TROSZKĘ O OSWAJANIU

Pytania i problemy związane z zachowaniem aleksandrett.

Moderatorzy: wojtek, misia458, Krysia-, WOJTEKZ, GoldAngelo, Boguśka, Grzegorz

Awatar użytkownika
aurea007
Posty: 43
Rejestracja: czw paź 10, 2013 14:28
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna

TROSZKĘ O OSWAJANIU

#141

Post autor: aurea007 » czw paź 31, 2013 21:34

Witam!
Ja i mój Zazu także jesteśmy w trakcie "zaprzyjaźniania się" :) Początki są bardzo trudne, zwłaszcza dla kogoś mało cierpliwego, jak np. ja :) Jednak kiedy już Wasz ptak zaczyna pomału przyjmować pokarm z ręki, wtedy zaczyna robić się ciekawie. Co dzień obserwuję postępy jakie udaje nam się uzyskać w oswajaniu, co naprawdę jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. W oczach widać jak papużka robi się coraz śmielsza. Moja pomału próbuje wskoczyć mi na ramię. Niekiedy nawet tak mnie zaskoczy, że aż się wystraszę, a przy okazji i jego :) Mimo wszystko czuję, że budują się między nami prawdziwe więzi i to jest fajne.
Czytając forum, kiedy użytkownicy piszą o "cierpliwości" naprawdę jest to strasznie demotywujące ale sama się już przekonałam i dalej przekonuje na własnej skórze, że słusznie mówią, że cierpliwość popłaca :) A gwarancją może być prawdziwa przyjaźń :):)
Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości i szybkich sukcesów w oswajaniu <hejka>

szermaciej
Posty: 5
Rejestracja: pt wrz 20, 2013 19:47
Ptaki które hoduję: aleksandretta obrożna

#142

Post autor: szermaciej » sob lis 02, 2013 22:06

Witam.
Zrobiłem kolejne postepy. Papi przylatuje już sama po jedzenie do mnie, Podlatuje ale jeszcze nie przysiada na dłużej, bierze co swoje i odlatuje. Dawałem jej na początku jedzenie przez klatkę, później wkładałem ręke z jedzeniem. Jak już była troche odważniejsza to podchodziłem do klatki (ona była wypuszczona) i sama zaczeła podlatywac. Treaz podlatuje sama gdziekolwiek w pokoju jestem i mam coś dla niej do zjedzenia. Ma teraz duże skoki "zaufanie". Cierpliwość to podstawa codziennie cierpliwie czekałem jak sama podejdzie i sie opłaciło. Mam nadzieję że dalej bedzie mocny progres. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Tutuś
Posty: 20
Rejestracja: wt paź 22, 2013 21:17
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Większa

#143

Post autor: Tutuś » pt gru 06, 2013 12:38

Ja jak narazie oswoiłam do tego stopnia :



Na rękę to one raczej nie wejdą - odrazu dziobią lub uciekają :)

Awatar użytkownika
mmax
Posty: 5
Rejestracja: sob lis 23, 2013 20:57
Ptaki które hoduję: aleksandretty obrożne

#144

Post autor: mmax » czw gru 12, 2013 09:27

Ale mają te dzioby masywne, jak taka dziabnie, to chyba palec odgryzie. <wysmiewacz>
Moje obrożne to samo, jedzenie z ręki wezmą, nawet umieją ładnie prosić, dokładnie wiem, kiedy chcą coś dostać. Ale na rękę nie wejdą, nie ma szans na razie. A mam je już ponad rok.

Awatar użytkownika
Tutuś
Posty: 20
Rejestracja: wt paź 22, 2013 21:17
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Większa

#145

Post autor: Tutuś » sob gru 14, 2013 09:25

Moje też mam już rok :) Dziobnąć potrafią naprawdę mocno :) Jak mnie widzą, że niosę jakiś smakołyk to aż przestępują z nogi na nogę tak się nie mogą doczekać. Tutaj tego nie widać bo boją się aparatu. Ogólnie są bardzo strachliwe, a zwłaszcza do obcych nieznanych im osób.

Awatar użytkownika
mmax
Posty: 5
Rejestracja: sob lis 23, 2013 20:57
Ptaki które hoduję: aleksandretty obrożne

#146

Post autor: mmax » sob gru 14, 2013 19:23

Moje obcych też nie lubią, od razu zaczynają świrować. Nawet jak ja założę jakąś czapkę albo mam ręcznik na głowie, to czasami nie wiedzą, o co chodzi i traktują mnie jak obcego. Pamiętam, kiedyś przyszedł do mnie kominiarz na oględziny, zobaczył klatkę i chciał zobaczyć ptaszka. Nie zdążyłam mu powiedzieć, że ptak (wtedy miałam tylko jednego) siedzi na gałęzi zamontowanej nad klatką. Facet podszedł zbyt blisko, papuga się tak wystraszyła, że zerwała się z gałęzi i... narobiła na niego. Myślałam, że umrę ze śmiechu. ;]

kalin
Posty: 3
Rejestracja: sob gru 21, 2013 10:09
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna

#147

Post autor: kalin » sob gru 21, 2013 10:22

Witam, posiadam aleksandrette z woilera wewnętrznego ( miała kontakt z hodowcą ale nie duży ) obrożną ma 5 miesięcy , u mnie jest już 2 tygodnie, wszystko pięknie ładnie ale , gdy siedzi w klatce jest ok mogę podejść włożyć rękę do klatki, ale gdy papuga wypuszczę to nawet nie mogę przejść koło niego bo odlatuje , a chodzi mi oto żeby go oswoić tak żeby sam do mnie przylatywał dał się głaskać itp. Dlatego pytam was jako doświadczonych jakie kroki ku temu podjąć ? Dzięki i pozdrawiam
Załączniki
kiwi.jpg
Oto On KIWI

Awatar użytkownika
misia458
-#moderator
-#moderator
Posty: 398
Rejestracja: sob maja 16, 2009 08:42
Ptaki które hoduję: Rudosterki
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#148

Post autor: misia458 » sob gru 21, 2013 18:25

Przeczytaj cały temat: viewtopic.php?f=151&t=11
a wszystkiego się dowiesz, miłej lektury.
Kochać zwierzęta to nie znaczy "być śmiesznym"

http://www.garnek.pl/anet00

A-Miki
Posty: 1
Rejestracja: czw gru 19, 2013 19:34
Ptaki które hoduję: Aleksandretta wielka
Lokalizacja: Poznań

#149

Post autor: A-Miki » ndz gru 22, 2013 12:52

Najpierw oswajaj w klatce, metoda na smakołyk się sprawdza
Artur

meski298
Posty: 41
Rejestracja: pn wrz 02, 2013 17:12
Ptaki które hoduję: Miałem 3 faliste, i Nimfe a teraz będę miał aleksandrettę obrożna

#150

Post autor: meski298 » śr sty 01, 2014 22:34

Witam Powiem wam ze, mam papugę Cały czas na wolności ponieważ klatka jest mała. służy tylko do jedzenia i picia. Z tego co mnie sie wydaje moja paputa uwielbia kukurydze:) Jak na razie z oswojeniem jest ciężko Pozwolą mi się zbliżać do niej na bardzo blisko przylatuje do mnie na biurko po jedzonko bo wiozłem postawiłem jej miseczkę na biurku żeby sie oswoiła troszkę i jest ok ale jak na razie boi się jeszcze mnie. Chodź myślę ze i tak dużo jest to ze przy mnie je powiedzcie mi co mam dalej zrobić tak jak mówiłem Ptak cały czas lata bo nie mogę mu kupić większej klatki

Awatar użytkownika
WOJTEKZ
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 1523
Rejestracja: sob wrz 16, 2006 15:12
Ptaki które hoduję: ALEKSANDRETTY OBROŻNE i kilka innych gatunków papug
Lokalizacja: ŁÓDŹ
Kontakt:

#151

Post autor: WOJTEKZ » czw sty 02, 2014 19:26

Tu masz link do dużych i nie drogich klatek http://www.zdrowyzwierzak.pl/product-po ... szara.html , możesz też przejżeć tam więcej asortymentów.
To że ktoś mówi iż trzyma ptaki przez 20 lat , wcale nie oznacza że ma o nich jakieś pojęcie. Pamiętajmy że uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam
zawadzki112@poczta.onet.pl
GG 7481455

StruZss
Posty: 1
Rejestracja: wt sty 21, 2014 13:23
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Obrożna

#152

Post autor: StruZss » wt sty 21, 2014 13:39

Witam, nie wiem czy to w tym dziale powinno być pisane no ale trudno. :)
Więc posiadam aleksandrette obrożna od ok. miesiąca(ma 7mies), kupowana od hodowcy.
Nie była ręcznie karmiona. Sprawa wygląda tak ze bierze jedzenie z reki ale tylko gdy trzymam je w palcach, podchodzę bezpośrednio do niej gdy jest poza klatką i wszystko jest okej. Nie boi się itd. Jednak gdy położę jedzenie na otwartej ręce to nie bierze a nawet się cofa o krok w tył. I jak tu ją nauczyć żeby siadała na ręce lub sama przylatywała do mnie? (tak tak wiem, CZAS...) Jakieś sugestie?

Pozdrawiam

Anita 28
Posty: 9
Rejestracja: pt maja 03, 2013 21:47
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna
Lokalizacja: Mosina

#153

Post autor: Anita 28 » wt sty 21, 2014 21:17

<heej> u mnie ''pierniki'' też na otwartą dłoń nie wejdą,ale doszłam do wniosku,że jest mi to niepotrzebne.wystarczy mi jak dłoń zamknę,rękę ustawię bokiem i siedzą na nadgarstku.

marlon
Posty: 15
Rejestracja: czw gru 26, 2013 17:03
Ptaki które hoduję: aleksandretta większa(9 lat)

#154

Post autor: marlon » czw sty 23, 2014 16:11

mój znajomy kupił od hodowcy. aleksa obrożnego kilku letniego....
miał go ponad 10 lat i nie udało mu sie go oswoić
.....na pupila kupujmy młodziaki najlepiej gdy zaczynają pobierać same pokarm...

martynka2703
Posty: 1
Rejestracja: ndz lut 23, 2014 18:59
Ptaki które hoduję: aleksandretta obrożna

#155

Post autor: martynka2703 » ndz kwie 13, 2014 18:51

mój się jeszcze nie oswoił . <dobani> Cały czas próbujemy <mruga> Może już niedługo :?:

wesoly
Posty: 33
Rejestracja: czw sty 24, 2013 22:43
Ptaki które hoduję: Aleksandretty
Lokalizacja: Warszawa

#156

Post autor: wesoly » ndz kwie 13, 2014 20:15

Co ptak to charakter - łatwiej oswoić młodego ale to nie zawsze.

tak samo jak nie da się wszystkich polubić.

Roksana
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 22, 2014 18:37
Ptaki które hoduję: Aleksandretty obrożne

#157

Post autor: Roksana » śr lip 09, 2014 07:17

Witam
6 dni temu kupiłam aleksandrette obrożną. Pierwszego dnia zostawiłam ją samą sobie, a drugiego już pozwalała siedzieć mi tuż przed klatką. Wczoraj spróbowałam dać jej smakołyk przez pręty i o dziwo go wzięła. Moje pytanie brzmi kiedy będę mogła wypuścić ją z klatki??
Czytałam, że poza klatką oswaja się dużo szybciej i łatwiej. ^^

Dodam jeszcze, że jest to ptak z woliery zewnętrznej. Ma on 2,5 miesiąca.

Awatar użytkownika
pirat59
Posty: 209
Rejestracja: sob mar 02, 2013 15:00
Ptaki które hoduję: Aleksandretta Chińskia, Kozy, Nimfy, Faliste, Barabandy, Rozelle
Lokalizacja: Luboń/Poznań
Kontakt:

#158

Post autor: pirat59 » śr lip 09, 2014 18:15

Otwórz klatkę i pozwól jej zdecydować, czy chce wyjść:) nic na siłę... CIERPLIWOŚĆ to najlepsza rada:)

Awatar użytkownika
Violetta
Posty: 13
Rejestracja: sob cze 28, 2014 21:36
Ptaki które hoduję: Aleksandretta obrożna

#159

Post autor: Violetta » śr lip 09, 2014 20:24

Też się pochwale a co ;D nam tez się udało!
Roko chętnie je z ręki i ,,dziubka '' :) dopiero od kilku dni ,ale z dnia na dzień wydaje mi się że jest coraz bardziej do mnie przekonany...Co prawda na rękę mi nie siada ,ale kto wie może zaufa mi na tyle żeby to uczynić ;) Wszystkim życzę duuużo cierpliwości i radości z pupili ;))

Roksana
Posty: 11
Rejestracja: czw maja 22, 2014 18:37
Ptaki które hoduję: Aleksandretty obrożne

#160

Post autor: Roksana » ndz lip 27, 2014 10:50

Na początku, kiedy otwierałam mu drzwiczki nie chciał wychodzić. Ale kiedy pokazałam mu jego przysmak i położyłam na placu zabaw poza klatką wyleciał za nim od razu. Dziś wypuściłam go po raz drugi. On usiadł na placu zabaw, a ja położyłam się na łóżku. Długi czas latał po pokoju, ale w końcu znienacka usiadł obok mnie i zaczą skubać mnie za rękę, ubrania.

Moje pytanie brzmi co zrobić aby dał się pogłaskać, ale jednocześnie nie zniechęcić go do siebie?? Jak to zrobić i jednocześnie czego absolutnie nie robić??

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zachowanie aleksandrett.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość