TROSZKĘ O OSWAJANIU

Pytania i problemy związane z zachowaniem aleksandrett.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

sushi2051
Posty: 6
Rejestracja: śr gru 27, 2006 23:51
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

:)

#21

Post autor: sushi2051 » pt gru 29, 2006 16:28

jest juz lepiej , papuzka wziela przez klatke odemnie z buzi kawaleczek paluszka tylko mu nie zasmakowalo wiec dam jej chwilke i sproboje z winogronem albo bananem:)

ewa
Posty: 65
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 14:36
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Polska

#22

Post autor: ewa » pt gru 29, 2006 16:33

Paluszki są nieodpowiednim smakołykiem dla papugi!! :shock:

sushi2051
Posty: 6
Rejestracja: śr gru 27, 2006 23:51
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

#23

Post autor: sushi2051 » pt gru 29, 2006 16:54

niewiedzialam , tzn moja nimfa bardzo je lubila :) ale juz nie bede dawac aleksie : za to jej smakolykiem jest chyba baban bo troszke zjadla ode mnie :) kurcze mam ja niecaly dzien a ona juz je odemnie z ust przez klatke .. ona jest niesamowita:)

Awatar użytkownika
wanted
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 105
Rejestracja: czw paź 19, 2006 19:33
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Nowa Wieś Lęborska
Kontakt:

#24

Post autor: wanted » pt gru 29, 2006 21:42

Na paluszkach przeważnie znajduje się sul, a ona nie jest odpowiednia dla papug. Nie wolno im jej podawać.

sushi2051
Posty: 6
Rejestracja: śr gru 27, 2006 23:51
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

#25

Post autor: sushi2051 » pt gru 29, 2006 22:32

moja papuzka juz je normalnie z buzi przez klatke i nawet sie domaga zebym jej cos dawala ustami hehe jak wyszlam z pieskiem to podobno wolala mnie a dopiero jest u mnie dzien:) jakie kroki moge dalej robic odnosnie oswajania? nie wiem czy mam otworzyc klatke i powolutku wkladac reke zeby w ten sposob moc ja poglaskac albo np zeby usiadla mi na palcu??

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1522
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#26

Post autor: WOJTEKZ » pt gru 29, 2006 22:34

Twoja papuga juz potrafi zjadać wszystkie owoce i warzywa. Jednak pierwszy dzień w nowym domu jest dla niej bardzo stresujący. Myślę że w tydzień ptak będzie już oswojony, wcześniej był bardzo często wyjmowany z gniazda. I jeszcze jedno z tak ładnej buzi ptaszysko może zjeść nawet truciznę, :-P ,sushi 2051, wybacz mi ale musiałem dodac tem komentarz ;-) I jeszcze jedno , trzymam ptaki od 30 lat i od tego czasu je oswajam ale i nie widziałem jeszcze tak dziwnych rad o oswajaniu ptaków , to dotyczy linku który podała rozi. Ktoś kto to pisał nie ma zielonego pojęcia o oswajaniu ptaków.
Ostatnio zmieniony sob gru 30, 2006 08:53 przez WOJTEKZ, łącznie zmieniany 3 razy.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1522
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#27

Post autor: WOJTEKZ » pt gru 29, 2006 22:50

Przeczytaj dokładnie to http://www.aleksandretta.pl/forum/viewt ... sc&start=0 i postaraj się do dego zastosować.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

sushi2051
Posty: 6
Rejestracja: śr gru 27, 2006 23:51
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

#28

Post autor: sushi2051 » ndz gru 31, 2006 11:29

mam bardzo duzy problem , dawalam rogerowi godizne temu jedzenie z reki przez klatke na chwilke sie odwrocilam i zwinny roger wyszedl z klatki i lata po pokoju, jak ja mam go zlapac bo z tego co widze to mu sie wogole nie spieszy to do tej klatki??

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1522
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#29

Post autor: WOJTEKZ » ndz gru 31, 2006 11:34

Możesz poczekać aż sam wróci i wejdzie do klatki , do wejścia można go skusić jakimś smakołykiem , tym co lubi najbardziej. Drugie rozwiązanie to poczekać do wieczora i po ciemku złapać papugę , w żadnym wypadku nie biegaj i nie strasz ptaka próbując teraz go złapać, wtedy będzie miał uraz i przez jakiś czas będzie się bał ręki.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

geloo
Posty: 1
Rejestracja: śr lis 29, 2006 18:12
Ptaki które hoduję:

#30

Post autor: geloo » wt sty 02, 2007 22:06

Jestem w posiadaniu aleksandretty obrożnej przez okolo miesiac papuzka gdy jest spokojna(najczesciej po poludniu i na wieczor) ale czasem takze rano spokojnie i bez zastanowienia je z ręki ,dzieje sie tak przez okolo 2 tygodnie ,lecz poza jedzeniem z ręki papużka nie jest zainteresowana zadna zabawa lub innym kontaktem ze mna :cry: probowalem roznych srotkow miedzy innymi podkladania delikatnie palce aby weszla na niego ale gdy nie widzu jedzenia denerwuje się i odlatuje na na firanke.Jest jakas szansa aby ja jakos bardziej oswoić??

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1522
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#31

Post autor: WOJTEKZ » czw sty 04, 2007 19:31

Podawaj mu cały czas smakołyki z ręki wtedy zapomni o dziobaniu i za jakiś czas znów sam będzie wchodził na palec. Pamiętajcie jednak o tym aby nie łapać bezpośrednio ptaków w rękę- one to pamiętają. Jeżeli już zajdzie konieczność złapania papugi w rękę to niech to zrobi osoba nie zaprzyjaźniona z ptakiem i to najlepiej w rękawiczce. Wtedy sana dłoń będzie inaczej kojarzona przez papugę i unikniecie dziobnięcia.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

sushi2051
Posty: 6
Rejestracja: śr gru 27, 2006 23:51
Ptaki które hoduję:
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

#32

Post autor: sushi2051 » czw sty 04, 2007 23:02

witam wszystkich :)
Mam małe pytanko, dzisiaj wypuscilam Rogera, latalam sobie w sumie 9 godzinek:) Rodzer jest papuzka ktora w ciagu dnia urywa sobie 2 drzemki od 30 minut do 50, pierwsza o 14 a druga w godzinach 18, zauwazylam ze chcialo mu sie spac jednak dziwnie patrzyl sie na swoja klatke, w pokoju mam takze klatke z krolikiem. Roger zamiast isc do swojej klatki usiadl na klatce kroliczki i poszedl spac, pozniej widzialam ze jest juz glodny jednak nei dawalam mu smakolykow bo nie jest oswojony i tak nigdy by nie wszedl do niej, jednak papuzka zamiast do swojej klatki wskoczyla do klatki krolika budzac ja, niestety krolik nie jest towarzyski wiec udziobal lekko Rogera, temu jednak to sie spodobalo i co chwile draznim mi zwierzatko:) Roger po 9 godzinach latania i zaczepiania byl juz dosc zmeczony ale nie chcial wejsc do siebie tak jakby klatki nie widzial , wiec postanowilam ze postawie klatke rogera na klatcew krolika i ten po 10 minut wlecial sobie do kaltki. opisujac to zdarzenie chcialam zapytac czy moze byc tak ze papuzka sama wybiera sobie miejsce gdzie chce byc a raczej gdzie ma stac jego klatka, dotychczas stala na stoliku obok mojego lozka a obok drugiego boku stoi na scianie moj regal wiec moze roger nie widzial calego pokoju, chcialam zapytac czy mam postawic klatke tam gdzie stala, czy moze postawic ja jeszcze wyzej na polce gdzie stoi telewizor, wtedy roger mialby na oku caly pokoj, po lewo mialby okno a po prawo krolika, wtedy okno mial naprzeciwko bo stal w rogu, prosze odpowiedcie na pytanko, chce zeby mu bylo jak najlepiej a zauwazylam ze moja papuzka jest strasznie wybredna :) pozdrawiam

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1522
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#33

Post autor: WOJTEKZ » pt sty 05, 2007 07:20

Sushi, musisz sama się zorientować w którym miejscu najlepiej odpowiada papudze ustawienie klatki i tam ją postawić , tak aby ptak sam do niej wchodził i miał dobry widok na wszystko co jest w pokoju. To że papuga dochodzi do królika to normalne , oswojone aleksandretty są bardzo ciekawe i towarzyskie i tylko patrzeć jak zacznie podjadać królikowi (i nie tylko jemu) jedzenie z miski , a nawet będzie go odganiać od posiłku chyba że się ''dogadają '' między sobą i będą jadły razem.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

Awatar użytkownika
zlosnic@
Posty: 8
Rejestracja: ndz lis 12, 2006 22:05
Ptaki które hoduję:

#34

Post autor: zlosnic@ » czw sty 11, 2007 11:52

Witam Wszystkich bardzo serdecznie!

Od września 2006 mam Aleksandrettę!! Nazywa się Buguś :) Co do oswajania to byłam bardzo zaskoczona bo od momentu przywiezienia jej do domu minęło około 5 godzin , a mój mały przyjaciel już wchodził mi na palec :)

I tak zaczęła się nasza mała przygoda, za truskawki i jarzębinę i orzeszki ziemne papug da się przysłowiowo "zabić" :) jedzenie poza klatką zjada z ręki, ostatnio nawet probował mi je wyjąć z ust :-P, przesz pręty klatki też chętnie się częstuje, ale ręki w klatce nie toleruje w ogóle. I za radą Pana Wojtka, postaram się stopniowo coś z tym fantem zrobić.

Muszę się pochwalić, że jak w pokoju się ściemnia, to Buguś daje się wszędzie pogłaskać: grzbiet, skrzydła, nie mówiąc już o głowie. Raz nawet usnął wtulony w moją szyję. Ale jak jest widno to jest z niego taki żywiołowy ptaszek, że ma mowy o głaskaniu. Czasem nawet za próby pogłaskania go oberwę dziobem :-P

A chciałam zapytać jak to jest z nauką mówienia? Bo melodyjki (jak mu się chce) to powtarza, choć nie często. Staram się powtarzać mu jedno słowo, ale wtedy zaczyna piszczeć i gaworzyć wiec wzajmenie się czasem przekrzykujemy. Myślicie że mówić kiedyś zacznie? :)

pozdrawiam!!
Załączniki
bugus.JPG
bugus.JPG (1.96 KiB) Przejrzano 13662 razy

Awatar użytkownika
Grzegorz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 859
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:07
Ptaki które hoduję: aleksandretta obrożna, większa, chińska, himalajska, różowopierśna, seledynowa, żako, rudosterka, księżniczka walii, konura słoneczna, ara ararauna
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

#35

Post autor: Grzegorz » pt lut 02, 2007 16:45

Ładniusie ptaszysko :) Dodam że nie każdą aleksę da się oswoić w tym samym stopniu (tzn że jedne można bardziej oswoić a inne mniej w zależności od jej charakteru)
www.papugi.pl - papugi ogłoszenia
Każdy dzień przynosi nowe doświadczenia...

Awatar użytkownika
zlosnic@
Posty: 8
Rejestracja: ndz lis 12, 2006 22:05
Ptaki które hoduję:

#36

Post autor: zlosnic@ » pt lut 02, 2007 20:01

Łoooo!! Ptasiu super!!

A mój mały pupil jak widzi jak ktoś coś przeżuwa (jedzenie, gumą do żucia itp) to robi się z niego taki natręt i detektyw, że siada na ramieniu i usilnie próbuje wejść "po trupach" do buzi i zobaczyć co tez tam jest. Każda aleksandretta jest taka ciekawska ;P

A tak na marginesie kiedy zaczynają się gody ptaków bo mój Buguś "tańczył" rpzed moją falistą... więc wyniosłam ją do innego pomieszczenia... i nie wiem co zrobić.

Gerard
EKSPERT-HODOWCA
Posty: 436
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 22:05
Ptaki które hoduję:

#37

Post autor: Gerard » pt lut 02, 2007 21:09

NN; Po zdjęciu wydaje mi sie że ta alka jest mutacji cynamonowej, jak kolory nie przekłamane. To oczywiście nie ma wpływu na relacje miedzy Tobą a nią więc troche poza tematem(sorki za offtopic). To tylko ciekawostka tutaj , czy lotki ma takie brązowawe? Pozdrawiam Ps. Jak to cynamonowa to może Grześkowi może przydać się na stronke do ilustracji mutacji, jak pozwolisz i jeżeli to naprawde cynamonowa a wygląda że tak.

Awatar użytkownika
Sachia
Posty: 16
Rejestracja: pt lut 27, 2009 20:52
Ptaki które hoduję: Zielona aleksandretta obrożna o imieniu Aroko.
Lokalizacja: Strzeszyce
Kontakt:

#38

Post autor: Sachia » sob lip 11, 2009 20:37

Chciałam zapytać o radę. Mianowicie zaczęłam oswajać paputa 3 miesiące po jego przybyciu do mnie. Chodowca twierdził iż jest z lęgów 08 więc można stwierdzić iż paput ma roczek lub więcej. Ale do rzeczy. Więc na początek siadałam koło jego klatki i przemawiałam do niego, codziennie ok. 15 minut. Śpiewałam, gwizdałam cichutko, wymawiałam jego imię (Aroko). Przestał się mnie bać. Schodził aby coś zjeść, napić się. Zawsze gdy oswoił się troszeczkę z moją obecnością biegał tam i z powrotem po swoim drążku. Gdy mówiłam do niego "Aroko, kochany Aroko zejdź do mnie, (błagalnym tonem :mrgreen: )" on uparcie wskazywał głową na swoją karmę (a to jest dziwne, bo jak nasypywałam mu karmy to schodził :roll: ). W końcu przestał się mnie bać. Powtarzałam ten rytuał częściej, on coraz śmielej się do mnie zbliżał.
Ale teraz gdzy podchodzę do jego klatki i stawiam glowę/rękę na jego poziomie on się nie boi. O nie. Lecz próbuje się mnie... yyy... Przestraszyć? Tak to chyba dobre określenie. Otóż gdy to robię on zbliża się trochę do mnie i stojąc w tym samym miejscu wyrzuca przednią część ciała w moim kierumku wrzeszcząc ochryple. Jak w takim wypadku się zachować i co robić? Bo to chyba nie jest oswojona papuga... :-?

Awatar użytkownika
Boguśka
-#moderator
-#moderator
Posty: 1210
Rejestracja: pn wrz 18, 2006 08:39
Ptaki które hoduję: nimfy.katarzynki.rudosterki
Lokalizacja: Kraków

#39

Post autor: Boguśka » pn lip 13, 2009 10:04

Napewno po tym co piszesz to nie jest oswojona papuga.Papuga oswojona to taka która wejdzie na ręke kiedy ją o to porosisz i się Ciebie nie boi gdy się do niej zbliżasz.3 miesiące to jeszcze krótko na to by całkowicie oswoić roczną alekse.Ale jak będziesz przedłużać czas przebywania z papugą i więcej to niej mówić to będzie coraz lepiej
Nie zawsze mów co myślisz,ale zawsze pomyśl co mówisz.

http://www.garnek.pl/gusiaxx/a

Awatar użytkownika
dzem3
Posty: 70
Rejestracja: ndz sie 02, 2009 15:53
Ptaki które hoduję: aleksandretty obrożne zielona i niebieska
Lokalizacja: Chełm

#40

Post autor: dzem3 » ndz sie 02, 2009 16:02

Witam wszystkich serdecznie!
Od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem aleksandretty obrożnej. Ptaszek przyjechał do mnie 490 km i w pięć minut po wpuszczeniu do klatki zaczął jeść, pić i głośno skrzeczeć! W czasie wymiany jedzenia picia(woda mineralna niegazowana?) troszkę się boi czasami a nie raz nie zwraca uwagi na to gdy siadam koło klatki odsuwa się i bardzo często wskakuje na huśtawkę na samą górę. Mam pytanko co zrobić by go oswoić czytałem całe to forum i staram się to wszystko robić ale coś nie ma efektów (DZIUBAS MA 4 M-CE około 28 cm czy to możliwe?) Wszyscy tu piszecie że papuga je z ręki siada na palec CZY MAM MIMO WSZYSTKO WłOżYć RęKę DO KLATKI I TAK CZEKAć? CZY MOGę Ją WYPUśCIć NA PIERWSZE LOTY PO POKOJU JUż DZIś? Proszę o wszelkie wskazówki podpowiedzi itp itd
Dzięki z góry za odzew. Pozdrawiam
Pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zachowanie aleksandrett.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość