Problem z wchodzeniem do klatki i dotykiem


-papugi żako mają bardzo nerwowe usposobienie do życia w świecie ludzi-są bardzo spokojne a zarazem są nerwowe,są nainteligentniejszymi ptakami z pośród wielu swoich bliskich- swego gatunku,hodowla i przetrzymywanie ich w naszy domach i w swoim życiu jest wielkim wyzwaniem dla właścicieli-praca nad nimi trwa niezmiennie całe życie-

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

herman
Posty: 19
Rejestracja: śr gru 30, 2015 12:48
Ptaki które hoduję: żako kongijskie

Problem z wchodzeniem do klatki i dotykiem

#1

Post autor: herman » czw kwie 23, 2015 12:06

Witam, doradźcie proszę:
Gdzieś od początku lutego posiadamy Żako (Wanda), jak do nas trafiła miała 6 miesięcy. Daje się głaskać itp. Po około 2 tygodniach do Wandy trafił Tofik, miał wtedy 4 miesiące. Jak byliśmy po niego to u hodowcy dał się pogłaskać, siedział mi na ramieniu. Po przybyciu do nas nie chce się nawet dać dotkną, wtedy krzyczy i dziobie. Jak go oswoić? Praktycznie codziennie są wypuszczane z klatki na kilka godzin żeby sobie polatały. Jednak zamknięcie ich ponownie w klatce graniczy z cudem i kończy się przynajmniej pół godzinną gonitwą Z Wandą nie ma aż takiego problemu bo da się ją złapać i wsadzić do klatki, choć bardzo jej się to nie podoba. Z tofikiem jest koszmar.. Nie da się dotknąć i ciągle ucieka. A jak się go chce złapać to grozi wtedy utrata palca.. Sposoby na przysmaki, bananki działały na początku teraz już nie.. Cóż począć?

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Nauczmy się rozumieć nasze żako-( dzikie i ręcznie karmione)-”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość