Umieszczenie klatki w pokoju

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

czarny2807
Posty: 10
Rejestracja: śr maja 22, 2013 17:18
Ptaki które hoduję: Papugi
Lokalizacja: łódzkie

Umieszczenie klatki w pokoju

#1

Post autor: czarny2807 » czw maja 30, 2013 09:37

Czy klatka musi być tak umieszczona aby chociaż przez jakąś część dnia padało na nią słońce? Mam bardzo fajne miejsce w pokoju. W ciągu dnia dochodzi tam bardzo dużo światła, nie ma w tym miejscu przeciągów i w trakcie komunikacji po domu nie zakłócałoby się spokoju papużek. Niestety na to miejsce nigdy nie padają promienie słoneczne. Znajduje się ono po lewej stronie okna usytuowanego od zachodu. Czy jest to dobre miejsce do usytuowania klatki? Oczywiście papużki byłyby wypuszczane regularnie z klatki.

Awatar użytkownika
Krysia-
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1627
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 16:06
Ptaki które hoduję: Haszunia i jego heterę
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#2

Post autor: Krysia- » pt maja 31, 2013 05:31

czarny2807 pisze:Czy klatka musi być tak umieszczona aby chociaż przez jakąś część dnia padało na nią słońce? Mam bardzo fajne miejsce w pokoju. ....

Jest to jak najbardziej wskazane gdyż dostęp do światła słonecznego w bardzo dużym stopniu wpływa na zdrowie i upierzenie ptaków.
Oczywiście w czasie upałów czy też intensywnego nasłonecznienia papużki muszą mieć i choć trochę zacienionego miejsca by mogły się skryć przed słońcem.
czarny2807 pisze: .... Niestety na to miejsce nigdy nie padają promienie słoneczne.

:?: :?:

czarny2807
Posty: 10
Rejestracja: śr maja 22, 2013 17:18
Ptaki które hoduję: Papugi
Lokalizacja: łódzkie

#3

Post autor: czarny2807 » sob cze 01, 2013 14:27

Zrobiłem przemeblowanie pokoju. Teraz klatka wisi po prawej stronie okna w pokoju od zachodu. Od godzin popołudniowych będzie fajnie świeciło na nią słoneczko. A co najfajniejsze na część klatki będzie padało a na część nie. Jak na razie bardzo słabo widzę papużki we wnętrzu klatki bo jest ona nowa i bardzo mocno od drutów odbija się światło. Sam rozstaw drutów 1,1mm też robi swoje. A w klatce zamieszkała parka falistych. Niebieska samiczka Fredzia i chyba zielony samczyk Grzesiu. Dość sprawnie poszło im oswajanie się z nowymi warunkami. Po około 30 minutach siedzenia na dnie klatki jak szalone zaczęły molestować gałązki wierzby. Obie próbują oderwać je od klatki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Pozostałe tematy dotyczące papużek falistych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości