,,Psia dyskusja" - papugi i psy pod jednym dachem ....

Nasze sworzenia.

Moderatorzy: wojtek, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz, misia458, Krysia-, WOJTEKZ

Apsik77
Posty: 50
Rejestracja: ndz mar 20, 2011 14:22
Ptaki które hoduję: ara nobilis
Lokalizacja: okolice krakowa

,,Psia dyskusja" - papugi i psy pod jednym dachem ....

#1

Post autor: Apsik77 » pn kwie 25, 2011 18:24

Temat wydzielony z dyskusji http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic ... 0305#40305

pysia34 pisze: To jak zaprosiny do domu pitbula który w połączeniu z małymi dziećmi jest 100% na jakieź nieszczęśliwe zdarzenia losowe.)

Pysiu na papugach to może ja się i nie znam dlatego podczytuje to forum , ale o psach mam spore pojęcie w przeciwieństwie do Ciebie jak widzę. Dlatego proszę nie wyrażaj takich nieprawdziwych i krzywdzących opinii na temat tej rasy psów. Pitbul i dziecko mogą naprawdę stanowić świetny team , to psy wesołe skore do zabawy pełne energii. Nie wykazują agresji w stosunku do ludzi czy dzieci(chyba że jakiś kark ich tego nauczy) są świetnymi psami rodzinnymi jedyny problem to często wystepujaca agresja w stosunku do swoich pobratymców. Ale nie można się temu dziwić w końcu to rasa wyhodowana do walk. Przepraszam za offa, ale w takich sytuacjach trudno mi sie powstrzymać.
Ostatnio zmieniony wt kwie 26, 2011 07:22 przez Apsik77, łącznie zmieniany 1 raz.

pysia34

#2

Post autor: pysia34 » pn kwie 25, 2011 18:46

Widzisz zarówno co do żako jak i co do pitbuli mogę wypowiadać się równie pewnie ponieważ od wielu lat posiadam i jedno i drugie :) Tzn obecnie mam amstafa ale w sumie na jedno wychodzi. To mój trzeci pies a raczej suczka z jednej z najlepszych polskich hodowli. Piszę to w kontekście tego ze żako wśród papug jest tym czym pitbul wśród psów. Jedno i drugie ma kiepską opinię :( Niemniej i jedno i drugie jest dla znawców i koneserów a nie dla laików. A w kontekście zdarzeń przedświątecznych wszystcy zrozumieją to porównanie. Oczywiście pies nie rodzi się agresywny. Niemniej wśród tych psów agresja do innych zwierząt jest wpisana w genom i to nie tylko do swojego gatunku. Dwukrotnie pomimo zamknięcia zarówno piwnicy jak i woliery pitbule lub jak kto woli stafordy ( w zasadzie jeden staford i jeden pitbul) wpadły mi i podusiły ptaki. Mój pit był tak mądry ze francol potrafił otworzyć drzwi zamknięte na klucz jeśli tkwił w zamku :( Moja roczna suczka staforda wpadła dwa miesiące temu do woliery z kurami i wydusiła pawie bażanty gołębie i kaczkę. Sporo tego się zebrało jak na jeden wypad dobrze karmionego psa :( nie wykazującego póki co agresji wobec nikogo i niczego :(

Apsik77
Posty: 50
Rejestracja: ndz mar 20, 2011 14:22
Ptaki które hoduję: ara nobilis
Lokalizacja: okolice krakowa

#3

Post autor: Apsik77 » pn kwie 25, 2011 19:08

Pysiu to normalne że pies zaatakował ptaka rasa nie ma tu znaczenia tu działa instynkt dodatkowo pobudzny tym że psy jak piszesz były dwa więc polowały w stadzie . Ze Amstafy i pity maja złą sławe wiem natomiast stafiki nie. Nie sa rasa zbyt popularna raczej trudno nabyć szczenie tanie szczenie bez papierów więc dresy i inne cymbały nie wyrobiły rasie złej sławy. Stafiki to oaza spokoju w Wielkiej Brytanii nazywaja je opiekunkami do dzieci często widuje się stafiki pracujące jako dogo terapełci . Zreszta Amstafy tez sieświetnie do tego nadają oczywiście nie w GB gdzie są rasa zakazaną. Natomiast pisanie że dziecko i pit bul to w 100% pewne nieszczęście jest bzdurą nie ważne w jakim kontekście .

pysia34

#4

Post autor: pysia34 » pn kwie 25, 2011 19:18

Owszem stado to była roczna amstafka i siedmioletnia sznaucerka miniaturka a pierwszy atak który był wiele lat temu prowadził jeden pit :( I nie ma tu nic do rzeczy czy pies był jeden czy dwa. Po prostu jak widział ptaki dostawał szału przeganiał wróble z miski stale a jak widział jaskółki to skakał ponad 2 metry wzwyż :( Widzisz tym sie różnimy , że ja mając ułożonego psa widziałam jak z ręki dziecka potrafił zabrać kanapkę bo było mniejsze w stadzie. :( Nie pisz ze takie rzeczy się nie zdażają bo widocznie nie miałeś jednocześnie i dzieci i psów :( Na te rasy pomimo tego ze moje psy były przyjazne trzeba bardzo uważać. Byłam świadkiem jak mało nie zjadła bramki za którą stał napity sąsiad. Dobrze że bramka porządna z grubych stalowych prętów bo mało nie zjadła sąsiada moja spokojna wówczas 12 letnia suczka -poprzednia stafordka. Obecna jest 3 psem z groźnych ras które posiadam. Przy czym pierwszego psa mąż musiał niestety uśpić. A żeby było śmieszniej moja amstawka która nigdy nie walczyła o miskę po prostu któregoś dnia tak go poharatała ze dla psa nie było ratunku. A to on zawsze rządził. Teraz wiem ze czasami wystarczy impuls i do tej rasy zawsze będę miała uwagi jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Mimo to mam amstafy nadal i będę miała :)

Awatar użytkownika
coco39
Posty: 839
Rejestracja: sob lis 25, 2006 12:29
Ptaki które hoduję: papugi
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

#5

Post autor: coco39 » pn kwie 25, 2011 19:23

Na początku zaznaczę ze na hodowli psów to się znam jak na hodowli koników morskich ale,wtrące swoje trzy grosze a mianowicie jeśli pies znajduje sie na liście ras niebezpiecznych(i to nie tylko w Polsce) to bez powodu się tam nie znalazł opisywany przez Apsik77, ipysia34, Pitbul.
A więc drogie Panie proponuję wrócić do pierwotnego tematu bo jak Krysia wróci z morgów to ... oj będzie sie działo :evil: :evil: :evil:
Pozdrawiam
ArekP
http://arek-papugi.eu/

Apsik77
Posty: 50
Rejestracja: ndz mar 20, 2011 14:22
Ptaki które hoduję: ara nobilis
Lokalizacja: okolice krakowa

#6

Post autor: Apsik77 » pn kwie 25, 2011 20:46

Z góry przepraszam że zaśmiecam watek i mam prośbę by przenieśc moją dyskusję z Pysią w odpowiednie do tego miejsce.
pysia34 pisze:Owszem stado to była roczna amstafka i siedmioletnia sznaucerka miniaturka a pierwszy atak który był wiele lat temu prowadził jeden pit :( I nie ma tu nic do rzeczy czy pies był jeden czy dwa.
Tak Pysiu dwa psy to już stado w ich mniemaniu. Nieważne czy to amstaf i sznaucer , cocer spaniel i dog niemiecki czy chichuachua z pudlem toy zadziała instynkt stadny psy w grupie czują się pewniej i o wiele częściej atakują. Atakują bo to sprawia im przyjemność.
pysia34 pisze:Po prostu jak widział ptaki dostawał szału przeganiał wróble z miski stale a jak widział jaskółki to skakał ponad 2 metry wzwyż :( Widzisz tym sie różnimy , że ja mając ułożonego psa widziałam jak z ręki dziecka potrafił zabrać kanapkę bo było mniejsze w stadzie.

Widzisz tak się zdaża jeden pies ma hopla na punkcie ptaków u innego szał wywołuje kot a jeszcze inny nie potrafi się powstrzymać by zapolować na rowerzystę . To naturalne coś ucieka trzeba to coś dogonić i unieruchomić znowu instynkt (polowanie). Jednak dobry przewodnik potrafi psa wyszkolić w taki sposób że wbrew naturze nie podejmie pościgu tylko oleje ptaka kota czy rowerzystę.Róznimy sie faktycznie tym że tobie się wydawało że masz wyszkolonego psa a tym czasem nie był zbyt dobrze wyszkolony skoro kradł kanapki dziecku. Natomiast moje psy chociaz średnio wyszkolone kanapki z rąk moich dzieci nigdy nie wzieły bez pozwolenia .
pysia34 pisze: Nie pisz ze takie rzeczy się nie zdażają bo widocznie nie miałeś jednocześnie i dzieci i psów :( Na te rasy pomimo tego ze moje psy były przyjazne trzeba bardzo uważać.

A gdzie ja napisałam ,że takie rzeczy się nie zdarzają ? Zdarzają się owszem ale na szczęście sporadycznie i zawsze wina leży po stronie człowieka nie psa. Zachowania agresywne u psa są najczęściej powodem błędów wychowawczych które popełnił właściciel. Czasami te błędy są tak mocno zakorzenione w psychice zwierzęcia ,że nikt nawet najleprzy behawiorysta nie poradzi . Z psami mieszkam od trzydziestu lat moje dzieci wychowują się z psami praktycznie od niemowlęctwa . Obecnie oprócz labka mam dwie suki fila brasileiro i zapewniam cię że stafik amstaf czy pitbul to przy tej rasie mały pikuś.

pysia34 pisze:Byłam świadkiem jak mało nie zjadła bramki za którą stał napity sąsiad. Dobrze że bramka porządna z grubych stalowych prętów bo mało nie zjadła sąsiada moja spokojna wówczas 12 letnia suczka -poprzednia stafordka.

Normale najzupełniej prawidłowe zachowanie psa bronił swojego terytorium przed intruzem , a alkohol był prawdopodobnie czynnikiem który sprowokował atak. Niby masz psy piszesz że znasz się na nich a jak czytam twoje posty to mam wrażenie że zupełnie nie znasz ich psychiki.
pysia34 pisze: Obecna jest 3 psem z groźnych ras które posiadam. Przy czym pierwszego psa mąż musiał niestety uśpić. A żeby było śmieszniej moja amstawka która nigdy nie walczyła o miskę po prostu któregoś dnia tak go poharatała ze dla psa nie było ratunku. A to on zawsze rządził. Teraz wiem ze czasami wystarczy impuls i do tej rasy zawsze będę miała uwagi jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Mimo to mam amstafy nadal i będę miała :)

Jeśli byliście włascicielami tej suni od szczeniectwa i był to Amstaf (mam na mysli psa z rodowodem) a nie pseudo Amstaf po "rodowodowych rodzicach" i jeśli pies był zdrowy tzn nie miał np guza mózgu który moze wywoływać niekontrolowaną agresję . To wy popełniliście jakiś błąd za który wasz pies musiał zapłacić najwyższą cene . Bardzo to przygnębiające. Ten przykład ewidentnie pokazuje ,że twojemu męzowi jedynie wydawało się ,że rządzi . Dobrze ułozony pies znający swoje miejsce w stadzie nawet nie pomysli o tym żeby warknać na przewodnika więc nie ma fizycznej mozliwości żeby sie na niego rzucił. Najwyraźniej błędnie odczytywaliście sygnały które dawał wam pies i w końcu doszło do tragedii. Kończe i życzę więcej zrozumienia i wzajemnego szacunku w relacjach człowiek zwierzę.

pysia34

#7

Post autor: pysia34 » pn kwie 25, 2011 21:17

Nie zrozumiałaś... psy ustaliły sobie hierarchie wiele lat wcześniej ale doszło do tego ze w końcu suczka przestała mieć ochotę na jedzenie po psie i wówczas zaatakowała psa który był alfą. Pogryzła go tak dotkliwie ze psa należało uśpić bo się męczył :( Ta suczka spędziła z nami prawie 13 lat i nigdy więcej nikogo nie zaatakowała. Psy były w kojcu. Na człowieka nie warknęła w życiu pomijając tego pijaka :) Pit natomiast był agresywny do wszystkich innych zwierząt. Nigdy do ludzi. Nie był ułożony przybłąkał się do nas dwa tygodnie po tym jak wprowadzono w Polsce "niebezpieczne rasy" Miał przycięte uszy, nie zdjęte szwy i wygląd na widok którego wszyscy się zatrzymywali.Budził respekt postawą i wyglądem. Kanapkę z ręki dziecku wziął raz. Nie miał jeszcze roku gdy to zrobił. Raz warknął na męża w tym samym czasie :( Nigdy więcej to się nie powtórzyło. Choć właściwie alfą na skutek zabaw pita z mężem i traktowania sie na równi w zabawie byłam dla pita ja. Poza pitem suczki miały metryki ale mi nie zależało na rodowodach. Obecna pochodzi z hodowli Gangstaf i nigdy na nikogo nie warknęła. Ziutek-sójka ląduje koło niej i wie że nie wolno go ruszyć :) . Niestety wypadki zdażają się wszędzie i w różnych okolicznościach. Dlatego nie należy kusić losu a dziub zako potrafi zrobić wiele krzywdy w chwili nieuwagi :( Większosć żako nie przepada za dziećmi takie są moje spostrzeżenia :( Miałam do czynienia z 5 żakulcami które przebywały u mnie dwa na stałę reszta czasowo na urlopie. Wszystkie względem dzieci zachowywały się tak samo agresywnie. Psy przynajmniej moje agresywne do ludzi nigdy nie były jednak zarówno pity jak i żako są nieprzewidywalne.


Oczywiście Krysiu wrzuć w nowy wątek tą psią dyskusję. Nie szkolę psów wychowuję je sama.Do tej pory udawało mi się je właściwie wychować. Doti więcej nie sądzę aby zaatakowała ptaki. Niestety raz popełniła ten błąd :( Zapłaciły za to ptaki życiem :( Ilu znasz behawiorystów od ptaków którzy są w stanie ułożyć żako???

Apsik77
Posty: 50
Rejestracja: ndz mar 20, 2011 14:22
Ptaki które hoduję: ara nobilis
Lokalizacja: okolice krakowa

#8

Post autor: Apsik77 » pn kwie 25, 2011 22:06

No faktycznie źle Cię zrozumiałam.
Jeśli chodzi o ptasich behawiorystów to oczywiście nie znam żadnego . Nie dyskutuje z toba na temat żako bo pewnie masz rację ja mam z ptakami niewielkie i dość odległe doświadczenie dlatego czytam to forum żeby nie popełnic błędu przed zakupem ptasiora. Najpierw w planach był żako lub ararauna . W tym momencie żako zostało wykreślone z listy. Może w przyszłości kiedy zdobędę więcej doświadczenia zamieszka z nami jakiś . Byłam w hodowli pana Biskupa i rodziny Styrylskich dużo rozmawiałam czytałam i jesteśmy na 80% przekonani do zakupu Ary Nobilis ręcznie karmionej myślę ze to dobry wybór na początek dla rodziny z dziećmi 9 i 11 lat. Planuję też po kilku miesiącach od zakupu pierwszego ptasiora dokupić mu kolegę lub koleżankę. To chyba będzie optymalne rozwiązanie. Gdyby nie było tachich miejsc jak to forum i ludzi z pasją którzy chętnie dzielą się swoja wiedzą pewnie zamieszkał by z nami jakiś żaczek i za dwa trzy lata mielibyśmy problem np z agressją . Dlatego cieszę się że tu trafiłam.

cardi
Posty: 6
Rejestracja: wt wrz 16, 2014 21:20
Ptaki które hoduję: żako

#9

Post autor: cardi » czw paź 02, 2014 21:57

Porobilem troche fotek dla osob, ktore w przyszłości też będą chciały tą klatke kupic :)

Obrazek

zamknięcie drzwi:
Obrazek

drzwi otwarte: (Hektor musiał to troche obszczekać, bo się przestraszył :D )

Obrazek

drzwiczki do misek: (dodam jeszcze, że mocowanie misek jest tak skonstruowane, że żadna papuga miski nie wyjmie i nie rzuci nię o podłoge)

Obrazek

drzwiczki są na zatrzask, dodatkowo zakręcane

Obrazek

Hektor dalej szczeka
Obrazek

góra:
Obrazek

wewnątrz:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

podłoga wysuwana:
Obrazek

znowu model się wepchał
Obrazek

kuweta też wysuwana
Obrazek

Obrazek

dodatkowo w komplecie jest też kuweta na dach, której jednak nie zakładam, ponieważ mam fajny pomysł na plac zabaw na dachu, tylko jeszcze nie mogę znaleźć nigdzie potrzebnych mi materiałów :)

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 715
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#10

Post autor: Figa » ndz paź 05, 2014 13:22

cardi, pięknie to umeblowałeś, teraz tylko czekać na lokatora, albo lokatorkę :) . A w tym buldożku to można się zakochać.

Adrian1
Posty: 365
Rejestracja: czw lis 03, 2011 11:33
Ptaki które hoduję: Kakadu Alba - para
Lokalizacja: Lubuskie
Kontakt:

#11

Post autor: Adrian1 » ndz paź 05, 2014 20:39

Nooo buldog fajny ;p mi sie podba jego wiekszy kuzyn :) Buldog Amerykanski najlepiej hybryda :) super pies :)

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 715
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#12

Post autor: Figa » wt paź 07, 2014 20:41

Ja mam Cane Corso i Yorki, też są fajne :)

Adrian1
Posty: 365
Rejestracja: czw lis 03, 2011 11:33
Ptaki które hoduję: Kakadu Alba - para
Lokalizacja: Lubuskie
Kontakt:

#13

Post autor: Adrian1 » wt paź 07, 2014 22:33

Co?! Kuuurde hehe zazdroszcze :) Cane corso dog argentyński i buldog amerykanski to moje ulubione rasy :D

wielebny67
Posty: 19
Rejestracja: pn cze 16, 2014 15:30
Ptaki które hoduję: Żako Nimfy

#14

Post autor: wielebny67 » śr paź 08, 2014 00:49

Ze tak wtrąca dziś odszedł mój największy przyjaciel :-( Obrazek
Był mi wierny 13 lat i nie oczekiwał nic w zamian :o

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 715
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#15

Post autor: Figa » śr paź 08, 2014 08:33

wielebny67, wiem co czujesz, to przykre :-(
To chyba jest pies japoński, albo się mylę ?

wielebny67
Posty: 19
Rejestracja: pn cze 16, 2014 15:30
Ptaki które hoduję: Żako Nimfy

#16

Post autor: wielebny67 » śr paź 08, 2014 09:11

Akita amerykańska dawniej duży japoński pies

Awatar użytkownika
gabiryna
Posty: 56
Rejestracja: wt maja 11, 2010 14:06
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: zachodniopomorskie

#17

Post autor: gabiryna » sob paź 18, 2014 16:38

cardi pisze:
drzwiczki do misek: (dodam jeszcze, że mocowanie misek jest tak skonstruowane, że żadna papuga miski nie wyjmie i nie rzuci nię o podłoge)

Obrazek

drzwiczki są na zatrzask, dodatkowo zakręcane

Obrazek


A to byś się zdziwił <rotfl3> , moja papuga ( Żako) wyciąga z tej klatki miski i wali nimi na dół. Podginałam nawet ten zabezpieczający miskę pręt. Niestety to na nic. W klatce muszą być miski "idiotooporne" tzn. przykręcone do krat klatki i nakładane od góry na wystającą część. Tej jedynej miski nie jest w stanie wywalić, bo musiałaby ją całą przekręcić w bok. Micha wygląda tak :http://www.zooplus.pl/shop/ptaki/akcesoria_do_klatek/karmniki_pojniki_ptakow/201051
U mnie się sprawdza bardziej, niż te oryginalne z woliery. Co prawda, nie powiedziane jest, że Twoja papuga będzie wywalać miski. Z moich dwóch żakulców jeden niestety tak robi
Pozdrawiam Gabi

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 715
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#18

Post autor: Figa » ndz paź 19, 2014 07:54

gabiryna, u mnie te miseczki idiotooporne też długo nie wytrzymały, bo Figa (żako), zaczęła je od spodu przekręcać, musiałam tam dać pod sam spód żerdkę, żeby dziobem nie miała dojścia, łamała tą tzw śrubę w mig :).

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Rozmaitości-Hodowane przez nas ptaki-oraz inne zwierzeta-}”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość