Pióra

Pamiętajmy, że leczyć powinien lekarz. Porady udzielane na forum to tylko dodatkowa pomoc.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Malakeja
Posty: 20
Rejestracja: ndz mar 24, 2019 19:19
Ptaki które hoduję: Aleksandretta różowopierśna

Pióra

#1

Post autor: Malakeja » sob kwie 13, 2019 14:22

Witam moja Aleksandretta jest z drugiej ręki i u poprzedniego właściciela (mojego kuzyna) zaczęła wygryzac sobie pióra. Na jednym skrzydle praktycznie piór nie ma (tych takich "długich" piór, ale skrzydło nie jest gole). Przez jaki czas będzie jej to odrastac?
Screenshot_2019-04-13-14-12-51.png
Screenshot_2019-04-13-14-12-47.png
Przez czas jaki u mnie jest jej dziób ładnie się zmienil, nie łuszczy się tak (wygląda teraz bardzo ladnie) . Mam nadzieję, że tak samo piórka jej się naprawią.

Awatar użytkownika
Agata82
Posty: 136
Rejestracja: wt paź 09, 2018 13:32
Ptaki które hoduję: Ruffi -ręcznie karmiona rudosterka zielonolica, mutacja yellow sided
Lokalizacja: Śląskie

#2

Post autor: Agata82 » sob kwie 13, 2019 19:27

o, nie wspominałaś nic wcześniej o braku lotek na skrzydłach - to może być przyczyna obijania się o wszystko - bo ona zwyczajnie ma problem z lataniem w takim stanie. Bidulka :( Brzusio też wyskubany... To jest niestety efekt tego, że ktoś miał kiedyś chwilowy kaprys posiadania papugi , a potem mu się znudziła... :( Obserwuj czy obecnie też się skubie, czasami potrzebny jest kołnierz. Jeśli masz możliwość udać się po pomoc do weterynarza, który się zna na ptakach to dobrze by było. Nie znam się, ale na pewno będzie trzeba na te lotki poczekać, szczególnie jeśli je obcina a nie wyrywa ( czyli końcówka pióra zostaje jej w ciele) Jeśli trwało to długoo - może miec już zaburzenia psychiczne i skubać się zawsze.

Wiem, że to absolutnie nie Twoja wina i że przejęłaś ją tak jak stała - jednak ma fatalną klatkę :( jest za mała, i ma fatalny kształt. Papugi żle czują się we wszelkiego rodzaju okrągłych, zaokrąglonych klatkach - najlepsze są po prostu prostokątne z płaskim dachem. Ja Cię absolutnie nie oceniam, bo wiem, że to nie Twoja decyzja, ale jeśli kiedyś będziesz miała możliwość, kupić coś większego, w normalnym kształcie - nawet używane - na pewno warto :)

Malakeja
Posty: 20
Rejestracja: ndz mar 24, 2019 19:19
Ptaki które hoduję: Aleksandretta różowopierśna

#3

Post autor: Malakeja » sob kwie 13, 2019 19:57

Właśnie dlatego ją zabrałam tak bez dokładnego przemyślenia - było mi jej po prostu szkoda. Tak marnie wyglądała. Teraz to leży sobie ze mną na łóżku, przytula się chyba jest szczęśliwsza. Alex się teraz tylko chyba czyści - tak jakby dziobem przeciąga po piórach.

Bardzo dziękuję, że powiedziałaś o klatce na pewno coś zaradzę. Ale czy nie będzie problemy żeby papuga zaakceptowała nowy domek? W tej klatce jest już trzy lata (taki czas była właśnie u kuzyna)

I jeszcze jedno pytanko - czy najważniejsza w klatce jest długość? Np. Może być 54 centymetry szerokości A 116 wysokości?

Awatar użytkownika
Agata82
Posty: 136
Rejestracja: wt paź 09, 2018 13:32
Ptaki które hoduję: Ruffi -ręcznie karmiona rudosterka zielonolica, mutacja yellow sided
Lokalizacja: Śląskie

#4

Post autor: Agata82 » ndz kwie 14, 2019 08:09

A jakie wymiary ma ta obecna klatka ?? widzę, że ma nieregularny kształt - ale szerokość i wysokość w najwyższym miejscu ??

Super , że mogłabyś jej zmienić klatkę !! Moim zdaniem - każda, która będzie więskza i o normalnym kształcie będzie OK :) Na zdrowyzwierzak.pl są klatki dla papug w dość rozsądnych cenach i tam 118x80x48 prezentują jako dla aleksandretty również. jest też 100x100
ta już jest ogromna, sama się nad nią zastanawiałam - ale nie miałabym jej gdzie postawić, bo mam komodę 80 u syna, no i stojąc na komodzie stałaby już wysoko nad naszymi głowami co jest ryzykowne, wtedy taka wysoka klatka powinna stać ciut niżej, żeby ptak był na wysokości oczu.
https://www.zdrowyzwierzak.pl/pol_m_Pta ... cts_list=1&


Zasadniczo klatka musi być taka, by papuga mogła w niej swobodnie rozłożyć skrzydła - czyli mniej więcej rozpiętość jej skrzydeł + jeszcze troszkę miejsca.


Nie sądzę by papuga odczuwała zmianę klatki może przez chwilkę jakieś zdezorienowanie - ale większa przestrzeń to zawsze radość :)

Super , że się przytula do Ciebie, zobaczysz - że odżyje przy Tobie :) Dużo owoców i warzyw jej dawaj, żeby miała witaminy :)

Malakeja
Posty: 20
Rejestracja: ndz mar 24, 2019 19:19
Ptaki które hoduję: Aleksandretta różowopierśna

#5

Post autor: Malakeja » ndz kwie 14, 2019 10:44

Obecna klatka ma 75x52x32 (wysokość, dł, szer). Już na oku mam klatkę za około 220 złotych która ma 146x54x54 (na zewnątrz) a w środku 116x53x53 - myślę, że to nawet okej. Tak właśnie codziennie daje jej jakieś warzywa lub owoce.
Mam nadzieję, że odżyje 😄
To ta klatka którą chce kupić
https://allegro.pl/oferta/duza-klatka-w ... 7984217643

Awatar użytkownika
Agata82
Posty: 136
Rejestracja: wt paź 09, 2018 13:32
Ptaki które hoduję: Ruffi -ręcznie karmiona rudosterka zielonolica, mutacja yellow sided
Lokalizacja: Śląskie

#6

Post autor: Agata82 » ndz kwie 14, 2019 14:07

super ta klatka !!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zdrowie aleksandrett i opieka nad nim”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości