Juleczek

Pozostałe tematy.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

Juleczek

#1

Post autor: Canilu » czw lut 28, 2013 19:29

Witam:) Zgodnie z sugestią Wojtka, postanowiłam przejść od czytania do czynu i zaprezentować wam naszą szkarłatkę. Może przy okazji pomogę tym którzy się nad tym gatunkiem zastanawiają gdyż mogę się wykazać co prawda małą bo 3 letnia, praktyką w temacie posiadania tego gatunku:)

Nasz Julek vel kurka czyli Król Julian został zakupiony na wiosnę 3 lata temu od Gerarda:) Jest to samiec a jego głowa robi się coraz bardziej czerwona i niebawem zbliżymy się mam nadzieję do finału gdzie uzyska kolor właściwy swojemu gatunkowi.

Jeśli ktoś zapytałby mnie czy zdecydowałabym się na ponowny zakup szkarłatki to odpowiedź była by conajmniej 3x TAK. Jest to papużka nie zajmująca, spokojna, mądra z naprawdę dużymi zdolnościami naśladowczymi. I żołądkiem niczym koza gdyż jest wybitnym smakoszem wszystkich tych rzeczy, których jeść oczywiście nie powinien:)

Julek ma swoją wolierę, w której spędza tylko cza gdy nas nie ma co nie zdarza się zbyt często jednak siedząc tam zachowuje pełny spokój przysiada na 1 nóżce u zwyczajnie przesypia czas do powrotu rodziców:)

Również w ciągu dnia jak pisałam jest to papużka spokojna i cicha oczywiście ma dwie pory dnia w , których nuci swoje ulubione hity jednak jest to aria opera na full tylko przyjemnie dla ucha śpiewanko:) Z łatwością nauczył się dzwonków każdego telefonu będącego w domu i skubaniec naśladuje je tak dobrze, że ja pędząc aby odebrać telefon mogłabym po prostu odebrać Julka gdyż to on "dzwoni" :mrgreen:

Oczywiście jego muzykalne umiejętności nie kończą się tylko na dzwonkach, naśladuje również budziki, wszystkie piosenki jakie mu się zagwiżdże, piszczenia naszej świnki morskiej, dzwonek domofonu i wszystko inne co ma wysoki ton i mu się spodoba:)

Nie brakuje mu również umiejętności mówienia!! Potrafi wymówić: kurka, julek, kokoko, buziaczek, szczeka :D widać , że dużo kosztuje go wypowiedzenie słówka ale potrafi to zrobić:) i szybko się uczy.

Kiedy nie muzykuje większość dnia spędza u mnie na ramieniu i nie ma możliwość żeby gdzieś pójść i zrobić coś bez niego od kąpieli aż po gotowania a w szczególności podbieranie tego co pancia je jest absolutnym musem:) Czasami lubi zostać w kuchni, żeby np wyżrec mi zapas masła;] ale kiedy zawołam Julek leci jak mały sokółi już jest u mnie na ramieniu:)

Na noc również nie jest zamykany tylko śpi przeważnie na ramieniu męża i wstaje dopiero wtedy kiedy my wstajemy a nie licząc popołudniowej drzemki i opalania idzie spać również wtedy kiedy my:)

Co do diety to odbiega ona stanowczo od diety jaką powinna mieć taka papuga;] Ma oczywiście swoją mieszankę i ukochany słonecznik cały czas w miseczce ale oprócz tego żywi się: pierogiem wyrwanym stalerza pikowaniem godnym sokoła, zupką pomidorową z makaronem ( ulubione danie) , kurczaczkiem duszonym, pomidorkiem, kalafiorkiem, kapustką, koperkiem, masełkiem, lodami, ziemniaczkami, jabłuszkiem. Można by rzec, że karmi się jak dorosły człowiek a nie jak papuga;] Próba zabronienia mu jedzenia ludzkiej strawy wiąże się ze stoczeniem zaciętej walki z nim lub zaganianiem się na śmierć prawie w obronie talerza;] bo talerz jest jego i koniec:D Ale widać służy mu ta dieta bo jest w super kondycji fizczynej, psychicznej i operowej :mrgreen:

Rada dla tych, którzy szukają papużki zabawki: Kurka jest jak ja to mówię autystyczna. Czyli o łapaniu, mizianiu pod piórkami za głowa itd nie ma mowy. Może i unnych jest inaczej ale z 4 szkarłatek jakie znam plus nasz Julo wygląda to tak samo. Będzie uwielbiał z wami siedzieć non stop zwłaszcza jak robicie coś ciekawego, ale głaskanie ogranicza się do głaskania po klacie i po dzióbku. Ale za to chętnie daje buziaki i uwielbia przylecieć z czymś dobrym żeby nas dokarmić tym co aktualnie ma w dziobie;] Mi taki charakter w zupełności wystarcza np.:)

Natomiast to co mnie najbardziej rozwesela to to, że uwielbia się dobierać ostatnio upatrzył sobie zieloną przyprawę do sałatkę i zalecał się do niej i czarował ją jakieś 20 min!!! Tak samo kocha moje różowe skarpetki ( a jak nimi ruszam to już w ogóle jest szaleństwo dobierania), filmy z kolorowymi okładkami i opakowanie po karmie na którym jest ara ( trochę nie ten kaliber ale kocha je najbardziej :mrgreen: ) a jakie piesni wtedy odchodzą , jakie pozy jakie wariacje:) Patrząc na to zdecydowaliśmy się mu dokupić bardziej żywą partnerkę hehe:) chociaż troszkę się obawiamy czy mając ją bedzie chciał dalej spędzać z nami czas...

Noo ale i tak za dużo się rozpisałam:) poniżej zdjęcia naszej kurki najnowsze oraz z większa ilością zielonego a niebawem mama nadzieję dołożę już całe czerwone:)

W razie co chętnie coś pomogę i doradzę.

PS

teraz Julo jest słodkim aniołkiem jednak zanim się "wyanielił" to na swoje konto może zaliczyć 3 pary słuchawek, 2 klawiatury od telefonu, 1 od laptopa i 1 od koputera ( bo klawisz-ki tak pieknie wychodzą), framugę, ołówki, wszystkie cekiny z moich bluzek i torebek, i koraliki i kolczyki, łańcuszki 2, gabkowe oparcie od krzesła gazetki książki:D Jednakże po tej fazie buntu i niszczenia, która minęła nam szybko jest miodzio:)

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#2

Post autor: Canilu » czw lut 28, 2013 19:43

Zdjęcia:)
Załączniki
julo11.jpg
julo11.jpg (21.33 KiB) Przejrzano 12570 razy
julo2.jpg
julo3.jpg
julo3.jpg (27.45 KiB) Przejrzano 12571 razy

Awatar użytkownika
sqrczybyk
Posty: 425
Rejestracja: wt mar 08, 2011 10:30
Ptaki które hoduję: Żako Kongijskie, Kakadu żółtolica
Lokalizacja: Koziegłowy/Poznań
Kontakt:

#3

Post autor: sqrczybyk » czw lut 28, 2013 20:31

Witaj. Już niedługo i się pięknie wybarwi... będzie taka rażąca ;-)

to jest mega dobre :-P
Canilu pisze:Na noc również nie jest zamykany tylko śpi przeważnie na ramieniu męża i wstaje dopiero wtedy kiedy my wstajemy a nie licząc popołudniowej drzemki i opalania idzie spać również wtedy kiedy my:)

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#4

Post autor: Canilu » czw lut 28, 2013 20:51

[quote="sqrczybyk"]Witaj. Już niedługo i się pięknie wybarwi... będzie taka rażąca ;-)

no powinien teoretycznie juz przy tym przepierzeniu zrobić się neonówka :mrgreen: ale i tak jak miał te pomarańczowe porty tylko to wyglądał najbardziej pociesznie:D no ale trudniej go było wypatrzeć jak się zakradał żeby coś pożreć a z takim neonem się mu już nie udaje hyhy

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#5

Post autor: Krysia- » pt mar 01, 2013 05:30

Canilu, gratuluję radości z obcowania z tym pięknym gatunkiem papużki ....... Życzę by Wasza więź trwała jak najdłużej ......... Jednak by te życzenia się spełniły, zalecam nieco więcej roztropności w tym co wolno jeść papudze, a czego nie :
Canilu pisze:Co do diety to odbiega ona stanowczo od diety jaką powinna mieć taka papuga;] Ma oczywiście swoją mieszankę i ukochany słonecznik cały czas w miseczce ale oprócz tego żywi się: pierogiem wyrwanym stalerza pikowaniem godnym sokoła, zupką pomidorową z makaronem ( ulubione danie) , kurczaczkiem duszonym, .........masełkiem, lodami, ziemniaczkami, ......... . Można by rzec, że karmi się jak dorosły człowiek a nie jak papuga;] Próba zabronienia mu jedzenia ludzkiej strawy wiąże się ze stoczeniem zaciętej walki z nim lub zaganianiem się na śmierć prawie w obronie talerza;] bo talerz jest jego i koniec:D Ale widać służy mu ta dieta bo jest w super kondycji fizczynej, psychicznej i operowej :mrgreen:

Wiesz, że ludzkie, przyprawione, smażone, solone, przetworzone jedzenie nie jest dla papugi zdrowe. Na takiej diecie za długo nie pożyje bo wszystko co szkodliwe odkłada się w organach wewnętrznych, tym samym przyczyniając się do dysfunkcji ich działania na przestrzeni czasu ..... Chodzi przede wszystkim o nerki i wątrobę. Lepiej jest zapobiegać niż potem leczyć ......
Skoro Julek jest taki towarzyski przy Waszym spożywaniu posiłków, nic nie stoi na przeszkodzie by mu stawiać na stole osobny talerz, a na nim to, co papugi jeść mogą :-D Nawet makaron, ryż, ziemniaki ale wszystko gotowane bez soli. Nawet gotowaną, obraną z mięsa kość udową kurczaka. Z tej kostki Julek może zjeść tylko miękką ,,główkę " , która dostarczy wapnia.
Pomyśl o słodkich ziemniakach - pataty lub bataty (różne jest nazewnictwo) się nazywają.

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#6

Post autor: Canilu » pt mar 01, 2013 09:28

Tak zdaje sobie sprawe z tego jak wplywa ludzkie jedzenie na papugi jednakze u mnie jest szczęście w nieszczęściu gdyż ja od dziecka choruje na IBS i moje jedzienie obywa się bez soli, bez pieprzu i bez intensywnych ziół itd. Także Julek jedząc ze mna je rzeczy nie smażone, nie pieczone tylko jak napisałam duszone gdyz gotuje tylko w parowniku z dodatkiem ziól takichi przypraw takich, ktore sama sobie hoduje czyli oregano, bazylia, tymiane, mieta, moja mieszanka suszonych warzyw w niewielkiej ilosci:-)

Caly czas zapominam, że inni jedzą swoje smakowe jedzenie i wtedy może wydawać się, ze Julek ma rzeczywiście ciężka diete:-) a tym czasem są to smaki gerbera tak na dobrą sprawę tylko, że bez chemii:-) a swoja droga takie ala gerberki dla niemowlat sama nam czesto robie czy to warzywne czy owocowe czy ryz, marchewka, lurczak i to gotuje razem potem do miksera i voila:-)

Ale dziękuje za uwagę co do batatów i chrząstki, tego spróbujemy na pewno:-)

Tak na dobrą sprawę jedyną rzeczą, którą Julek je sporadycznie no ale jednak mimo, ze mu nie wolno to lody.

A tak to karmię go karma dla duzych papug, na zmiane z mieszanką, która sami robimy, slonecznikiem, pestkami dyni i wybranymi orzechami, gerberkami wlasnej roboty o których pisałam, owocami i warzywami, kurczakiem, ryzem, makaronem. Liscmi babki i trawy, ktore sadze dla niego bo bardzo je lubi. Co ciekawe nie znosi owoców cytrusowych, lubi winogrona ale daje mu tylko te z ogrodu, ktore wyparzam i zdejmuje skorke bo jestem przewraźliwiona w temacie ptaków i winogron.
Jesli ktos by potrzebowal to chetnie podam cala liste jego menu lub sposob na gerberki:-)
When nothing goes right, go left:)

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#7

Post autor: Krysia- » pt mar 01, 2013 10:07

Współczuję wstrętnego choróbska :-( ..........
Teraz mnie uspokoiłaś i widzę, że Julek ma dietę full wypas :-D i tak trzymaj.
Tylko z tymi lodami nie fair ....... zresztą poczytaj sama http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,1358 ... aid=11026a
W artykule jest mowa o konserwantach z grupy E, więc poczytaj http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic.php?t=4719
Skoro Julek lubi lody, to nic nie stoi na przeszkodzie byś własnorecznie zrobionego gerberka zamroziła i po kawalątku co jakiś czas dała ? Możesz też zamrozić naturalny jogurt lub własnoręcznie zrobiony soczek.
A Twój przepis na własnorecznie robione gerberki możesz dopisać do tematu http://aleksandretta.pl/forum/viewtopic.php?t=2690

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#8

Post autor: Canilu » pt mar 01, 2013 10:25

haaa teraz autentycznie zrobiłam tak :shock: a potem tak :mrgreen: :lol: haha śmieje się z siebie, że na to nie wpadlam sama!!! no ale jak to mówią czasami najtrudniej wpaść na to co najłatwiejsze. Dzięeeki naprawdę:) to już wiem co będę robiła latem:)

A co do jogurtu to trochę się tego boje bo jak patrze na te składy wszystkie to tak sobie myślę, że skoro ja i julek mamy lekką dietę a mi po jogurcie wykręca brzuch to może lepiej nie? Chyba, że masz jakąś sprawdzoną markę godną polecenia?

Wykopałam parę zdjęć Julka na swoim ulubionym ręczniku np i na mównicy ( czyli jego gałęzi, którą wcześniej wypaliliśmy/opaliliśmy, bo zdania były strasznie podzielone co do brzozy dla ptaków, więc woleliśmy chuchać na zimne) no i 1 jak był jeszcze zieloną kurką :-)
Załączniki
DSC0000040.jpg
2012-07-02 13.56.17.jpg
2012-07-02 13.54.41.jpg
2012-07-02 13.52.51.jpg
2012-07-02 13.54.04.jpg
When nothing goes right, go left:)

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#9

Post autor: Krysia- » pt mar 01, 2013 14:18

Jogurtu zatem nie polecam, sama choć zdrowa, też nie kupuję takich rzeczy.
Latem pojawią się w sprzedaży dojrzałe, mięsiste owoce np brzoskwinia czy arbuz - wtedy bedziesz miała pole do popisu.
Canilu pisze: .......... czyli jego gałęzi, którą wcześniej wypaliliśmy/opaliliśmy, bo zdania były strasznie podzielone co do brzozy dla ptaków ........

Bez przesady, nie wpadajmy w paranoję :!: W naturze nikt ptakom specjalnie nie wypala gałęzi. Siadają gdzie chcą a przecież różne gatunki ptaków i zwierząt bywają w ich środowisku. Bez sensu jest trzymanie ptaka pod ,,kloszem" bo nie zahartowany organizm będzie łapał wszelkie wirusy .
Papuga zdzierając korę ściera też dziób, a poza tym zjadając jakieś odrobiny, dostarcza sobie cennych mikro i makroelementów potrzebnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Oczywiście należy obejrzeć taką gałęź, sprawdzić czy nie ma robali lub jakichś grzybowych narośli, po czym wystarczy przepłukać letnią wodą i po robocie.

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#10

Post autor: Canilu » pt mar 01, 2013 14:35

W sumie tak, ja mam "schizy" tylko z winogronami i gałęziami ( Jula mównica jest już pięknie okorowana przez niego :) ) bo nie jedną historię słyszało się jak to cała hodowla padła po winogronach lub zatruło się źle dobraną gałęzią więc tak samo jak uważam z gałęziami do ścierania dla gryzoni swoich tak samo uważam dla Jula bo łatwiej zapobiegać niż leczyć:) Mam gdzieś jeszcze wypis drzew jakie można i nie można dawać od weta ale gdzie go wsadziłam.. :roll:
When nothing goes right, go left:)

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#11

Post autor: Canilu » wt mar 05, 2013 21:49

http://www.flickriver.com/photos/tags/k ... teresting/

bardzo dużo zdjęć szkarłatek czyli na dobrą sprawę tamtejszego odpowiednika "gołębia" :)

No ale aleksy i rozelle żyją już swobodnie od Hiszpanii po Niemcy więc może i nam przyjdzie mieć takie barwne mieszczuchy:)
When nothing goes right, go left:)

Awatar użytkownika
Arecki21
Posty: 126
Rejestracja: ndz wrz 25, 2011 18:57
Ptaki które hoduję: Aleksandretty obrożne
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

#12

Post autor: Arecki21 » wt mar 05, 2013 22:01

oj mam nadzieje:D

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#13

Post autor: Canilu » wt mar 05, 2013 22:03

ja tez:D to będzie coś naprawdę niesamowitego no i ciekawe ile ludzi będzie latało z siatkami na motyle po mieście za nimi hehe:D
When nothing goes right, go left:)

Awatar użytkownika
Arecki21
Posty: 126
Rejestracja: ndz wrz 25, 2011 18:57
Ptaki które hoduję: Aleksandretty obrożne
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

#14

Post autor: Arecki21 » wt mar 05, 2013 22:15

wlasnie sie zastanawialem :D byly juz przypadki ze jakas aleksa zyla kikla lat na wolnosci w polsce tylko szkoda ze sama pozniej nie wiadomo co sie z nia stalo ale ja sie domyslam

Awatar użytkownika
Canilu
Posty: 29
Rejestracja: ndz sie 29, 2010 16:34
Ptaki które hoduję: Konury
Lokalizacja: szeligi

#15

Post autor: Canilu » ndz sie 03, 2014 17:13

Witajcie po dlugiej przerwie i wybaczcie brak polskich liter ale na telefonie mi niestety nie wchodza:-(

Julek nie zyje.....cala nieobecnosc na forum spowodowana byla walka o jego zycie, ktora niestety przegralismy. Pozniej ze wzgledu na pogatszajacy sie stan jego samiczki po utracie partnera wdalismy sie w goraczkowe poszukiwanie domu ze szkrlatkami dla niej. . Pozniej byl juz tylko smutek i pustka.

Samiczka trafila do swietnego domku jak sie okazalo do domu w ktorym przyszla na swiat takze odzyla przestala sie wyskubywac i uwierzcie mi widocznie cierpiec po stracie Julcia. Skonczyly sie tez codziennego poszukiwania go i nawolywania., ktore mi osobiscie lamaly serce....

Jak wynika z sekcji Julcio mial wrodzone problemy z nerkami, byly nie wpelni rozwiniete i nie funkcjonowaly jak nalezy dobilo go przepierzanie....to cud ze przezyl az tyle. Zmarl w rekach swojego ukochanego pancia w grudniu 2013.

Na szczescie wszystko co zle kiedys sie konczy.......Dzieki wspanialym przyjaciolom do naszego zycie znow zawitalo slonce dzieki 2 konurkom slonecznym i niedawno adoptowanej konurze czarnoglowej.
W tym miejscu chcialabym dodac, ze jesli ktos z was slyszal o konurze do adopcji niech da mi znac bo nasz dom jest pelny miejsca i serducha dla tych malych krzykaczy:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Papuga Królewska -Szkarłatka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość