PROSZĘ O POMOC PRZY NIESFORNEJ PAPUDZE !!!!!


-papugi żako mają bardzo nerwowe usposobienie do życia w świecie ludzi-są bardzo spokojne a zarazem są nerwowe,są nainteligentniejszymi ptakami z pośród wielu swoich bliskich- swego gatunku,hodowla i przetrzymywanie ich w naszy domach i w swoim życiu jest wielkim wyzwaniem dla właścicieli-praca nad nimi trwa niezmiennie całe życie-

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

BAnastazja
Posty: 1
Rejestracja: pt wrz 04, 2015 09:51
Ptaki które hoduję: żako

PROSZĘ O POMOC PRZY NIESFORNEJ PAPUDZE !!!!!

#1

Post autor: BAnastazja » pt wrz 04, 2015 16:53

Witam ! z GÓRY PRZEPRASZAM ZA PORUSZENIE WĄTKU , KTÓRY MÓGŁ JUŻ SIĘ TU POJAWIĆ. Nabyłam papugę żako od około 5 miesięcy , jest to bardzo młoda papużka jeszcze niedługo kończy rok. Napoleon (jeszcze nie jestem na sto procent pewna do płci ale zostałam zapewniona w dokumentach i słownie ,że jest chłopak planuje zrobić mu badania DNA przed dokupieniem partnerki). Wcześniej był kupiony przez mojego znajomego , który chciał sobie sprawić papugę do biura, jednak brak jego osoby w weekendy i zostawienie papużki samej poza godzinami pracy nie było najlepszym środowiskiem dla niego .

Po nabyciu papużki bardzo szybko zaczął być problem z zachodzeniem Napoleona do klatki. Ponieważ mam bardzo wysokie mieszkanie to jego ulubione miejsca to żyrandole na wysokości ok 2,8 metrów. Popełniliśmy chyba błąd w podtykaniu Napoleonowi jedzenia i picia i smakołyków"pod nos". Co rano rytuał wstawania owoc bądź żółtko ( oczywiście On nie zachodził na noc do klatki ) i picie z ręki. Tak samo jemy obiady razem itp... Oczywiście zdarza mu się zachodzić po jedzenie do klatki ale to tylko tak kiedy wszyscy śpią albo biega do furtki by nikt go nie zamknął.

Wraz z czasem staje się co raz bardziej nieznośny ponieważ jak coś mu się nie podoba albo nie jest w centrum zainteresowania strasznie krzyczy ..( z tego co się orientowałam to okrzyki poranne i wieczorne są normalne ). Jego okrzyki zdecydowanie odbiegają od normy a w szczególności kiedy jak prawie zawsze nie jest zamknięty to potrafi specjalnie rano mnie wybudzać kiedy zauważy ,że mogę nie spać siada mi na głowie i odlatuje i krzyczy tylko bym otworzyła oczy. Jest wielce zazdrosny o psa , pies nie może witać się z gośćmi bo czasami Napoleon potrafi go "przyatakować".

Dodatkowo od 2 tygodni mamy bardzo małego kociaka na odkarmieniu , jak tylko widzi ,że mam go w rękach , karmię i kładę go spać specjalnie krzyczy na niego i mały nie może spać jakby był na niego wściekły. Co prawda mogę zrozumieć ,że zależy mu na centrum uwagi jednak On potrafi ze złości zrywać tapetę, odczepiać firanki ... itp.

Chciałam zauważyć ,że pies go w pełni akceptuje albo nawet na niego uwagi nie zwraca , zdarzają się sytuację ,że specjalnie krzyczy jego imię w psa pokoju gdzie śpi i pies nie może spać . Dosłownie krzyczy jego imię non stop jakby go radowało ,że pies nie może spać (można powiedzieć to samo co z domownikami rano).

Na początku był bardziej ułożony dał się zamknąć na noc i rano wstawał razem ze wszystkimi ale teraz dosłownie się rozbestwił i to po całości. Czasami zamykam go w oddzielnym pokoju za karę ( pokoju z jego klatką ) i musi siedzieć tam pół dnia by się uspokoić.. ale i tak nadaje ze złości z pokoju :) , czasami również podrzucam do niego czerwoną wstążkę ( bo jest lekka i nie zrobi mu krzywdy ), w upalne dni podlewałam go wodą , z którą i tak się bił :)- by sobie poleciał gdzie indziej albo po prostu zrozumiał ,że to co robi w tym momencie jest złe.

Możliwe ,że nie są to najlepsze metody no ale na razie nic innego mi nie przyszło do głowy. Czasami jak jest już ciemno po drabinie można go ściągnąć z żyrandola jak śpi i do klatki wsadzić na noc - co oczywiście owocuje niezadowoleniem Napoleona no ale w dzień czasami graniczy to z cudem.

Oczywiście jak ląduje do klatki to jest wielce niezadowolony i niszczy swoje zabawki.

Po przybyciu do mojego domu praktycznie w ogóle nie tęsknił za swoim poprzednim ( fakt ,że tam był cały czas zamknięty a tutaj może polatać ponieważ mamy duże mieszkanie może go zadowolić
i ciągle ktoś jest w domu więc praktycznie nie jest nigdy sam tym bardziej uwzględniając pieska kotka i świnkę morską :) )

Napoleon zdominował cały dom a ten dom potrzebuje pomocy by go okiełznać :)

Z chęcią zapoznałabym się z opinią doświadczonych hodowców czy ludzi posiadających papugi i mogących podrzucić jakieś konkretne pomysły jak z nim dojść do ładu:)

Z góry dziękuję.

Awatar użytkownika
Chilli
Posty: 12
Rejestracja: ndz lis 29, 2015 18:28
Ptaki które hoduję: Nimfa, Konura Słoneczna, Konura Czarnogłowa
Lokalizacja: Wrocław

#2

Post autor: Chilli » śr sty 06, 2016 17:10

Hej. Od niedawna posiadam ten sam problem z moim małym łobuzem.
Nagradzam go za dobre zachowanie bardzo niewielka ilością orzechów (oczywiście niesolonych) i przy tym mówię np. dobry chłopak, bardzo ładnie. Musi zapamiętać co dobre, a co złe, i że można dostać za dobre zachowanie nagrodę.

Nie miałam wcześniej ręcznie karmionej papugi, tylko pół dziką i jest to wyzwanie. Chilli ma zawsze w tym samym miejscu miskę z owocami, proso w innym miejscu, a w klatce jego podstawowe jedzenie z niewielką ilością granulatu. Może warto zastosować u Twojego pupiula również takie stanowiska, aby nauczył się, że to Ty jesteś jego opiekunem, Ty dajesz mu świeży pokarm i wymieniasz wodę. Warto aby sam wszystko jadł i samodzielnie pił. Myślałam, że moja Konura Słoneczna, jest za młoda, aby samodzielnie jeść tak duże owoce (miał 1,5 miesiąca jak go nabyłam), ale nic mylnego.

Posiadasz może dla niego mały plac zabaw? Kupiłam ostatnio liny i zamontowałam na nich różne wiszące zabawki z drewna, huśtawki, dzwonki i drabinki.
Uczę go również przylatywania na zawołanie i widzę postępy. Może warto to zastosować np. w przypadku, gdy Napoleon zwisa 3 metry nad ziemią. <brawo>
Pozdrawiamy
Ja, Chilli, Kiki i Kora

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 565
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#3

Post autor: Figa » czw sty 07, 2016 09:13

"[quote="Chilli"]Hej. Od niedawna posiadam ten sam problem z moim małym łobuzem.
Nagradzam go za dobre zachowanie bardzo niewielka ilością orzechów (oczywiście niesolonych) "

Od orzechów lepszy będzie migdał, możesz go przepołowić, a nawet poćwiartować, ja tak robię, nie podaję więcej jak jednego migdała na dzień.

papugi
Posty: 150
Rejestracja: śr mar 30, 2011 06:08
Ptaki które hoduję: szare, kakatoes
Lokalizacja: Kanada
Kontakt:

#4

Post autor: papugi » wt lut 16, 2016 14:16

Hallo,
Figa,
ja tez wole dawac migdaly poniewaz lepiej sie trzymaja (oprocz tego maja troche kalcium)
Tutaj ( w quebecu importowane niewiadomo z kad) czesto mam watpliwosci co do swiezosci orzechow = noix de Grenoble...te ostatnie trzeba trzymac w lodowce.

Temat jus stary...szkoda, papuzka napewno sie wyprowadzila...:]
Niestety cale podejscie do trzymania papuzki bylo troche naiwne...
bonne journee

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Nauczmy się rozumieć nasze żako-( dzikie i ręcznie karmione)-”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość