TROSZKĘ O OSWAJANIU

Pytania i problemy związane z zachowaniem aleksandrett.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 650
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

TROSZKĘ O OSWAJANIU

#201

Post autor: Figa » wt lis 01, 2016 10:27

Wiesz to jest mała klatka, a jak papuga była trzymana w wolierze, to tym bardziej czuje się teraz jak w więzieniu. I jeszcze taki gatunek trudny wybrałwś, moim zdaniem aleksandrety obrożne to tylko te wychowywane ręcznie nadają się na pupili domowych, pozostałe to raczej lepiej czują się w wolierach w swoim towarzystwie. Jeśli mam być szczera to marne szanse na oswojenie, ale ja nie jestem hodowcą, może ktoś jeszcze się wypowie.

Sebastos
Posty: 3
Rejestracja: ndz paź 30, 2016 11:17
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna

#202

Post autor: Sebastos » wt lis 01, 2016 14:50

Dodam jeszcze że kiedy zacząłem ją wypuszczać z klatki po dwóch tygodniach lądowała mi na dłoni zabierając z niej swój ulubiony przysmak, wykazywała chęć przebywania blisko mnie z rana wypuszczałem ją z klatki i zdarzało się że lądowała na mojej nodze gdy leżałem w łóżku. Z dnia na dzień straciła jakąkolwiek chęć zbliżania się do mnie. Żadnej krzywdy ani traumy nie doświadczyła więc nie wiem skąd taka nagła zmiana u Moli.

Shinoa
Posty: 6
Rejestracja: wt gru 06, 2016 10:20
Ptaki które hoduję: Aleksandretty obrozne (zaczynam xd)

#203

Post autor: Shinoa » wt gru 06, 2016 10:30

Czy da sie oswoic 4 miesieczna aleksandrette? Ptak jest prawdopodobnie z woliery. Czytalam ze najlepszy wiek to 2-3 miesiace no ale czy ten jeden miesiac do przodu moze sprawic ze nie bede mogla oswoic papugi?

LubieLatać
Posty: 1
Rejestracja: wt gru 13, 2016 16:18
Ptaki które hoduję: Papugi

#204

Post autor: LubieLatać » śr gru 14, 2016 23:47

Witam

Postanowiłem nie zakładać nowego tematu tylko poszukać odpowiedzi w tym.
Zacznę od początku, mam zamiar w najbliższym czasie kupić papugę w celu oswojenia jej. Dużo na ten temat wiem i dużo czytałem, ale mam JEDEN problem który może okazać się bardzo istotny i zmienić moje plany.
Nie wiem jak to ująć, więc napiszę prostymi słowami. Prowadzę sklep(nie zoologiczny), w małej miejscowości jakieś 500 metrów od domu, dlaczego o tym mówię?
Otóż codziennie nie ma mnie w domu od 9-17/10-18(godziny otwarcia zmieniają się), czyli wtedy gdy papuga jest aktywny i wtedy gdy powinienem poświęcić jej czas. Jak już wspominałem sklep jest w małej miejscowości, więc nie ma tam cały czas ruchy, więc taki czas mógłbym jej poświęcić właśnie tam w sklepie(może dziwnie brzmi, ale jeśli ktoś nie pracuje w domu a w pracy ma trochę czasu i możliwości wie o czym mówię).
Pytanie na które nie znalazłem odpowiedzi a jest BARDZO istotne, to - Czy istnieje gatunek papugi której NIE PRZESZKADZA gdy czasami w klatce pojedzie ze mną do "pracy" i spędzi ze mną dużo czasu, ale nie w pokoju(w domu) gdzie będzie na co dzień tylko właśnie w sklepie?
Mam nadzieję że dość jasno przedstawiłem sytuację.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
wojtek
EKSPERT-HODOWCA
Posty: 1588
Rejestracja: ndz wrz 17, 2006 17:59
Ptaki które hoduję: Senegalki
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

#205

Post autor: wojtek » czw gru 15, 2016 05:31

kup parę
Jeśli nie pomagasz to nie przeszkadzaj.

tulipanexraw
Posty: 3
Rejestracja: pt gru 16, 2016 14:57
Ptaki które hoduję: Nimfa

#206

Post autor: tulipanexraw » pn gru 19, 2016 09:08

Wydaje mi się, że to przez wielkość klatki. Spróbuj kupić większą.

Dzik
Posty: 1
Rejestracja: pn cze 05, 2017 18:44
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna

#207

Post autor: Dzik » pn cze 05, 2017 19:00

Dzień Dobry.

2 tygodnie temu kupiłem Aleksandrettę Obrożną ręcznie karmioną. Bez problemu wchodzi na bark, jednak problem jest gdy chce się ją pogłaskać, a nawet zaczyna być problem podczas wymiany wody z klatce.
Początkowo nie gryzła w palce, zaczęła gryźć gdy będąc na barku zaczepiała ucho. Wtedy musiałem jakoś reagować czyli pokazywałem jej palcem że nie wolno i mówiłem za każdym razem "ała". Jednak wiele sobie z tego nie robiła i szybko polubiła gryźć palec. Od 2 dni to gryzienie przerodziło się w istną agresję w stosunku do palca. Od hodowcy dostaliśmy poradę, że należy chwycić ją w obie ręce i przytulać do piersi albo do szyi. I tak ją tulić i głaskać koło dzióbka. Jest to jednak bardzo trudne, ze względu na to że wtedy potrafi dosyć nieźle pogryźć palce. I już sam nie wiem co mam robić. Czy kontynuować strategię łapania ją i tulenia, ubrać jakąś rękawiczkę żeby wytrzymać ból i czy z czasem przestanie gryźć palce, czy też coś innego zastosować? Dziękuję za każdą odpowiedź

cocotheparrot
Posty: 1
Rejestracja: pt cze 30, 2017 18:50
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna

#208

Post autor: cocotheparrot » pt cze 30, 2017 19:08

Mam dokładnie ten sam problem z moim Paputem. Ostatnio nawet zaczął się rzucać na ten palec. Jest u nas prawie miesiąc. Czasami daje się pogłaskać , ale warunkiem jest przekupienie go słonecznikiem. Nie boi się twarzy (można mu dawać nawet buziaka w głowę), często przylatuje i siada na barku, bądź plecach. Jednak kiedy widzi palec reaguje agresywnie, mimo, że na początku tak się nie zachowywał.

Drugim problemem jest niechęć do powrotu na noc do klatki. Paput wypuszczany jest codziennie na kilka godzin. I nigdy nie wrócił, żeby chociażby napić się wody lub skubnąć trochę swojej karmy. Początkowo wabiłam go na miskę i udawało się go umieścić w klatce, ale przestało działać.

Czy macie jakieś sposoby na to jak walczyć z gryzieniem i przekonać papugę do bycia dotykaną? A jak u Was z wracaniem papuga do swojego domu?
Pomóżcie! :)

Kejspal
Posty: 1
Rejestracja: pt lip 21, 2017 23:21
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna

#209

Post autor: Kejspal » pt lip 21, 2017 23:30

Witam, miesiąc temu nabyłem aleksandrette obrożną. Ma już ona 3 miesiące kupiłem ją ręcznie karmioną. Papuga bez problemu wchodzi na rękę lecz strasznie boi się głaskania jeszcze po brzuszku daje się pogłaskać lecz jeśli próbuje zacząć głaskać ją po głowie lub bo skrzydełkach panicznie się boi i dziobie lub odlatuje. Jest to moja pierwsza papuga i nie mam pojęcia co zrobić żeby się tak panicznie przestała bać mojej ręki. Z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 650
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#210

Post autor: Figa » sob lip 22, 2017 09:38

Większość oswojonych papug nielubi głaskania, to tylko niektóre lubią jak dotyka się ich głowy, czy skrzydeł. Ale miesiąc, to mało czasu, żeby się dowiedzieć jaka Twoja będzie. Potrzeba dużo czasu i delikatności, nic na siłę, bo jak ją zrazisz to napewno będzie tego unikać. Są też gatunki papug, które chętniej od innych są skore do głaskania, ale aleksandretta do nich raczej nie należy.

Awatar użytkownika
fotorobart
Posty: 400
Rejestracja: śr gru 28, 2011 21:50
Ptaki które hoduję: Wacek i Kaśka
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#211

Post autor: fotorobart » sob lip 22, 2017 16:18

jak przyjdzie okres pierzenia, polubi głaskanie po głowie :)

Akszeinga
Posty: 4
Rejestracja: śr lip 26, 2017 10:57
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna

#212

Post autor: Akszeinga » śr lip 26, 2017 16:40

Witam, od trzech tygodni jestem posiadaczką aleksandretty obrożnej. Dostałam ją w prezencie, zakupiona od hodowcy, który mówi że dopiero zaczęła sama jeść, tzn ile ma? Posiada obrączkę granatową/niebieską nr.17 co oznacza że jest z tego roku. Mierzyłam ją ma ok.27 cm a osiągają one do 40, więc chyba jest młoda? Posiada już zaznaczającą się obwódkę wokół źrenicy. Chodzi o to, że nie daje sobie wymienić karmy. Dostaje szału, ja się już przez to denerwuje bo musi jeść a nie chce mnie dopuścić do misek, które są doslownie przy wejściu. Lata, a czasami złowrogo skrzeczy. Spędzam z nią tak do 4 dni tygodniowo po 4 godziny, a tak to cały czas ktoś jest przy niej. Ale czyjekolwiek wejście do pokoju i lata jak szalona. Po tym dłuższym czasie, udaje mi się nawet trzymać rękę z bananem w wejściu do klatki, aczkolwiek jeszcze ani razu nie skubnęła, dopiero jak go tam zostawię i odejdę. Po 5 minutach gdy wstaje z łóżka skąd zaczynałam podchodzenie do klatki znów szal i lata. Czy ona nie pamięta że przed chwilą pozwoliła mi stanąć obok klatki? przez pierwszy tydzień stała u chłopaka gdzie się aż tak nie zachowywała, czy to moze byc wina ze stoi w małym pokoju i każdy mój ruch odbywa się za blisko klatki? Do tego klatka jest o wymiarach 45x60x70 za mała? Czasami lata po całej klatce i skubie wszystkie pręty, ale gdy otwieram klatkę nie wykazuje chęci żeby wylecieć z niej. (Już 5 razy miała przez dłuższą chwilę otwartą). Natomiast gdy ją kąpię prysznicem spokojnie siedzi, ostatnio gdy ja przeniosłam z łazienki na jej miejsce to siadł tak jak do kąpania i spryskiwaczem ją psiukałam to mogłam to zrobić z odległości 10 cm i nie ruszyła się nawet! Ktoś może mi powiedzieć co robie źle że fruwa jak szalona? Myślałam że z młodą papugą będzie łatwiej. (Miałam starą nimfę kiedyś i jadła mi z ręki, nigdy się tak nie miotała i nie skrzeczała) Czy to jej zachowanie sugeuje ze nie da sie jej oswoic? Czy widać potencjał? Momentami myślę, że ona jest stara i dlatego tak ciężko nawiązać mi z nią więź. Kocham papużki, dziś się nawet popłakałam z nerwów że jej tak źle, jak jej sprzątałam. Mam klatkę bez wyjmowanego dołu więc muszę całą ją przenieść do łazienki. ;/
Jeśli ktokolwiek tu jest proszę o pomoc :)

Awatar użytkownika
fotorobart
Posty: 400
Rejestracja: śr gru 28, 2011 21:50
Ptaki które hoduję: Wacek i Kaśka
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#213

Post autor: fotorobart » śr lip 26, 2017 21:23

przez to jak traktujesz paputa (ciągle ją stresujesz) nie będziecie przyjaciółmi, co najwyżej kiedyś Aleksa może będzie Cie tolerować... zostaw ją spokoju... i czekaj ...

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 650
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#214

Post autor: Figa » czw lip 27, 2017 08:17

Jak chcesz mieć pupila do głaskania, to oddaj ją hodowcy, taka aleksandretta z woliery nigdy nie będzie tak oswojona jakbyś chciała. Ona będzie się lepiej czuła jak trafi do kogoś, kto ją weźmie do woliery, do innej aleksandretty. Jak się chce pupila to, najlepiej kupić papugę młodą, która była wychowywana w domu z ludźmi.
Ale 4 dni w tygodniu po 4 godziny, to dla każdej papugi będzie o wiele za mało

Akszeinga
Posty: 4
Rejestracja: śr lip 26, 2017 10:57
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna

#215

Post autor: Akszeinga » czw lip 27, 2017 11:12

Fotorobart mam nie spedzac z nia w ogole czasu?
Figa, na pewno nie da sie takiej papugi oswoic?

Awatar użytkownika
fotorobart
Posty: 400
Rejestracja: śr gru 28, 2011 21:50
Ptaki które hoduję: Wacek i Kaśka
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#216

Post autor: fotorobart » czw lip 27, 2017 17:43

spędzaj więcej czasu, ale nie zaczepiaj jej;
oswoić tak, zaprzyjaźnić nie koniecznie

Awatar użytkownika
Figa
Posty: 650
Rejestracja: czw wrz 21, 2006 21:02
Ptaki które hoduję: Amazonka niebieskoczelna
Lokalizacja: śląskie

#217

Post autor: Figa » pt lip 28, 2017 07:51

Akszeinga pisze:
czw lip 27, 2017 11:12

Figa, na pewno nie da sie takiej papugi oswoic?
tak jak napisał fotorobart oswoić z czasem się da, nie będzie taka dzika i strachliwa, ale pupilem do głaskania i przytulania to raczej napewno nie będzie.

Marcin1606
Posty: 2
Rejestracja: śr lis 08, 2017 09:21
Ptaki które hoduję: Aleksandretta , Papużki faliste

#218

Post autor: Marcin1606 » śr lis 08, 2017 09:33

Dzień dobry.
Jestem zupełnie nowy. Moja córka kupiła 2 letnią Aleksandrette od hodowcy. Ptaszek pięny, z obrożą widać że miał kontakt z człowiekiem. Podobno był w małej klatce i ma kłopoty z lataniem. Córeczka wyczytała że nie ma już szans na oswojenie tego naszego Aleksa. Co Wy o tym sądzicie? Czy jest jeszcze jakiś cień szansy w połączeniu z cierpliwością. Aleks powoli podchodzi jak podajemy mu smakołyki na patyczku..i jest coraz mniej płochliwy. Czekam na opinie i z góry dziękuję za nie.

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1513
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#219

Post autor: WOJTEKZ » śr lis 08, 2017 10:35

Z czasem ptak powinien się oswoić ale będzie to trwało trochę dłużej bowiem ptak jest już starszy. Najszybciej i najlepiej oswajają się młode osobniki takie w wieku kilku miesięcy.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

Marcin1606
Posty: 2
Rejestracja: śr lis 08, 2017 09:21
Ptaki które hoduję: Aleksandretta , Papużki faliste

#220

Post autor: Marcin1606 » śr lis 08, 2017 11:24

A tak w przybliżeniu.Miesiąc , rok. Przepraszam że tak pytam ale córka ma 11 lat i jak się dowiedziała że nasz Aleks będzie prawdopodobnie zawsze dziki to miałem w domu rozpacz i płacz. Jeśli jeszcze mogę zapytać to czym go próbować przekupywać., jaki przysmak próbowac podawac.. Z góry dzięi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zachowanie aleksandrett.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości