Zataczam błędne koło

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Puzuar
Posty: 6
Rejestracja: pn kwie 22, 2019 13:36
Ptaki które hoduję: Papużki faliste

Zataczam błędne koło

#1

Post autor: Puzuar » pt sie 23, 2019 09:06

Witam.
Od roku jestem w posiadaniu 2 papużek falistych.
Nie za bardzo rozumiem co się dzieje w ich małych główkach...

Historia 1

Przelatują bardzo blisko twarzy, dokazują śpiewając w moją stronę oraz tańcząc.
Sytuacja 1
Wstaję i powoli podchodzę w ich stronę.
"Ale jak to? Podchodzi...? Uciekać!! ". 😑😑😑
Sytuacja 2
Nie reaguje...
Siadają na wypustke na ścianie, wiedzą, że tam im nie wolno siedzieć, i rzucają ci kawałkami farby na głowę tylko po to by się im zwróciło uwagę... A po chwili znowu popłoch... Bo wystarczy, że wypowiem imię gagatka który siedzi na tej wypustce 😭😭

Dobra... To jest pierwsza sytuacja bez wyjścia

Historia 2

Wiele razy próbowałam sposobów innych "hodowców" przekonać papużki do ręki, jednak skutek ten sam... Po 3 miesiącach nawet nie mogłam dotknąć żerdzi bo był popłoch (może to przez wizytę u weterynarza który kazał nam smarować dziobek samczykowi), wypracowałam więc własną metodę...
Jak przychodzi pora karmienia, to daję im miskę "pod dziób". Czyli trzymam miskę w taki sposób by było widać moje opuszki palców i w ten sposób podaję im jedzonko. Jak mają dość to odkładam im miskę na jej stałe miejsce. Po miesiącu już nie było popłochu. 😁😁😁
Niestety i tu się wplątuje historia 1...
I znowu to samo 😒😒😒

Awatar użytkownika
Agata82
Posty: 216
Rejestracja: wt paź 09, 2018 13:32
Ptaki które hoduję: Ruffi -ręcznie karmiona rudosterka zielonolica, mutacja yellow sided
Lokalizacja: Śląskie

#2

Post autor: Agata82 » pt sie 23, 2019 10:12

Po pierwsze - szanse na oswojenie papużek, w przypadku gdy posiada się 2 sztuki - bardzo małe. Po drugie - jeśli posiadasz je od roku - to zapomnij o postępach - jest zwyczajnie za późno - one są razem dla siebie, Ciebie akceptują i nic poza tym.
Jeśli chce się mieć papuziego pupila kupuje się jedną papużkę, ewentualnie kupuje się bardzo młode, takie, które dopiero co się usamodzielniły.

Puzuar
Posty: 6
Rejestracja: pn kwie 22, 2019 13:36
Ptaki które hoduję: Papużki faliste

#3

Post autor: Puzuar » pt sie 23, 2019 13:56

Podejrzewam, że to przez zalecenia weterynarza z przed 7 miesięcy... Tzn. Po oficjalnym stwierdzeniu świerzbu przez lekarza kazano nam podawać witaminy do wody + smarowanie dzioba witaminą A. A wiadomo... Jak smarować to trzeba było łapać... Może to z tąd to a nie inne zachowanie moich pupili... 😑😑

Awatar użytkownika
Rozalka:)
Posty: 229
Rejestracja: wt cze 14, 2016 10:57
Ptaki które hoduję: Lilianki, rudosterka zielonolica, papużki faliste
Lokalizacja: Siedlce/Warszawa

#4

Post autor: Rozalka:) » pt sie 23, 2019 16:17

a jak się zachowywały przed wizytą u weterynarza? Ogólnie małe australijskie papugi mają to do siebie, że jak nie są młode to ciężko je się oswaja a tym bardziej dwie. Jeśli już wcześniej tylko akceptowały Ciebie i bez weta nic by się nie zmieniło.

Puzuar
Posty: 6
Rejestracja: pn kwie 22, 2019 13:36
Ptaki które hoduję: Papużki faliste

#5

Post autor: Puzuar » pt sie 23, 2019 22:32

Ciężko tak na prawdę stwierdzić. Jak kupowalismy pierwszą, to z łatwością dawała się dotknąć. Swiergolił, jadł z chęcią sałatę jak się mu podało z ręki. Mój partner nalegał na drugiego paputa.. Posiadalismy drugą klatkę więc myślałam, najpierw o tym, że będą siedziały osobno. A ten jebut do klatki z Neonem 🤯
Ciri (druga papuzka) jak przykladalam palec do rzerdzi to wchodziła na oba ale na sam palec to już nie. Jeżeli chodzi o dalsze jedzenie z ręki sałaty to tylko neon. Ciri już niekoniecznie. A po wiecie to tylko popłoch.

ODPOWIEDZ

Wróć do „-Pozostałe tematy dotyczące papużek falistych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości