Dziób i pazury

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
barabanda2013
Posty: 95
Rejestracja: czw lis 14, 2013 10:52
Ptaki które hoduję: samczyk i samiczka Lory wielkiej
Lokalizacja: Bydgoszcz

Dziób i pazury

#1

Post autor: barabanda2013 » czw lis 14, 2013 13:47

Witam Was serdecznie,
Mój papug barabandy drugi raz miał przerost dzioba. Pierwszym razem zawiozłem jego do weterynarza na korektę dzioba i pazurków. Był to dla niego ogromny stres :cry:
Teraz miał ponownie przerost dzioba (podejrzewam chorą wątrobę - ma urozmaicone żywienie, naturalne grube żerdzie, witaminy, wapno) i obawiałem się znów jego stresować wizytą i podróżą do wet. Postanowiłem go wypuścić z klatki i tak latał aż usiadł na firance. Zaplątał się w firankę pazurkiem i zwisał głową w dół, wówczas owinąłem go firanką delikatnie tak, że mogłem szybko i bezstresowo i bezboleśnie przyciąć jemu dziób cążkami tak jak zrobił wet - na taką samą bezpieczną długość. Po zabiegu, on wcale nie byl zły na mnie, tak jakby wiedział, że musiałem to zrobić dla jego dobra.

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#2

Post autor: Krysia- » czw lis 14, 2013 14:00

Tak do końca nie jestem przekonana czy za przerośnięty dziób ponosi winę tylko wątroba . <zdziwko>
Czy przypadkiem nie jest winą brak ,,narzędzi" typu gałęzie do korowania, twarde zabawki do niszczenia, kamień mineralny, by ptaki naturalnie dzioby zdzierały ?
Co powiedział w sprawie wet ?

Awatar użytkownika
barabanda2013
Posty: 95
Rejestracja: czw lis 14, 2013 10:52
Ptaki które hoduję: samczyk i samiczka Lory wielkiej
Lokalizacja: Bydgoszcz

#3

Post autor: barabanda2013 » czw lis 14, 2013 14:11

Wow jak szybko tutaj ;-)
Krysia, szczerze konkretnie to nic mi wet nie powiedział. Miałem przed barabandą inne papużki, ale nie było tego problemu, więc pomyślałem ,że to jednorazowy incydent i też się nie dopytywałem lekarza. na dodatek zabrałem jeszcze swoje dwa ratlerki. W klatce ma naturalne owocowe żerdzie, zabawki drewniane, ale nie ma kamienia mineralnego tylko wapienny.

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#4

Post autor: Krysia- » czw lis 14, 2013 17:02

barabanda2013 pisze:Wow jak szybko tutaj .....

Nie koniecznie i nie zawsze <wysmiewacz>
Akurat mam parkę baraband o ,,lekkiego szmergla" na ich punkcie <hahaha>
Moje też kamienia nie tykają ale z lubością tną patyki drewniane i dzioby są jak należy.
Tylko z pazurkami muszę iść do przycięcia.

Co prawda jest to niemerytoryczne w TYM temacie, ale :
barabanda2013 pisze: ..... Postanowiłem go wypuścić z klatki .....

Czy mam rozumieć że nie wypuszczasz ptaka co dnia ?????
Daj papudze latać codziennie bo tego absolutnie wymaga. W przeciwnym razie nastąpi zanik mięśni piersiowych i żaden lot nie dojdzie do skutku.

Awatar użytkownika
barabanda2013
Posty: 95
Rejestracja: czw lis 14, 2013 10:52
Ptaki które hoduję: samczyk i samiczka Lory wielkiej
Lokalizacja: Bydgoszcz

#5

Post autor: barabanda2013 » czw lis 14, 2013 20:58

no co Ty Krysia ;-(
nigdy w życiu nie zrobiłbym jemu aż takiej krzywdy trzymając wyłącznie w klatce.
zawsze go wypuszczam aby polatał. czasem tylko wyjdzie z klatki pomacha skrzydłami, poprzegina się i wejdzie do klatki...
"Postanowiłem go wypuścić z klatki..." tzn. w celu korekty dzioba postanowiłem wypuścić go z klatki a nie zawieźć go do weterynarza - taka była moja myśl przewodnia <mruga>
kwadrans temu też wszedł do klatki po gimnastyce skrzydeł bez latania <tiaaa> i tak to czasem z nim jest.
dziś znów jadł smakołyki z moich ust i prawie wszedł mi na ramię, ale się jeszcze cofnął. muszę być jeszcze cierpliwy,ale idzie to w dobrą stronę. Do stołówki jego włożyłem świeżego ananasa, pomarańcza, granata, marchewkę, jabłko, zieleninę i myślicie, że coś wziął - nic, woli ziarna. :((
teraz już zajął się toaletą wieczorną.
Ale muszę powiedzieć, że od kąd poświęcam jemu bardzo dużo czasu, to bardzo rzadko się wydziera aż bębenki czasem pękały he he he <mruga>
pozdrawiam

Awatar użytkownika
barabanda2013
Posty: 95
Rejestracja: czw lis 14, 2013 10:52
Ptaki które hoduję: samczyk i samiczka Lory wielkiej
Lokalizacja: Bydgoszcz

#6

Post autor: barabanda2013 » pt lis 15, 2013 15:01

Krysia
Karol przy obcinaniu pazurków bardzo mocno zaciska palce w pięść, co strasznie utrudnia tę czynność.
Jaki masz sposób, aby do cięcia pazurków papużka prostowała palce ?

wczoraj wypuściłem go z klatki, to znów potrzepotał skrzydłami, pojadł smakołyki z moich ust - prawie wszedłby mi na bark za smakołykiem, ale jeszcze się pohamował :(( i pokornie sam wszedł do klatki bez oblotu. Do osobnego karmika włożyłem jemu mix świeżych owoców i warzyw a on i tak zadowolił się ziarnami słonecznika, nawet nie posmakował świeżo powieszonej kolby - smakoszki. Kurde żeby ktoś mi tak dogadzał. <mniam>

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#7

Post autor: Krysia- » pt lis 15, 2013 17:10

Sama nie odważyłabym się ciąć. Muszę z tym do weta.

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Zywienie -zdrowie- hodowla-barrabandy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość