Skubiace sie papugi

Będziemy omawiać co zrobić żeby nasza papuga żako czuła się bardzo dobrze- i jak zadbać o to żeby dożyła z nami razem ( 80-lat )

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
haaszek
Posty: 476
Rejestracja: czw gru 14, 2006 19:57
Ptaki które hoduję: papużki faliste
Lokalizacja: Jarosław
Kontakt:

#21

Post autor: haaszek » pt maja 29, 2009 18:18

I jeszcze jedno pytanie: czy takie postępowanie wobec papugi nie jest jej karaniem, za niewłaściwe (w naszym rozumieniu) zachowanie? Bo dla mnie tak to wygląda. Skubiesz się - za karę zostajesz spryskana wodą. Zwłaszcza jeśli papuga nie lubi być spryskiwana.

essex1
Posty: 422
Rejestracja: wt mar 10, 2009 22:20
Ptaki które hoduję: mnicha
Lokalizacja: Anglia

#22

Post autor: essex1 » pt maja 29, 2009 20:13

Oczywiscie ze mozna tak sadzic(ja zreszta tak samo myslalem),ale trzeba wybierac mniejsze zlo,jasli wogole mozna mowic ze pryskanie woda papugi to zlo.Realnie spojrzec na to-to pomoc papudze.Zwykla woda lub z aloa verem to tylko pomaga papudze na piora i skore.Duzo wieksza kara (realna kara) jest dla papugi suszarka do wlosow z cieplym i suchym strumieniem powietrza.Chyba na tym forum to czytalem rowniez.Tropikalne zwierzeta najlepiej sie czuja jak maja wilgotnosc powietrza 70% i wiecej.Papugi takimi sa.Nalezy rowniez pamietac ze skubanie papug to bardzo powazna sprawa,a jezeli sie udaje w domu bez zakupu drugiego ptaka,bez przenosin do duzej woliery to moim zdaniem nie jest to wielki problem.Po za tym spryskiwac ptaka nalezy zdecydowanie ale umiejetnie,glownie w mjejscach gdzie ptak sie skubie.Jak by nie patrzec to jest prostowanie psychiki ptakowi.Moj zako przez ten czas jak byl bardzo intesywnie spryskiwany woda to nie zauwarzylem zeby zrobil sie bardziej nerwowy czy agresywny a napewno zrobil sie bardziej cwanszy(ale to chyba z wiekiem przychodzi).
Pozdrawiam. Artur

essex1
Posty: 422
Rejestracja: wt mar 10, 2009 22:20
Ptaki które hoduję: mnicha
Lokalizacja: Anglia

#23

Post autor: essex1 » czw maja 27, 2010 20:41

Ostatnio rozmawiałem z jednym vetem na temat obcinania piór(doktor z 30 letnim doswiadczeniem).Stwierdził i gwarantował -jeśli papuga jest zdrowa a tylko sie skubie to praktycznie może wystarczyć podniesienie wilgotności w pomieszczeniu papugi do poziomu minimum 70% non stop przez kilka miesięcy.W mieszkaniu jest to raczej nie możliwe,a z angielskiego punktu widzenia da sie to zapewnić w np.conservatory(przybudówka szklana).W środku kwiaty,odpowiedni system nawilrzania-moim zdaniem jest to możliwe.U mnie jeden nawilrzacz w domu do takiego procentu wilgotnosci nie podniesie ,chyba że w danym dniu pada deszcz... :-D Co o tym myślicie? :roll:
Pozdrawiam. Artur

pysia34

#24

Post autor: pysia34 » czw maja 27, 2010 21:49

wierz mi nawet w szklanym ogrodzie utrzymanie wilgotności latem na poziomie 70% to nie lada wyzwanie :)
Natomiast jeśli chodzi o 30letnie doświadczenie z weterynarzami ptasimi, to moje spostrzeżenia są zgoła inne niestety ... żadko kiedy są dziadkowie na czasie i w temacie a 30 lat temu to takie rady jak ręczne karmienie, samotne papugi itp były na porządku dziennym :(
Mój 30 letnoi wet sam hodujący ptaki dawał zastrzyk igłą nr 11 i wszystki lek wypływał przez dziórę w skórze :( wolałam sama dawać :( tak to się ma z "dużym stażem" który stanął na etapie króla ćwieczka i jest po prostu przestarzały

essex1
Posty: 422
Rejestracja: wt mar 10, 2009 22:20
Ptaki które hoduję: mnicha
Lokalizacja: Anglia

#25

Post autor: essex1 » czw maja 27, 2010 23:13

O God :-D No może faktycznie żle się wyraziłem.Rok temu mówił mi że ptakami egzotycznymi zajmuje sie od 30 lat.Znajde linka jego przychodni i jego to wkleje.Nie o to chodzi...Po prostu często hodowcy i opiekunowie chowający papugi zapominają ,że ptaki te potrzebują dużo wilgoci na pióra i skóre.Co ciekawe-hodowcy nie zapominają,że ptaki wysiadujące jajka i młode muszą mieć więcej wilgoci w budce.Jak ptaki nieco starsze są to juz to otym sie lekko zapomina i ptak częściej sie czyści aż dochodzi do obcinania piór.
Pewnie że nie jest łatwo zorganizować taką wilgotność,ale duże palmiarnie mają,to i małe mogły by mieć...przy specjalnym nawadnianiu.Muszę pomyśleć o takiej przybudówce.. :-D
Pozdrawiam. Artur

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1633
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#26

Post autor: Krysia- » pt maja 28, 2010 06:07

essex1, Ten wet może mieć rację co do tak dużej wilgotności. Wszak większość papug żyje w tropikach, w lasach deszczowych, a tam wiadomo jak jest.

Awatar użytkownika
gabiryna
Posty: 60
Rejestracja: wt maja 11, 2010 14:06
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: zachodniopomorskie

#27

Post autor: gabiryna » ndz sty 09, 2011 19:19

Czasami jest tak,jak w moim przypadku. Mój Bolek, pomimo że w domu jestem praktycznie cały czas skubie się masakrycznie. Myślałam już o oddaniu Bolka z nadzieją na poprawę jego upierzenia po zmianie otoczenia. Skubiąca się papuga to ogromny problem,nigdy nie wiadomo co spowodowało skubanie ( poza chorobami organicznymi) i nigdy nie wiadomo co je przerwie.

pysia34

#28

Post autor: pysia34 » ndz sty 09, 2011 19:53

wiem Gabi żaczki to strasznie skomplikowane papugi :-(

Awatar użytkownika
gabiryna
Posty: 60
Rejestracja: wt maja 11, 2010 14:06
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: zachodniopomorskie

#29

Post autor: gabiryna » ndz sty 09, 2011 20:04

Skomplikowane i kochane :-D . Liczę,że wyskubany żakuś , którego wykupujesz znajdzie kochający domek.

glizda177
Posty: 629
Rejestracja: pt gru 26, 2008 20:15
Ptaki które hoduję: lora wielka aleksandretty patagonki senegalki żako kakadu
Lokalizacja: dolnośląskie

#30

Post autor: glizda177 » ndz sty 09, 2011 20:09

gabi mój kubuś mimo że ma samiczkę przestronną klatkę jest puszczany na loty i przebadany bo miał robiony ptasi profil ma kłopoty ze skubaniem . Czasem ptak ma tak zniszczoną psychikę że my mimo że zmieniamy jego świat nie jesteśmy w stanie go "wyprostować psychicznie".

Awatar użytkownika
gabiryna
Posty: 60
Rejestracja: wt maja 11, 2010 14:06
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: zachodniopomorskie

#31

Post autor: gabiryna » ndz sty 09, 2011 20:17

Glizda ja to wiem. Mam "skubańca" w domu od ...14 lat. Też uważam,że ma zapewnione wszystko co mogę mu zapewnić i...skubie się dalej. Ma okresy kiedy skubie się intensywniej. Ostatnio nawet odrosły mu lotki, które skutecznie wyciął podczas wczorajszego dnia. W jednym skrzydle ma tylko jedną lotkę reszta odgryziona.

GoldAngelo
-#moderator
-#moderator
Posty: 764
Rejestracja: ndz cze 28, 2009 23:24
Ptaki które hoduję: Papużki Faliste, Mnichy Nizinne, Rudosterki Brązowouche, Rudosterki Zielonolice, Konury Ognistobrzuche
Lokalizacja: Sędziszowice

#32

Post autor: GoldAngelo » ndz sty 09, 2011 20:29

Wiem, że to nie na temat i że może palnę głupotę, ale może ktoś z was próbował spryskiwać skubiące się ptaki jakimś strasznie niesmacznym środkiem? Kiedy papuga go wyczuje, może się zniechęci...? Wiem, że w USA ktoś na własną rękę to stosował, ale w jego przypadku była to chyba Dama Żółtowstęga. Czytałem o tym, jeszcze zanim tutaj trafiłem i kupiłem pierwszą papugę w życiu, więc mogłem coś pokręcić, ale wydaje mi się że tak to pisało...
Czasem lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać.
Pozdrawiam, Michał.

pysia34

#33

Post autor: pysia34 » ndz sty 09, 2011 20:33

tak i to nawet to żako :-(

Awatar użytkownika
gabiryna
Posty: 60
Rejestracja: wt maja 11, 2010 14:06
Ptaki które hoduję: żako
Lokalizacja: zachodniopomorskie

#34

Post autor: gabiryna » ndz sty 09, 2011 20:56

Ja też próbowałam i to wielokrotnie. Kupiłam preparat przeciw skubaniu papug (Anti Feder-Rupf firmy Beaphar). Niestety na mojego Bolka działa odwrotnie od zamierzonego skutku. Papuga po spryskaniu wyskubuje się jeszcze intensywniej. Mimo to próbowałam go dalej spryskiwać z nadzieją,że może odniesie to w końcu skutek. Niestety, miejsca spryskane są ogołacane z piór do skóry. Są osoby, które stosowały ten preparat z powodzeniem, ja niestety odnotowuję porażkę.

Awatar użytkownika
pabloj
Posty: 201
Rejestracja: wt mar 24, 2009 09:34
Ptaki które hoduję: Aleksandretty
Lokalizacja: Limanowski
Kontakt:

#35

Post autor: pabloj » ndz sty 09, 2011 21:05

gabiryna, miałem podobnie z tym samym środkiem u mojej aleksy różanej - jej bardziej pomogło odstawienie preparatu. Różnie ptaki reagują na niego.
"Ludzie stoją niżej od papug, niezależnie od wysokości żerdzi." :)
http://www.garnek.pl/pabloj/a

glizda177
Posty: 629
Rejestracja: pt gru 26, 2008 20:15
Ptaki które hoduję: lora wielka aleksandretty patagonki senegalki żako kakadu
Lokalizacja: dolnośląskie

#36

Post autor: glizda177 » ndz sty 09, 2011 21:32

U mnie ten środek nie pomaga ,kupowałam też sok z aloesu tez nie przyjemny w smaku zero reakcji ,częste kompanie też nie daje skutków mam ogromną nadzieje że w lecie jak wybuduje woliere dla dużych papug nie dobrota przestanie ..Jest też szansa że przestanie jakby się zdecydowały na lęgi .. jak zajmuje sie budką tą piórka są w dużo lepszym stanie.I tak mam dobrze bo kuba ma lotki i sterówki nie ma tylko upierzenia na brzuszku łapkach i w okolicy kuperka .Ja hm.. już przyzwyczaiłam się do jego "egzotycznej urody" zdecydowanie nadrabia tym jaki jest ..:)niech żyją miłośnicy trudnych ale wspaniałych żaczków :)

Awatar użytkownika
zby60
Posty: 182
Rejestracja: ndz sie 16, 2009 14:34
Ptaki które hoduję: kiedyś hodowałem nimfy
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

#37

Post autor: zby60 » pt lut 25, 2011 10:45

Słyszał ktoś może o próbach zapobiegania skubania poprzez obniżenie temperatury pomieszczenia, w którym przebywa papuga ?

pysia34

#38

Post autor: pysia34 » pt lut 25, 2011 15:15

tak mam :) aleksa skubała się zawsze w styczniu , w maju szła do woliery gdzie cała obrastała po ty by wyciać wszystko kolejnego stycznia :( tak kilka lat
najprawdopodobniej było to spowodowane zmianami hormonalnymi

Awatar użytkownika
zby60
Posty: 182
Rejestracja: ndz sie 16, 2009 14:34
Ptaki które hoduję: kiedyś hodowałem nimfy
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

#39

Post autor: zby60 » pt lut 25, 2011 18:56

może ta aleksa cierpiała na depresję zimową, w styczniu dni są bardzo krótkie i nawet w południe często jest szaro i ponuro

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Troska o zdrowie/pierwsza pomoc-”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość