapy na palcach wbijając pazurki...

no i mimo tego, ze staram się go starannie wycierać po jedzeniu, to itak cos mu na piorkach/puchu zostało i teraz porobiły sie twarde grudki, ktorych nie wiem jak usunąć, bo nie moge ich rozkruszyc.... a utrudniają wycieranie i przez to sie bedą tylko powiększać.... a nie jestem pewny, czy mokra szmatka i rozmoczenie tych grudek to dobry pomysł w tym wieku...

glizda177
Posty: 629
Rejestracja: pt gru 26, 2008 20:15
Ptaki które hoduję: lora wielka aleksandretty patagonki senegalki żako kakadu
Lokalizacja: dolnośląskie

#17

Post autor: glizda177 » wt lut 08, 2011 22:54

takie grudki to gotowe siedlisko bakterji..sporóbuj lekko zwilzyc puch( np. płatek kosmetyczny albo watka) w miejscach gdzie są grudki i postaraj się to rozkruszyć pod wpływem wody grudki troszke zmieknom .Pamiętaj o temperaturze w domu i przeciagach taki maluch musi miec stałą temperature ,jak nie dasz rady tego usunąć to chyba trzeba by to obciąć bo innego pomysły nie mam .Pazurki zostaw w spokoju sam nie obetniesz ich a szkoda by mu zrobic krzywde przy pierwszej wizycie u weta to zrob albo usmiechnij sie do kogos kto ma ptaki i ci z tym pomoże choć wątpie by taki maluch mial ostre pazurki :).

Awatar użytkownika
wojtek
EKSPERT-HODOWCA
Posty: 1646
Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 17:59
Ptaki które hoduję: Senegalki
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

#18

Post autor: wojtek » śr lut 09, 2011 06:22

cardisoma pisze:a jedyny problem, to jego pazurki.... nie da sie go na rękę wziąć, tak są ostre... jak szpilki... i to jak zaciska łapy na palcach wbijając pazurki...

Młody ptak musi mieć takie pazurki by miał lepszą przyczepność. Nie obcinaj i nie szlifuj.
Takie młode ptaki należy uczyć pobierania pokarmu najpierw skiełkowanego, a potem pomału wprowadzać suchy.
cardisoma pisze:porobiły sie twarde grudki, ktorych nie wiem jak usunąć,

Trzeba delikatnie wyrwać wraz z puchem i pilnować aby nie zrobiły się znowu.
Zacznij podawać zwilżony granulat w małych ilościach. Owoce i warzywa pokrojone w kostkę ,,zawsze muszą być pod dziobem". Młode papugi uczące się samodzielnego jedzenia bardzo dużo pokarmu marnują, opuszczają na ziemię itp. Dbaj o higienę w klatce często sprzątaj, myj i wyparzaj naczynia, miski a przede wszystkim strzykawkę. Nigdy nie zostawiaj na później nie zjedzonego pokarmu do ręcznego karmienia. Zacznij juz karmić łyżeczką.
Jeśli nie pomagasz to nie przeszkadzaj.

cardisoma
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 24, 2011 11:06
Ptaki które hoduję: .
Lokalizacja: Wrocław/Lublin

#19

Post autor: cardisoma » śr lut 09, 2011 11:09

wojtek, dzięki!
już probuje jeść łyzeczką i nawet mu to wychodzi, jedzenie dostaje gęstsze...
co do skiełkowanego pokarmu- wczoraj wstawiłem do wody na skiełkowanie i czekam....
zastanawiam sie, czy nie skisło, bo nie wiem jaki zapach ma skiśniete, a płukałem wiele razy od kiedy zalalłem wodą, no i mieszałem. Mozliwe, ze taki delikatny zapach ma ta karma sama w sobie po namoczeniu?

Romek coś nie bardzo chce jeść od wczoraj wieczora.... wczesniej wcinał aż do napełnienia wola, a teraz nawet w połowie go nie zapełnia, po jedzeniu ledwo co wole odstaje, a Romek juz wiecej jeść nie chce.
wygląda to tak, ze po kilku godzinach bez jedzenia nastawia dzioba do krmienia, ale zrobi pare łyków miesznanki i juz jeść nie chce, odwraca głowe, nie otwiera dzioba i wypluwa.

Czyli myslisz, ze juz moge podać mu owoce i warzywa? jakichś nie podawać?

Awatar użytkownika
zuzel
Posty: 38
Rejestracja: czw maja 29, 2008 20:59
Ptaki które hoduję: papużki faliste
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#20

Post autor: zuzel » śr lut 09, 2011 11:17

Nie można podawać awokado - jako jedyne jest dla papug trujące, a poza tym właściwie wszsytko można.
Buraka i szczaw trzeba trochę ograniczać bo wiążą wapń.

Tu masz pokazane różne metody hodowli kiełków http://www.kielki.info/galeria-hodowla.html
Wg mnie najlepiej kiełkuje ziarno w słoiku, ale myślę, że Romek teraz będzie jadł tak mało kiełków że na sitku też wystarczy. Tylko sitko z ziarnem dobrze przykryć gazą żeby za szybko nie parowało.
Wszystko o papużkach falistych - www.faliste.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Nauczmy się rozumieć nasze żako-( dzikie i ręcznie karmione)-”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość