Papugi a inne zwierzeta w domu. Głownie koty

Nasze sworzenia.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
finnabair
Posty: 50
Rejestracja: śr cze 27, 2007 08:50
Ptaki które hoduję: aleksandretta obrożna
Lokalizacja: Warszawa

#21

Post autor: finnabair » wt maja 06, 2008 08:38

no to ilustracja do tego, o czym pisałam
Ginger grasuje

Obrazek

Diana
Posty: 165
Rejestracja: czw sie 02, 2007 21:34
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

#22

Post autor: Diana » wt maja 06, 2008 09:09

finnabair :-D miałam to samo z poprzednim paputkiem świergotkiem ,też właził do psiego posłania ,spał przytulony do psiego pyska,siadał na grzbiecie i taki był w nim zakochany, że nauczył się szczekać :lol: nigdy tego nie zapomnę , może Ginger nauczy się szczekać, hi hi ,wszystko jest możliwe...
pozdrawiam :-D

Awatar użytkownika
Boguśka
-#moderator
-#moderator
Posty: 1235
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 08:39
Ptaki które hoduję: nimfy.katarzynki.rudosterki
Lokalizacja: Kraków

#23

Post autor: Boguśka » wt maja 06, 2008 09:14

U mnie ten numer by nie wyszedł :-? Melisa kiedy jest ze mną w pokoju z paputkami tylko patrzy czy ją pilnuje,gdyby była inna to Ferdek też by jej wlazł na głowe bo odważny jest ale ona ma cechy myśliwskie więc nic z tego.Może jak się zestarzeje to jej przejdzie :mrgreen:
Nie zawsze mów co myślisz,ale zawsze pomyśl co mówisz.

http://www.garnek.pl/gusiaxx/a

Awatar użytkownika
finnabair
Posty: 50
Rejestracja: śr cze 27, 2007 08:50
Ptaki które hoduję: aleksandretta obrożna
Lokalizacja: Warszawa

#24

Post autor: finnabair » wt maja 06, 2008 09:51

ze szczekaniem na pewno się nie uda - Ira prawie nie szczeka ;)
ale byłoby to zabawne ;)

Awatar użytkownika
Frida84
-#moderator
-#moderator
Posty: 74
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 11:06
Ptaki które hoduję: Malwina, Hanka i Stefan, czyli trzy nimfy z piekła rodem ...
Lokalizacja: Sokółka (maz.)
Kontakt:

#25

Post autor: Frida84 » sob sie 16, 2008 20:32

No to może i ja się wypowiem, chociaż pewnie zaraz dostanę WIEEELKĄ burę. Niektórzy wiedzą, że zanim kupiłam Stefana to w domu miałam Franka, przecudnego czarnego jak węgiel dachowca. Kocina miała już parę latek, ale stary nie był. No ale do rzeczy: jak przyniosłam Stefana to przez pewien czas Franio nie miał wstępu do pokoju, z czasem zaczęłam wypuszczać papugę na loty po mieszkaniu, kot też się szwendał tu i ówdzie. Po jakimś czasie, po mieszkaniu kursowała pielgrzymka; pierwszy Franek a za nim zasuwał po dywanie Stefan, i na odwrót. Jak Stefek nie widział kota to wydzierał się najgłośniej jak tylko potrafił, jak kot nie widział Stefka to łaził po mieszkaniu i mruczał i wtedy odzywał się Stefan. Jedna wielka i szczęśliwa rodzina, wszędzie było ich pełno ... do czasu, Franek zdechł i Stefan został sam. W domu było słychać tylko nawoływanie Stefana i zero odzewu. Papuga stała się osowiała, przestała przekraczać granice pokoju. Z czasem mu przeszło, jak w domu zaczęły pojawiać się następne zwierzaki.

W październiku 2007 roku w moim domu pojawiły się dwie urocze kotki - nie ukrywam, że początkowo przejawiały dość duże zainteresowanie papugami, ale ograniczało się ono jedynie do patrzenia a nie do wściekłego śledzenia każdego kroku ptaka. Teraz po prawie roku kotek jakoś nie da się zagonić do domu, bo zwyczajnie wolą przesiadywać w ogródku (no czasem któraś nawieje dalej, ale to już inna historia), wobec tego problem mam częściowo z głowy. Gdy klatka z papugami stoi w ogródku, a często gęsto nikt jej nie pilnuje, to koty i tak nie zwracają na nią uwagi. Nie chodzi mi o to, że należy bezgranicznie ufać zwierzakowi/drapieżnikowi, ale kocham wszystkie swoje zwierzaki i jakoś trudno byłoby mi się rozstać z którymkolwiek z nich, a jak ktoś chce to jedno z drugim może pogodzić.
Jak pisać, by przykazań forum nie złamać, czyli REGULAMIN
Jak pisać, by gniewu na siebie nie ściągać, czyli WYSZUKIWARKA

Anka
Posty: 221
Rejestracja: sob lis 04, 2006 16:42
Ptaki które hoduję: amazonka mączna
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

#26

Post autor: Anka » sob sie 16, 2008 22:20

Tutaj nie chodzi o burę, ze ktoś ma koty i akurat jakoś nic sie nie stało. Rzecz w tym, by być przeczulonym i przygotowanym na to, ze kot niestety jest drapieżnikiem i takim pozostanie. I nie pisać np . jak to się zdarzyło tu i ówdzie ,ze kot i papuga to świetni kompani. Dorosli ludzie wiedzą, ze to raczej niemożliwe. Młodsze osoby czytając taką wypowiedz pomysla sobie ,ze to standard. Powszechnie wiadomo , ze boksery nie polują i nie czatują na inne zwierzaki. Moj poprzedni bokser taki właśnie był. Papugi mogły robić co chciały, nie ruszało go to. Niestety odszedł 3 lata temu. Mam kolejnego boksera . Ten poluje bez przerwy na papugi. ROzella nauczyła się już, ze nalezy uważać i uciekać w porę ze stołu lub parapetu. Wcześniej zaliczyła bliski kontakt z paszczą psa. Amazonka która wcześniej siedziała sobie bez klatki, tyle razy była płoszona i łapana przez psa, ze w końcu musiałam kupić gigantyczną wolierę. Kiedy wypuszczam Brumsa na loty zapinam psa. Piszę o tym, by uświadomić, że nic nie jest zawsze takie samo. Kupując lub sprowadzając pod swoj dach zwierzęta musimy się liczyć z tym, ze moze być róznie. ;-)
Anka

zanim kupi sie papugę, dobrze jest poczytać i zapoznać się ze wszystkim, aby pózniej nie pisać, że nagle wykryto alergię....

Awatar użytkownika
Frida84
-#moderator
-#moderator
Posty: 74
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 11:06
Ptaki które hoduję: Malwina, Hanka i Stefan, czyli trzy nimfy z piekła rodem ...
Lokalizacja: Sokółka (maz.)
Kontakt:

#27

Post autor: Frida84 » sob sie 16, 2008 23:17

"Papugi a inne zwierzęta w domu. Głównie koty" - taki jest temat wątku. Opisałam jak to wyglądało i wygląda u mnie. Mam świadomość tego, że non stop muszę uważać na koty i nikogo nie namawiam do trzymania takiego mix'u. Te koty są ze schronu, miałam mieć jednego a wciśnięto mi siostrzyczki, tak zostanie i tak musi być. Póki co nie mam problemów typu, że koty przesiadują koło klatki i się ślinią a ja non stop muszę je przeganiać. Może to się zmieni a może niekoniecznie?
Jak pisać, by przykazań forum nie złamać, czyli REGULAMIN
Jak pisać, by gniewu na siebie nie ściągać, czyli WYSZUKIWARKA

Anka
Posty: 221
Rejestracja: sob lis 04, 2006 16:42
Ptaki które hoduję: amazonka mączna
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

#28

Post autor: Anka » ndz sie 17, 2008 09:27

Jeżeli uważasz, ze moj post nie mieści sie w temacie to usuń go ;-) Nie opisywałam w poście Twojej sytuacji. Opisałam swoją oraz nadmieniłam, ze zetknełam się z bardzo niefrasobliwym podejściem do tematu kot - papuga jako domownicy.
Anka

zanim kupi sie papugę, dobrze jest poczytać i zapoznać się ze wszystkim, aby pózniej nie pisać, że nagle wykryto alergię....

Awatar użytkownika
Frida84
-#moderator
-#moderator
Posty: 74
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 11:06
Ptaki które hoduję: Malwina, Hanka i Stefan, czyli trzy nimfy z piekła rodem ...
Lokalizacja: Sokółka (maz.)
Kontakt:

#29

Post autor: Frida84 » ndz sie 17, 2008 14:39

Anka pisze:Jeżeli uważasz, ze moj post nie mieści sie w temacie to usuń go ;-)


Hmmm nawet o tym nie pomyślałam, chodziło mi o to, że ja nie uogólniam, np. każdy kot je papugi, każda papuga będzie mówiła, etc. Opisując sytuację u siebie w domu, nie chciałam nikogo przekonywać, że tak samo na pewno będzie u Niego, ktoś założył temat bo chciał się dowiedzieć jak to wygląda u innych, więc opisałam. Nie twierdzę, że moje koty są wyjątkowe i nigdy nie tkną papug (na wróble poluję niestety), mam jednak cichą nadzieję, że to się nigdy nie stanie, jestem czujna - nawet człowiekowi czasem odbija, więc na zwierzęta również trzeba uważać.

Jeśli mój wcześniejszy post został źle odebrany to przepraszam. :-)
Jak pisać, by przykazań forum nie złamać, czyli REGULAMIN
Jak pisać, by gniewu na siebie nie ściągać, czyli WYSZUKIWARKA

Anka
Posty: 221
Rejestracja: sob lis 04, 2006 16:42
Ptaki które hoduję: amazonka mączna
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

#30

Post autor: Anka » ndz sie 17, 2008 16:04

E, no nie ma sprawy :-D DOskonale CIe zrozumiałam. CHciałam tylko na przykładzie psów opisać ;-) Pozdrowionka dla kociaków, którym się trafiła taaaaaka opiekunka :mrgreen:
Anka

zanim kupi sie papugę, dobrze jest poczytać i zapoznać się ze wszystkim, aby pózniej nie pisać, że nagle wykryto alergię....

monika36
Posty: 4
Rejestracja: wt lut 17, 2009 22:14
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna niebieska,Nimfy
Lokalizacja: Jaworzno

#31

Post autor: monika36 » wt lut 24, 2009 00:13

Frida84 pisze:"Papugi a inne zwierzęta w domu. Głównie koty" - taki jest temat wątku. Opisałam jak to wyglądało i wygląda u mnie. Mam świadomość tego, że non stop muszę uważać na koty i nikogo nie namawiam do trzymania takiego mix'u. Te koty są ze schronu, miałam mieć jednego a wciśnięto mi siostrzyczki, tak zostanie i tak musi być. Póki co nie mam problemów typu, że koty przesiadują koło klatki i się ślinią a ja non stop muszę je przeganiać. Może to się zmieni a może niekoniecznie?

WITAM JA TAK SAMO JAK TY MAM DWA PERSY!DWIE NIMFY ALEKSANDRE I PSA!NIMFY NIE BOJA SIE ANI KOTOW ANI PSA I CHODZA RAZEM Z KOTAMI,FAKT ZE PRZEZ TEN CZAS JESTEM Z NIMI CALY CZAS BO ROZNIE TO BYWA!ALEKSE MAM DOPIERO TYDZIEN WIEC JESZCZE TROSZKE SIE BOI ,ALE OGOLNIE JEST OK!POZDRAWIAM!

Małgosia
Posty: 82
Rejestracja: śr sty 27, 2010 15:11
Ptaki które hoduję: Faliste
Lokalizacja: ...

#32

Post autor: Małgosia » pn kwie 12, 2010 09:30

Kot to drapieżnik i jego natury nie da sie zmienić....nawet jeżeli nie wychodzi z domu na polowania itp....Wystarczy chwila nie uwagi i tragedia gotowa a to nigdy nie jest wina kota :-/
Małgosia

all
Posty: 1
Rejestracja: czw maja 13, 2010 22:17
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: hodowla

#33

Post autor: all » wt lip 06, 2010 22:41

Witam. Szukałam kiedyś dość długo informacji na temat papugi i kota w domu , szczególnie papugi żako i po przeczytaniu tutejszych informacji prawdopodobnie bym się nie zdecydowała. Jednakże papuga już jest , koty dwa perskie też (mają po 4 lata). Na szczęscie ani papuga nie zwraca uwagi na koty ani koty na nią. Przeważnie jest wypuszczona , oczywiscie tylko przy nas i nic nie dzieje się niepokojącego. Sądziłam że koty będą chociaż na początku siedzieć przy klatce i się wpatrywać ale zaciekawienie było tylko 5 minutowe. Napewno nie jest to dobre połączenie zwierząt domowych , jednakże jest spokojniej niż się tego spodziewałam no i zawsze mamy zwierząta na oku (warta na zmiane z mężem , tak na wszelki wypadek) ;)

GoldAngelo
-#moderator
-#moderator
Posty: 765
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 23:24
Ptaki które hoduję: Papużki Faliste, Mnichy Nizinne, Rudosterki Brązowouche, Rudosterki Zielonolice, Konury Ognistobrzuche
Lokalizacja: Sędziszowice

#34

Post autor: GoldAngelo » śr lip 07, 2010 00:21

all, tak jak Małgosia wyżej napisała, kot to drapieżnik z natury i prędzej czy później ta się w nim obudzi. Najlepiej by było gdyby kotów przy swobodnym przebywaniu poza klatką i w czasie lotów nie było w pokoju należącym do papugi (nie wiem jaki gatunek, wynikałoby, że żako), a najlepiej to żeby koty w ogóle nie miały wstępu do pokoju z klatką i papugą.
Czasem lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać.
Pozdrawiam, Michał.

glizda177
Posty: 629
Rejestracja: pt gru 26, 2008 20:15
Ptaki które hoduję: lora wielka aleksandretty patagonki senegalki żako kakadu
Lokalizacja: dolnośląskie

#35

Post autor: glizda177 » śr lip 07, 2010 06:55

ja mam kocurka który mieszka w domu non stop w sumie u mnie w pokoju wcześniej jak jeszcze był mój brat i nie miałam ptasiego miałam klatki w pokoju była to tragedia lucek skakał na klatki strasząc ptaszki ,kiedyś złapał kanarka mojego ale nic mu nie było po interwencji taty który wyciągnął kanarka z pyska kota w amoku . Niestety kotu ufać nie można lecek boi sie tylko i wyłącznie aleksy wielkiej i patagonki choc i z nimi kontaktu nie ma bo wyganiam go na przechadzki na strychu jak z papuga wchodze do pokoju dla spokojnego sumienia
pozdrawiam ja i moje wesołe stado:)
http://www.garnek.pl/agi77/a

Awatar użytkownika
pabloj
Posty: 201
Rejestracja: wt mar 24, 2009 09:34
Ptaki które hoduję: Aleksandretty
Lokalizacja: Limanowski
Kontakt:

#36

Post autor: pabloj » śr lip 07, 2010 10:29

Kot i ptaki to totalna pomyłka a jeszcze jak ich jest kilka to już dramat - nigdy zwierza nie upilnujesz.
"Ludzie stoją niżej od papug, niezależnie od wysokości żerdzi." :)
http://www.garnek.pl/pabloj/a

glizda177
Posty: 629
Rejestracja: pt gru 26, 2008 20:15
Ptaki które hoduję: lora wielka aleksandretty patagonki senegalki żako kakadu
Lokalizacja: dolnośląskie

#37

Post autor: glizda177 » śr lip 07, 2010 10:36

prawda z potem jest kłopot ale lucjanek miał byc utopiony i jak o tym sie dowiedziałam to wziełam futrzaka jego mama była persicą i ma za dużo foterka które uroczo oblepia meble, ubrania wolałam kota w "kurniku" niż kota w rzece w worku .
pozdrawiam ja i moje wesołe stado:)
http://www.garnek.pl/agi77/a

Awatar użytkownika
haaszek
Posty: 476
Rejestracja: czw gru 14, 2006 19:57
Ptaki które hoduję: papużki faliste
Lokalizacja: Jarosław
Kontakt:

#38

Post autor: haaszek » śr lip 07, 2010 21:03

Myślę, że przy dużych papugach to jeszcze może się jakoś sprawdzić, bo kot może czuć respekt przed gabarytami i dziobem ptaka.
Natomiast połączenie ptasiej drobnicy i kota zazwyczaj kończy się źle. I to nawet nie dlatego, że kot zje ptaszka, ale już sam atak kota może spowodować taki stres, że dla ptaka kończy się to smiercią. Poza tym kontakt ze śliną i pazurami kota nawet z pozoru niegroźny może skończyć się śmiercią - bakterie powodują martwicę i smierć. (U ludzi nawet niewielkie podrapanie przez kota powoduje bardzo często "chorobę kociego pazura" o objawach podobnych do grypy).

Ja mam mocno "zakoconą" rodzinę i w czasie świąt i wakacji co roku przeżywam stres, bo się koty zjeżdżają. Dlatego ptasi pokój jest w tym czasie zamknięty na klucz, a dodatkowo buduję dla Potworów dużą klatkę, żeby w czasie "szczytu kociego" zamykać ptaki, bo nawet jak kot do nich nie przyjdzie, to one mogą do kota pofrunąć.

Awatar użytkownika
orlik_96
Posty: 21
Rejestracja: pt kwie 30, 2010 15:50
Ptaki które hoduję: ----
Lokalizacja: Straszyn
Kontakt:

#39

Post autor: orlik_96 » czw wrz 09, 2010 17:13

To wszystko jest na zasadzie instynktu: żaden kot nie oprze się zaatakowania ptaka, którego ma w zasięgu łapy.To jest po prostu instynkt. i nic na to nie poradzimy.
Miałam kiedyś i świnki morskie i chomiki i myszoskoczki.Ale niestety w domu mieliśmy nieznośną "plagę" myszy, a na dodatek szczura.Byliśmy zmuszeni kupić kota, ale niestety razem z tym musieliśmy oddać wszystkie gryzonie.Tak jak przewidzieliśmy, po wpuszczeniu kota na strych, wszelkie skrobanie i smród zanikł.Po pewnym czasie kupiliśmy nimfę.Kot jej nic nie robił, nie zwracał na nią uwagi,tak uważaliśmy, do czasu kiedy papużka usiadła sobie na stole.Kot w sekundę skoczył za nią.Na szczęście ten "myśliwy" jest niezdarny, a papużka ostrożna i zwiała na szafę.
Musieliśmy oddać nimfę póki była młoda, bo baliśmy się czy prędzej czy później kot jej nie upoluje, a z kota nie mogliśmy zrezygnować z powodu myszy.......

pysia34

#40

Post autor: pysia34 » czw wrz 09, 2010 18:21

to nie tylko instynkt :-) rzecz nie dotyczy ptaka w moim przypadku ale opowiem zdarzenie które powinno dać nieco do myślenia :-)
swojego czasu na leśniczówce miałam kilkunasto już letnią suczkę mieszańca foks i jag teriera polującą do samej śmierci a dożyła lat 14 na podwórzu jako pies użytkowy
poza wolierami z ptakami mieliśmy liczną rodzinkę świnek morskich która mogła psocie łazić suczce po nosie a ta nic tylko się trzęsła jak w delirce patrząc na nie :-) tak żyły sobie zgodnie kilka ładnych latek, Psota na podwórzu i stodole, świnki w gospodarczym ale biegały luzikiem po ogrodzie, papugi w wolierze kury i koza za stodołą a Marcel i Polenta gdzie popadnie czyli wszędzie :-)
kiedyś samczyk świnki morskiej naruszył terytorium psoty i padła moja komenda Psotka daj..... niestety nie pomyślałam że szczęki Psotki zacisną się z całą siłą i podała świnkę spod podłogi stodoły po minucie niestety już zupełnie martwą :-( nigdy potem do samej śmierci Psotki nie wydałam tak absurdalnej komendy :-( świnkę miałam na sumieniu bo ja myślałam o zwykłym podaj gazete w odniesieniu do myśliwskiego polującego pieska :-)
Przestrzegam przed kotem i ptakami :-) nigdy nie wiemy jak zareaguje zwierzak a ja kiedyś po śniadaniu wielkanocnym i 4 godzinnym wyjeździe znalazłam w koncie po kilku dniach obrączki na nóżkach kanarków wyjętych w tym czasieprzez kotkę z zamkniętej z klatki :-( do dzisiaj nie wiem jak je wyjęła :-(

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Rozmaitości-Hodowane przez nas ptaki-oraz inne zwierzeta-}”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości